REKLAMA
TYLKO U NAS

Zmienna sesja na Wall Street. Kwestia ukraińska trzęsie rynkiem

2022-02-14 22:16
publikacja
2022-02-14 22:16

To była dość szalona sesja i to nie tylko na nowojorskich parkietach. Rynek poruszał się w rytm nierzadko sprzecznych ze sobą doniesień na temat sytuacji na Ukrainie. Dodatkowe zamieszanie siały automatyczne algorytmy inwestycyjne.

Zmienna sesja na Wall Street. Kwestia ukraińska trzęsie rynkiem
Zmienna sesja na Wall Street. Kwestia ukraińska trzęsie rynkiem
fot. Bryan Smith / / ZUMA Press

Wejdą, czy nie wejdą – to pytanie od 72 godzin zadaje sobie cały inwestycyjny świat. Sugerowana przez Amerykanów inwazja Rosji na Ukrainę oznaczałaby regularną wojnę w Europie i definitywne odrzucenie zasad obowiązujących po 1945 roku. Przez cały poniedziałek rynki poruszały się tak, jak im zagrały bieżące doniesienia.

Rano rysowała się szansa na deeskalację potencjalnego konfliktu po tym, jak przedstawiciel Ukrainy zasugerował możliwość wycofania się Kijowa z planów wejścia do NATO. Te doniesienia później szybko zdementowano. Potem przez media przelewała się fala komentarzy i dezinformacji. Wielu mówiło o groźbie rosyjskiego ataku, ale nic tego nie potwierdzało. Wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w odezwie do narodu ogłosił, że „16 lutego będzie dniem napaści. Zrobimy go Dniem Zjednoczenia”.

Inwestycyjne algorytmy błędnie zinterpretowały ten komunikat i zaczęły wyprzedawać akcje. S&P500 tracił ponad 1%, gdy zorientowano się, że to nie tak. Zresztą co to za atak „z zaskoczenia”, skoro o jego domniemanym terminie wszystkie media trąbią od piątkowego wieczoru? W efekcie tego informacyjnego chaosu za Atlantykiem otrzymaliśmy dość zmienną i nerwową sesję.

Ostatecznie Dow Jones zakończył poniedziałkowy handel ze stratą 0,49% i na poziomie 34 566,17 pkt. S&P500 poszedł w dół o 0,3,8%, osiągając wartość 4 401,67 pkt. Nasdaq w końcówce handlu także odrobił wcześniejsze straty i finiszował z neutralnym wynikiem.

Kwestia ukraińska to jednak nie jedyny problem dla Wall Street. Znacznie poważniejszą groźbą może się okazać gwałtowne zacieśnienie polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. W poniedziałek swój „jastrzębi” kurs potwierdził James Bullard. Szef Fed z St. Louis wezwał do przyspieszenia podwyżek stóp procentowych, nie bez racji zauważając, że stawką w grze jest wiarygodność banku centralnego USA. Jeśli Fed zignoruje przeszło 7-procentowa inflację CPI i nie zacznie porządnie podnosić ceny pieniądza, to grozi utratą zaufania do dolara. Jak dotąd nie potwierdziły się niedawne spekulacje, że kierownictwo Fedu może zaskoczyć rynek podwyżką stóp na niezapowiedzianym posiedzeniu.

Powoli dobiega za to końca sezon raportowania wyników za IV kwartał. Jak dotąd raportami pochwaliło się prawie ¾ spółek z indeksu S&P500 i w 78% zyski okazały się wyższe od rynkowego konsensusu. Równocześnie zarządy nierzadko rozczarowywały prognozami lub ostrzegały przed pogorszeniem wyników w najbliższych kwartałach.

KK

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki