REKLAMA
WAŻNE

Zmarł drugi górnik leczony po zapaleniu metanu w kopalni Szczygłowice

2025-01-25 18:18
publikacja
2025-01-25 18:18

Zmarł drugi górnik leczony w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich po środowym zapaleniu metanu w kopalni Knurów-Szczygłowice - poinformował PAP w sobotę rzecznik placówki Wojciech Smętek.

Zmarł drugi górnik leczony po zapaleniu metanu w kopalni Szczygłowice
Zmarł drugi górnik leczony po zapaleniu metanu w kopalni Szczygłowice
/ Centrum Leczenia Oparzeń

Zmarły górnik to jeden z kilkunastu poszkodowanych w środowym wypadku, przewieziony został od razu do siemianowickiej oparzeniówki (niektórzy trafiali tam przez inne szpitale). Zmarł w sobotę po godz. 16.

"Był to jeden z najbardziej poszkodowanych pacjentów, od początku przebywał na oddziale intensywnej opieki medycznej. Miał oparzone 80 proc. powierzchni ciała, w tym 60 proc. trzeciego stopnia, a także drogi oddechowe" - powiedział PAP Smętek.

Joanna Karwot z biura prasowego Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy kopalnia, powiedziała PAP, że zmarły w sobotę górnik mieszkał w Czerwionce-Leszczynach i miał 31 lat. Miał też 5-letni staż w ruchu Szczygłowice kopalni Knurów-Szczygłowice.

W siemianowickim Centrum Leczenia Oparzeń nadal przebywa ośmiu górników z oparzeniami ciała oraz dróg oddechowych. W szpitalu im. Ludwika Rydygiera w Krakowie leczone są dwie osoby.

Szpitale opuściło już pięciu pracowników, którzy trafili do nich po środowym wypadku - informowała wcześniej JSW. Były to placówki w Rybniku, Knurowie i Gliwicach.

W tzw. ruchu Szczygłowice należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej kopalni Knurów-Szczygłowice w środę rano zapalił się metan w ścianie XVII w pokładzie 405/1, poniżej poziomu 850. Z zagrożonego rejonu ewakuowano 44 górników.

Łącznie 17 z nich trafiło do szpitali. W czwartek przedstawiciele CLO w Siemianowicach Śląskich informowali, że zmarł pierwszy z przebywających tam górników oraz że stan sześciu innych utrzymywanych tam w śpiączce farmakologicznej był bardzo ciężki.

W kopalni jeszcze w środę, po wytransportowaniu wszystkich poszkodowanych na powierzchnię, rozpoczęto izolowanie zagrożonego rejonu - nadal w reżimie akcji ratowniczej. Akcja nadzorowana jest przez Okręgowy Urząd Górniczy (OUG) w Rybniku przy współudziale Wyższego Urzędu Górniczego (WUG).

Śledztwo ws. zdarzenia wszczęła już Prokuratura Okręgowa w Gliwicach. Postępowanie poprowadzą policjanci z komendy wojewódzkiej w Katowicach, specjaliści z zespołu ds. katastrof, który powstał w 2017 r.

Przyczyny i okoliczności zdarzenia będzie badał OUG w Rybniku, pod nadzorem WUG. Prezes WUG zdecydował też o zleceniu ekspertyz specjalistom aerologii górniczej, zlecił podległym służbom analizy bezpieczeństwa w rejonach ścian z zagrożeniem metanowym, a także zapowiedział wystąpienie o nadzwyczajną analizę takich regionów do spółek górniczych.(PAP)

mtb/ aba/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (3)

dodaj komentarz
lukaszslask
Wyrazy Wspolczucia.....
tylko po co caly czas drazymy na metanowych scianach????
sa kopalnie jak Bolek itp,gdzie metanu prawie nie ma,do tego przede wszystkim Bogdanka,ktora teraz ma zmniejszone odbiory przez Enee,wiec moze sprzedawac wiecej na zewnatrz!!! to po co wydobywamy z takich metanowych scian????dla tych emerytur po
Wyrazy Wspolczucia.....
tylko po co caly czas drazymy na metanowych scianach????
sa kopalnie jak Bolek itp,gdzie metanu prawie nie ma,do tego przede wszystkim Bogdanka,ktora teraz ma zmniejszone odbiory przez Enee,wiec moze sprzedawac wiecej na zewnatrz!!! to po co wydobywamy z takich metanowych scian????dla tych emerytur po 25 latach????
mazzy137
Czy o każdym zmarłym tragicznie kierowcy zawodowym też będziecie tu pisać?
miketheripper
Kradzione nie tuczy

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki