Kurs złota wydaje się słuchać poleceń płynących z centrali banku Goldman Sachs. Gdy tylko eksperci z Goldmana zalecają sprzedaż żółtego metalu, jego ceny zaczynają silnie zniżkować.
W zeszłym tygodniu Goldman Sachs obwieścił, że „złoto narażone jest na dalsze spadki” i że docelowa cena kruszcu w 2014 roku to 1.050 dolarów za uncję. Jak na komendę kurs kontraktów na żółty metal w ciągu następnych siedmiu sesji spadł o 90 USD/oz.
W środę po południu za uncję złota w dostawie terminowej płacono 1.301,71 USD, czyli o 0,7% mniej niż dzień wcześniej i już o 9,2% poniżej lokalnego szczytu z 28 sierpnia. W ten sposób kurs żółtego metalu pozostał w średnioterminowym trendzie spadkowym, będącym w mojej ocenie jedynie korektą wieloletniej hossy rozpoczętej w 2001 roku.
Ciekawe tylko, że kurs kontraktów na złoto z taką precyzją i dynamiką reaguje na rekomendacje wydawane przez bank Goldman Sachs. Gdy 10. kwietnia Goldman ujawnił obniżenie prognoz dla złota, kurs kruszcu w ciągu następnych trzech sesji zanurkował aż o 150 USD. Kolejne cięcie prognoz zostało ujawnione 24. czerwca, po czym kurs złota spadł o ponad 100 USD/oz w ciągu następnych trzech sesji.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl


























































