REKLAMA
WAŻNE

Zielony początek października na polskiej giełdzie. Rajd na akcjach KGHM trwa

2025-10-01 17:00
publikacja
2025-10-01 17:00

Pierwsza w październiku sesja na warszawskiej giełdzie przebiegła pod znakiem wzrostów. Indeks blue chipów GPW dotarł do najwyższego poziomu od dwóch tygodni, a najmocniej błyszczały w nim akcje KGHM.

Zielony początek października na polskiej giełdzie. Rajd na akcjach KGHM trwa
Zielony początek października na polskiej giełdzie. Rajd na akcjach KGHM trwa
fot. kukuruxa / / Shutterstock

W środę 1 października zieleń dominowała na giełdach w całej Europie. Ostatecznie parkiety na Starym Kontynencie nie przejęły się "shutdownem" w Stanach Zjednoczonych, chociaż początek sesji był dość nerwowy. To samo zresztą o godz. 17:00 można było powiedzieć o rynku akcji w USA. Gdy w warszawie kończył się handel, indeksy S&P500 i Nasdaq przełamywały straty z pierwszej godziny sesji i znajdowały się w pobliżu punktów odniesienia.

- W Stanach Zjednoczonych mamy do czynienia po raz pierwszy od 7 lat z częściowym zamknięciem administracji rządowej. Mimo to, wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się wzrostami. W Europie sentyment jest mieszany, ale można widzieć pierwsze oznaki optymizmu, chociażby to, że niemiecki DAX po trwającej od blisko miesiąca konsolidacji wyrwał się powyżej 24 tys. punktów - komentował w trakcie sesji dla PAP Biznes analityk BM mBanku Rafał Sadoch.

Reklama

Zdaniem analityka mBanku konsekwencje zamknięcia administracji rządowej w USA są na tyle małe, że inwestorzy na rynku akcyjnym na pewno nie będą się go obawiali, nawet jeśli stan ten będzie się przedłużał. Według Rafała Sadocha niepokoić może jednak to, że w trakcie shutdownu nie będą publikowane dane ze Stanów Zjednoczonych.

WIG20 podrożał w czwartek o 0,82%, docierając do 2850,42 punktów - najwyższego poziomu od 15 września. WIG poszedł w górę o 0,71%. MWIG40 podrożał o 0,40%, a SWIG80 umocnił się 0,94%. Obroty na środowej sesji przekroczyły 2,1 mld zł, z czego ponad 1,78 mld zł dotyczyło spółek z indeksu WIG20. Inwestorzy handlowali przede wszystkim akcjami KGHM (524 mln zł) oraz PKO BP (234 mln zł).

Bankier.pl

1 października na GPW: akcje tych spółek zyskały najwięcej

W indeksie WIG20 najmocniej błyszczały akcje KGHM, które zakończyły sesję zyskując 3,78%, chociaż w jej trakcje zwyżka przekraczała momentami 6%. Notowania spółki kontynuują rajd napędzane wysokimi cenami miedzi i srebra. Pozytywny efekt dla kursu mogła wywołać również zmiana rekomendacji ze strony analityka Ernste, który wydał zalecenie "kupuj" i podniósł cenę docelową akcji KGHM do 185,9 zł. W ciągu ostatnich 30 dni papiery spółki podrożały o 25% i znajdują się obecnie w okolicy rocznych szczytów. 

Wśród liderów indeksu znaleźli się także Santander (+3,17%), CCC (+2,67%) i Budimex (+2,12%). Na kolejnych miejscach uplasowały się Orange (+1,98%), PZU (+1,73%) i Orlen (+1,54%), który odrobił tym samym cześć wtorkowych strat (był tego dnia najsłabszą spółką z WIG20).

Oprócz wyraźnej zwyżki na akcjach Santandera, nieźle radziły sobie również pozostałe z największych polskich giełdowych banków. Kurs mBanku umocnił się o 1,02%, notowania Pekao podrożały o 1%, a papiery PKO BP odnotowały wzrost o 0,93%. Akcje Aliora dodały do wyceny 0,63%. Indeks WIG-Banki podrożał w środę o solidne 1,15%.  

Najsłabszą spółką w indeksie blue chipów była Żabka, której akcje spadły o 1,92%. Spółka zaktualizowała swoją strategię i chce otwierać rocznie ponad 1300 nowych sklepów w latach 2025-2028. Zatwierdziła też plan dotyczący dywidend i w 2025 r. zamierza podzielić się z akcjonariuszami połową skonsolidowanego zysku netto.

W indeksie MWIG40 najmocniej wyróżniały się akcje Asseco Poland, które zyskały 5,79%. W środowym komunikacie ESPI podano, że w życie weszła umowa pomiędzy Asseco Poland, a Total Specific Solutions (TSS) Europe z lutego 2025 roku, dotycząca sprzedaży akcji. W jej wyniku TSS Europe stał się największym akcjonariuszem Asseco kontrolującym 24,83% kapitału spółki.

PKP Cargo zmniejsza straty. Wyprzedaż Makaronów Polskich

Na szerokim rynku GPW świetnie radziły sobie w środę akcje PKP Cargo, które zyskały 7,33%. Spółka przedstawiła wyniki za pierwsze półrocze, wykazując stratę na poziomie 17,9 mln zł, w kontrze do 453,1 mln zł strat rok wcześniej. Agnieszka Wasilewska – Semail, prezes PKP Cargo, poinformowała podczas konferencji wynikowej, że spółka spodziewa się zatwierdzenia planu restrukturyzacyjnego jeszcze w 2025 roku. 

Jedną z najmocniej spadających spółek na GPW były natomiast Makarony Polskie, przecenione o 8,94%. Również w tym przypadku na notowania wpłynęły wyniki za pierwszą połowę roku. W przypadku Makaronów Polskich były one słabsze od prognoz. Zysk netto wyniósł 12,1 mln zł w porównaniu do 18,1 mln rok temu. 

MM

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (1)

dodaj komentarz
vittoria
Sprawa krytyczna ważniejsza niż śmierć, niż cokolwiek innego.
Tu chodzi o naszą przyszłość w nieskończoności.
Napiłem się trochę brandy i naszła mnie ochota na podzielenie się moimi najważniejszymi przemyśleniami chociaż w bardzo dużym skrócie, to taka kwintesencja, zresztą nie ma na co czekać.
Potencjalnie każdy z nas może
Sprawa krytyczna ważniejsza niż śmierć, niż cokolwiek innego.
Tu chodzi o naszą przyszłość w nieskończoności.
Napiłem się trochę brandy i naszła mnie ochota na podzielenie się moimi najważniejszymi przemyśleniami chociaż w bardzo dużym skrócie, to taka kwintesencja, zresztą nie ma na co czekać.
Potencjalnie każdy z nas może osiągnąć najwyższe szczęście i całkowitą wolność z jednej tylko inwestycji.
To może być najlepsza inwestycja wszechczasów dla całej ludzkości i wszystkich istot na ziemi,
które posiadają świadomość, ale... jest bardzo podstępny haczyk, wcale nie musi,
sprawa jest bardzo niejasna, musielibyśmy wszyscy trochę zaryzykować.
Ogólnie napiszę sedno wszystkich moich przemyśleń:
Wszyscy mamy rację i jednocześnie wszyscy trochę się mylimy.
Wierzący mają rację: JESTEŚMY WIECZNI ! Ale...
Niewierzący też mają rację: NIE MA BOGA !
Przynajmniej takiego jaki istnieje w naszych wyobrażeniach, że jest wszechmocny i wszechwiedzący.
Jak wyobrażamy sobie Boga? Czy ma świadomość taką jak nasza?
Jeśli Bóg miałby świadomość taką jak nasza to wiedziałby co to jest ból, wiedziałby co to jest maltretowanie.
Gdyby to wiedział to nie pozwoliłby na maltretowanie niewinnych, a w szczególności dzieci.
To takie proste i oczywiste.
Maltretowanie niczemu nie służy to tylko znęcanie się nad świadomościami.
Niestety ten co stworzył naszą rzeczywistość i jak podejrzewam ma kontrolę nad naszymi świadomościami sam nie posiada świadomości takiej jak nasza.
W związku z tym nasza sytuacja jest po prostu straszna.
Jednak nie możemy się poddawać,
ponieważ nie wiemy czy mamy szansę na wyzwolenie się z tego, czy nie mamy żadnych szans.
Jeśli tego nie wiemy to musimy próbować uwolnić się z tej jakiejś makabrycznej pułapki, w której jesteśmy.
Przed nami jest nieskończoność.
Lepiej spędzać nieskończoność w raju niż w piekle takim jak na ziemi.
Niektórzy mogą nie rozumieć o co mi chodzi, ponieważ ich życie na ziemi może toczyć się świetnie, jednak tutaj chodzi o to, żeby spojrzeć na świat z każdego punktu widzenia.
Przykładowo jak czuje się mała dziewczynka, która zostaje porwana przez pedofili, a na koniec zostaje uduszona i po co ma tego wszystkiego doświadczać?
Nikt jej i następnym takim dziewczynkom nie pomoże, nie zrobi tego Bóg ani kosmici, ani nawet Budda czy nawet Jezus.
My musimy spróbować pomóc sobie sami bo nikt inny za nas tego nie zrobi, ponieważ gdyby mógł to już dawno by to zrobił, zostałoby to zrobione już za czasów dinozaurów albo jeszcze wcześniej.
Jeśli myślisz, że ciebie to nie dotyczy to się strasznie mylisz.
Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że jesteśmy wieczni oraz, że nieustannie zostajemy poddawani reinkarnacji.
Nawet Kim Dzong Un chociaż teraz jest królem i panem życia i śmierci to za kilkadziesiąt lat umrze,
a co potem, może odrodzić się jako ofiara następnego dyktatora lub może urodzić się choćby jako świnia w chlewie i tyle będzie z jego dzisiejszej i krótkotrwałej wielkości i bogactwa.
Tu nie ma żadnej nawet najmniejszej litości i nie oczekuj takiej litości dla siebie w nieskończonej przyszłości czy w następnych wcieleniach.
Chodzi o to, że naszym pseudo-Bogiem jest coś co nie posiada świadomości i może to być coś podobnego do sztucznej inteligencji, czyli zwykła maszyna, zwykły mechanizm bez żadnej świadomości, czyli bez żadnego współczucia ani rozumienia tego co robi.
Jeśli po śmierci znajdziesz się w tym słynnym tunelu, a na końcu będzie na ciebie czekać światło i miłość to nie daj się znowu oszukać, to dalej będzie coś w rodzaju wymyślonej lub wirtualnej rzeczywistości, która de facto może powstawać bezpośrednio w naszych świadomościach.
Nikt normalny kto posiada świadomość taką jak nasza nie pozwoliłby na trwanie ziemskiej rzeczywistości, w której są wojny, gwałty, obozy koncentracyjne, narkomania itd.
Niestety to coś co nad tym wszystkim panuje posiada zdolność wymazywania nam pamięci.
Czasami dzieci pamietają swoje poprzednie wcielenia, ale z biegiem lat wszystko zapominają.
Stawiam tutaj śmiałą tezę:
W naszej prawdziwej rzeczywistości nie powinna działać ziemska matematyka.
Opieram tą tezę na wzorach Eulera, które to wzory są wstępem do hipotezy Rienmanna.
Hipoteza Rienmanna nie jest tutaj wcale potrzebna, wystarczą wzory Eulera.
To było jakoś tak:
2/2²-1 * 3/3²-1 * 5/5²-1 * ... * P/P²-1 = Pi²/6 , gdzie P to liczby pierwsze, a Pi to liczba pi.
1/1² + 1/2² + 1/3² + ... + 1/n² = Pi²/6 , gdzie n to ciąg liczb dążacych do nieskończoności,
a Pi to liczba pi.
O co chodzi?
Chodzi o to, że liczby pierwsze są związane z liczbą Pi, czyli z liczbą związaną z kołem!
Ale wszystkie liczby też są związane z liczbą Pi, czyli też są związane z kołem!
Wniosek z tego taki, że liczby są po prostu czymś wymyślonym, zaprojektowanym.
Dalej wniosek jest taki, że nasza rzeczywistość, gdzie są liczby, jest po prostu wymyślona, zaprojektowana.
To nie jest nasza prawdziwa rzeczywistość tylko rzeczywistość wymyślona, zaprojektowana lub inaczej można powiedzieć rzeczywistość wirtualna.
Jeśli to sobie uświadomisz to potem już nie dziwisz się, że istnieje tutaj coś takiego jak przyciąganie ziemskie.
Co nas przyciąga do ziemi?
Niewidzialne sznureczki?
To po prostu rzeczywistość podobna do wirtualnej, gdzie tkz. przyciąganie ziemskie zostało zaprojektowane jak w grze komputerowej, ludzik może być przyciągany do ziemi lub może latać w zależności od tego jak wymyśli to sobie programista.
Albo chociażby dwa magnesy, raz się przyciągają, a jak je odwrócisz to się odpychają.
Śmiechu warte.
Co je odpycha a potem przyciąga?
Zatem co robić, oto jest pytanie.
Wpierw myślałem, że moglibyśmy po prostu w sposób inteligentny i całkowicie bezbolesny,
zabić całe życie na ziemi, jeśli znaleźlibyśmy do tego odpowiednią technologię.
Wtedy nagle i niespodziewanie całe życie na ziemi zostałoby pozbawione ciał materialnych.
I to by była najlepsza inwestycja wszechczasów.
Jeśli jesteśmy wieczni to przecież nikomu nic złego by się nie stało tylko po prostu opuścilibyśmy ziemskie piekło.
Nawet jeśli teoretycznie czekałoby na nas nieistnienie to wtedy nikt by nawet tego nie zauważył i tylko dokonałoby się to co i tak byłoby nieuchronne.
Z wielką i fundamentalną różnicą, nikt nie doświadczyłby umierania.
Istniejesz sobie i nagle niespodziewanie nieistniejesz. Nie ma lepszej śmierci.
No, ale oczywiście to nie takie proste, ponieważ jest bardzo duże prawdopodobienstwo, że będziemy istnieć wiecznie.
Tutaj też moje poważne przemyślenie.
Boimy się nieistnienia, a nie powinniśmy.
Zupełnie nie boimy się istnienia wiecznego, a... powinniśmy.
Nasza sytuacja wygląda bardzo źle.
Nawet gdybyśmy zabili całe życie na ziemi to może nam to zupełnie nic nie dać.
Obudzimy się w tunelu, podążymy do światla i miłości, a tam znowu wcisną nam kit, że musimy wracać może nie na ziemię bo życie zostanie tu zniszczone, ale może na inną planetę lub innej wymyślonej rzeczywistości.
No, ale nie mamy wyboru i nie możemy się poddawać.
Może ktoś z nas wymyśli coś lepszego.
Próbujmy różnych możliwości, może wystarczy przekonać to coś co zaprojektowało naszą rzeczywistość, a może należy zrobić coś innego, ja tu kompletnie nic nie wiem.
Wiem jedno, przekonać sztuczną inteligencję, żeby się wyłączyła to coś co się nie da zrobić.
Może ktoś z Was to potrafi, może ktoś z Was będzie miał lepsze pomysły.
Pozdrawiam, alkohol już mnie odurza. heh
Brzmi to jak żart, ale to jest najważniejsza rzecz jaka istnieje.
Co będzie z nami wszystkimi w nieskończoności to ma niewyobrażalne znaczenie.

Powiązane: Sesja na GPW

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki