Zdobywanie uprawnień księgowych może odbywać się na dwa sposoby. Można zdać egzamin po minimum dwuletniej praktyce w księgowości oraz posiadając co najmniej średnie wykształcenie. Istnieje również możliwość zdobycia odpowiednich uprawnień bez konieczności zdawania egzaminu, ale do tego potrzebne są przynajmniej 3 lata praktyki w księgowości, studia magisterskie z rachunkowości na uczelni, które mają uprawnienia do nadawania tytułu doktora nauk ekonomicznych lub studia magisterskie lub równorzędne oraz ukończone studia podyplomowe z rachunkowości w uprawnionych jednostkach.
![]() | Piotr Szulczewski: Czy doradcy podatkowi są jeszcze potrzebni? |
Przekonują, że deregulacja, która w istocie będzie polegać na tym, że biuro rachunkowe będzie mógł założyć każdy kto będzie miał na to ochotę, przyniesie więcej kłopotów niż korzyści. Za jedyny pozytyw uznają obniżenie cen usług, ale zaraz za tym dodają spadek jakości oraz możliwe kłopoty podatników, którzy zdecydują się na skorzystanie z oferty nowych niecertyfikowanych biur rachunkowych. Księgowy to nie tylko osoba, która prowadzi księgi rachunkowe i decyduje po której stronie konta zapisze się odpowiednie pozycje. Ich zadaniem jest też rzetelne obliczanie podatku. Jeżeli będą popełniać błędy to narażą na straty nie tylko siebie, ale przede wszystkim swoich klientów oraz skarb państwa.
Budżet straci na niedokształconych księgowych
To właśnie argumentem podatkowym obrońcy licencji próbują przekonać Ministerstwo Sprawiedliwości. Ich zdaniem na niedokształconych księgowych ucierpią finanse publiczne. Nie chodzi tylko o naliczanie podatku w złej wysokości, ale przede wszystkim pieniądze wydane wzmożone kontrole fiskusa tych biur, które będą często popełniać takie błędy. Przekonują, że stracą podatnicy, bo państwo będzie musiało zwiększyć wydatki na te cele, a jednocześnie mogą się obniżyć wpływy do budżetu.
Jest to pierwsza grupa zawodowa, która twierdzi, że na deregulacji stracą nie tylko klienci i osoby posiadające odpowiednie uprawnienia, ale także budżet państwa. Moim zdaniem jest to argument nietrafiony. Praktyka pokazuje, że celem większości biur rachunkowych jest prowadzenie swoich klientów w taki sposób by płacili jak najniższe podatki. Nigdy odwrotnie.
Tak naprawdę dla przedsiębiorcy nie ma znaczenia czy księgowość będzie im prowadzić utalentowany laik, osoba, która nigdy nie miała czasu na egzaminy lub zwyczajnie jej na to nie było stać. Obecnie zwykle jest to licencjonowany i drogi księgowy, który zarządza biurem pełnym pracowników bez uprawnień. Na koniec cynik może dodać, że im państwo mniej dostanie z podatków, tym mniej wyda. Reszta zostanie w kieszeni.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl


























































