Prezydent USA Donald Trump ogłosił we wtorek na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że zaczęło obowiązywać zawieszenie broni między Iranem a Izraelem. Zaapelował do obu stron konfliktu, by nie łamały postanowień umowy.


O tym, że po czterech falach nocnego i porannego ostrzału balistycznego Izraela rozpoczął się proces zawieszenia broni, poinformowały też irańskie media.
Ze strony izraelskiej zawieszenie broni w komunikacie dla portalu Walla potwierdził wysoki rangą izraelski urzędnik, niewskazany z nazwiska. "Trump ogłosił zawieszenie broni. Utrzyma się, jeśli wszystkie strony się do niego zastosują" - powiedział.
We wtorek nad ranem otwarto izraelską przestrzeń powietrzną - poinformował urząd odpowiedzialny za cywilne lotniska w kraju.
Wcześniej Iran przeprowadził kilka serii ataków rakietowych na Izrael. W Beer Szewie na południu kraju pocisk uderzył w blok mieszkalny; zginęły cztery osoby, a kilka zostało rannych. Wcześniej oficjalny bilans mówił o trzech ofiarach śmiertelnych.
Przedstawiciel władz prowincji Gilan na północy Iranu przekazał irańskiej agencji Tasnim, że w izraelskim ataku we wtorek nad ranem zginęło dziewięć osób.
Z wcześniejszego wpisu Trumpa na Truth Social wynika, że rozejm ma rozpocząć się od 12-godzinnej przerwy w działaniach zbrojnych Iranu, a przez kolejne 12 godzin od ataków ma się powstrzymać Izrael, po czym "po 24 godzinach świat przywita oficjalne zakończenie wojny dwunastodniowej".
Netanjahu: Izrael "osiągnął swoje cele" i zgodził się na propozycję rozejmu z Iranem
Izrael poinformował w oświadczeniu wydanym we wtorek przez kancelarię premiera Benjamina Netanjahu, że po "osiągnięciu celów operacyjnych" w Iranie zgodził się na propozycję zawieszenia broni z Teheranem, złożoną przez prezydenta USA Donalda Trumpa - przekazała agencja Reutera.
W oświadczeniu przekazano, że po dwóch tygodniach ataków na Iran Izrael osiągnął wszystkie swoje cele związane z operacją przeciwko temu państwu, a nawet "znacznie więcej" - poinformowała stacja CNN.
"Izrael wyeliminował bezpośrednie, podwójne zagrożenie egzystencjalne (pochodzące z Iranu) — zarówno w sferze nuklearnej, jak i dotyczące pocisków balistycznych" — głosi oświadczenie strony izraelskiej.
"Ponadto Siły Obronne Izraela uzyskały pełną kontrolę nad przestrzenią powietrzną Iranu, zadały poważny cios irańskim przywódcom wojskowym i zniszczyły dziesiątki kluczowych celów reżimu w Iranie" - podkreśliła kancelaria Netanjahu.
Izrael podziękował prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi i Stanom Zjednoczonym za wsparcie militarne "w eliminowaniu irańskiego zagrożenia nuklearnego" i zapowiedział, że zareaguje stanowczo na jakiekolwiek naruszenie rozejmu przez Teheran – ostrzegły izraelskie władze w oświadczeniu.
Jak przekazała agencja AP, powołując się na wysokiego rangą urzędnika Białego Domu, w trakcie przygotowań do zawieszenia broni Trump komunikował się bezpośrednio z premierem Izraela, a wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio i specjalny wysłannik ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff komunikowali się kanałami bezpośrednimi i pośrednimi z Irańczykami. W wynegocjowaniu rozejmu miał pomagać również Katar.
Nie jest jasne, jaką rolę w rozmowach odegrał ajatollah Ali Chamenei, duchowy i polityczny przywódca Iranu, który wcześniej zapowiadał w mediach społecznościowych, że się nie podda - zaznaczyła AP.
Mimo rozejmu izraelski szef sztabu, generał Effie Defrin, nakazał armii pozostanie w stanie najwyższej gotowości - przekazał rzecznik wojska. Defrin podkreślił, że mimo rozejmu nie zmieniły się wytyczne dla cywilów. "Wciąż istnieje niebezpieczeństwo" - oświadczył rzecznik armii.
Rada Współpracy Zatoki Perskiej zapowiedziała nadzwyczajne spotkanie ministrów spraw zagranicznych, które ma odbyć się w stolicy Kataru we wtorek.
Izrael rozpoczął 13 czerwca zmasowane naloty na Iran, deklarując, że ich celem jest zlikwidowanie zagrożenia ze strony irańskiego programu nuklearnego i rakietowego. Iran w odpowiedzi atakował Izrael rakietami balistycznymi i dronami.
W nocy z soboty na niedzielę USA zbombardowały trzy irańskie obiekty jądrowe. Trump ogłosił ich całkowite zniszczenie, wiceprezydent J.D. Vance tego nie potwierdził, ale powiedział, że uderzenie "znacząco opóźniło" rozwój irańskiego programu nuklearnego.
W poniedziałek wieczorem Iran przeprowadził uderzenie odwetowe na amerykańską bazę lotniczą w Katarze, uprzedzając o ataku stronę katarską i USA. Według mediów żadna z ok. 10 wystrzelonych przez Iran rakiet nie osiągnęła celu; nie ma doniesień o ofiarach.
W izraelskich atakach na Iran zginęło co najmniej 430 osób, a 3500 zostało rannych - poinformowały w sobotę media państwowe, powołując się na ministerstwo zdrowia w Teheranie. W odwetowych atakach rakietowych Iranu śmierć poniosło 29 mieszkańców Izraela.(PAP)
mobr/ akl/



























































