Xi Jinping pośrednio odpowiedział na zarzuty Donalda Trumpa. Słowa przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej dały rynkom paliwo do wzrostów.
Przemówienie Xi Jinpinga z okazji otwarcia Azjatyckiego Forum w Boao w dużej mierze składało się z powtórzenia złożonych już wcześniej deklaracji. Mimo to słowa chińskiego przywódcy szerokim echem odbiły się na rynkach finansowych, które z uwagą nasłuchują wszystkich sygnałów dotyczących przebiegu amerykańsko-chińskiej wojny handlowej.
Na wstępie Xi Jinping przypomniał, że w ciągu ostatnich 40 lat (czyli od 1978 r., kiedy krajem zaczął kierować reformator Deng Xiaoping) produkt krajowy brutto Chin rósł średnio o 9,5 proc. rocznie.
- W tym czasie Chińczycy podźwignęli się z życia w biedzie i niedostatku, a dziś cieszyć mogą się życiem w umiarkowanym dostatku (…). Chińskie reformy i otwarcie na świat wychodzi naprzeciw aspiracjom obywateli dotyczącym rozwoju, innowacji i lepszego życia. To także odpowiedź na globalny trend dotyczący kooperacji i pokoju – zaznaczył. Jak dodał, „wywodząca się z czasów zimnej wojny mentalność gry o sumie zerowej” musi odejść do przeszłości.
- W tym roku znacząco zredukujemy cła importowe na samochody oraz inne produkty. Zrobimy to tak szybko, jak będzie to możliwe – dodał Xi Jinping. Według zapowiedzi chińskiego polityka zniesione mają być także ograniczenia dotyczące zagranicznych inwestycji w sektorze motoryzacyjnym.
W tym kontekście warto przypomnieć, że wczoraj na Twitterze prezydent Donald Trump przypomniał, iż amerykańskie cło na samochody wynosi 2,5 proc., podczas gdy chińskie cło na zagraniczne samochody to 25 proc.
When a car is sent to the United States from China, there is a Tariff to be paid of 2 1/2%. When a car is sent to China from the United States, there is a Tariff to be paid of 25%. Does that sound like free or fair trade. No, it sounds like STUPID TRADE - going on for years!
— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) 9 kwietnia 2018
W dalszej części przemówienia chiński przywódca zapowiedział przyspieszenie liberalizacji rynku usług finansowych dla zagranicznych podmiotów. Ani jedna wypowiedź nie stanowiła bezpośredniego odniesienia do aktualnej sytuacji, choć trudno nie doszukiwać się reakcji na ostatnie posunięcia ze strony Białego Domu.
- Wspieramy wymianę technologiczną oraz współpracę firm chińskich z zagranicznymi, jak również ochronę własności intelektualnej zagranicznych firm obecnych w Chinach – dodał. Słowa te korespondowały z ostatnim rozszerzeniem obostrzeń w handlu z Państwem Środa, co Waszyngton uzasadniał m.in. nagminną kradzieżą własności intelektualnej przez chińskie przedsiębiorstwa.
- Chiny nie celują w osiąganie nadwyżki handlowej. Mamy szczere ambicje zwiększenia importu i osiągnięcia większej równowagi – dodał.
Koncyliacyjne wystąpienie przewodniczącego Xi Jinpinga dało rynkom finansowym paliwo do wzrostów. Japoński Nikkei wzrósł o 0,54 proc., główne indeksy giełd w Hongkongu i Szanghaju rosną pod koniec dnia o ponad 1 proc. Mocna zieleń towarzyszy notowaniom kontraktów na amerykańskie indeksy – o 08.40 kontrakt na S&P500 rośnie o 1,35 proc., co zapowiada wyraźną kontynuację wczorajszych wzrostów na Wall Street.
[Aktualizacja 09:24] Warszawska giełda rozpoczęła dzień od wzrostów - WIG20 rośnie o 0,7 proc., WIG zyskuje 0,45 proc. Jeszcze większe zwyżki obserwujemy na Zachodzie - niemiecki DAX zyskuje 1,3 proc.
[Aktualizacja: 10:58] Wzrosty z GPW wyparowały - WIG20 traci 0,3 proc. Na Zachodzie wciąż dominują 1-procentowe zwyżki.
Michał Żuławiński




























































