Marcin jest studentem anglistyki. Jego miesięczny dochód wynosi nieco ponad 1 tys. zł. Część przelewają mu rodzice, część dorabia jako barman. Nigdy nie udało mu się nic odłożyć. Marcin posiada dostęp do bankowości mobilnej oraz bankowości internetowej. Pewnego razu na stronie banku pojawił się komunikat: "zainstaluj certyfikat w telefonie". Nie wiedział, że wiadomość podłożył mu koń trojański, którego miał na komputerze. Zrobił co, mu kazano i… stracił wszystkie pieniądze.
![Wystarczył jeden klik i ukradli mu wszystko, co miał [BADANIE]](https://galeria.bankier.pl/p/e/d/6907a25a08cc7e-945-567-180-423-3375-2025.jpg)
![Wystarczył jeden klik i ukradli mu wszystko, co miał [BADANIE]](https://galeria.bankier.pl/p/e/d/6907a25a08cc7e-945-567-180-423-3375-2025.jpg)
Szacuje się, że hakerzy tylko w Polsce co roku okradają klientów banków na ponad 1 mld zł. Straty z innych tytułów zdarzeń ryzykownych mogą sięgać kolejnych setek milionów zł. Bankier.pl wspólnie z Pulsem Biznesu przeprowadzi pierwsze kompleksowe badanie, którego celem jest ustalenie skali i kosztów najbardziej ryzykownych zachowań konsumentów bankowości elektronicznej. Na podstawie badania zostanie przygotowany raport wraz z eksperckimi rekomendacjami dla sektora bankowego.
Historia Marcina została wymyślona, ale nie jest nieprawdopodobna. Już ponad 4 mln ludzi korzysta z bankowości mobilnej, a ponad 12 mln z bankowości internetowej. Kilka milionów Polaków codziennie loguje się do swojego konta za pośrednictwem telefonu lub komputera. Robimy przelewy, sprawdzamy saldo, płacimy przez internet. Ale czy jesteśmy bezpieczni? Czy sami właściwie dbamy o swoje bezpieczeństwo?
Nie tylko klienci bagatelizują zagrożenie. Przypadek upublicznienia danych z rachunków klientów jednego z polskich banków pokazuje, że instytucje finansowe są pod ciągłym atakiem przestępców. W czasach upowszechnienia płatności bezgotówkowych bezpieczeństwo IT w sektorze bankowym to absolutny priorytet. Ewentualne wyłączenie możliwości dokonywania transakcji kartowych czy też dostępu internetowego do kont może nie tylko utrudnić życie, ale sparaliżować obrót gospodarczy.
Bankowość elektroniczna to wygoda i niższe koszty. Jednak nie oznacza to, że jest wolna od wad. Bardzo wielu klientów nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń przez co bagatelizują najprostsze zasady bezpieczeństwa – korzystają z niezabezpieczonych sieci wi-fi, nie aktualizują oprogramowania antywirusowego, zapisują swoje hasła w łatwo dostępnych miejscach, nie zabezpieczają telefonu kodem PIN, otwierają podejrzane e-maile i instalują oprogramowanie z niesprawdzonych źródeł.
Analizy Bankier.pl


























































