REKLAMA

Wybory prezydenckie 2025 pod lupą rosyjskich służb. Rząd ostrzega

2025-01-28 12:31, akt.2025-01-28 12:40
publikacja
2025-01-28 12:31
aktualizacja
2025-01-28 12:40

Musimy założyć, że ci, którzy źle życzą Polsce, chcą wpływać na procesy wyborcze – powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Siemoniak. Wraz z wicepremierem, ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim zapowiedział uruchomienie programu ochrony wyborów w cyberprzestrzeni i ochrony przed dezinformacją – "Parasola Wyborczego".

Wybory prezydenckie 2025 pod lupą rosyjskich służb. Rząd ostrzega
Wybory prezydenckie 2025 pod lupą rosyjskich służb. Rząd ostrzega
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Ministrowie Krzysztof Gawkowski i Tomasz Siemoniak podczas wtorkowej konferencji zaprezentowali główne założenia "Parasola Wyborczego" - programu ochrony wyborów w cyberprzestrzeni i ochrony przed dezinformacją, który wystartuje 2 lutego.

"Musimy założyć, że ci, którzy źle życzą Polsce, chcą wpływać na procesy wyborcze" – powiedział szef MSWiA. "To jest nasza odpowiedzialność, temu służy +Parasol Wyborczy+, który rozstawiamy nad procesem wyborczym razem z premierem Gawkowskim: tysiącami urzędników, funkcjonariuszy, którzy będą w to zaangażowani, (…) aby każdy polski wyborca miał poczucie, że to jego wola (…) będzie decydowała o tym, kto będzie wybrany na prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej" – dodał.

Towarzyszący mu wicepremier Gawkowski zapewnił, że w ramach "Parasola Wyborczego" "wzmocniony" zostanie m.in. portal bezpiecznewybory.pl. W planach są także m.in. bezpłatne skanowanie cyberbezpieczeństwa domen, przekazywanie informacji na temat wycieku haseł oraz mapowanie źródeł finansowania prowadzonych za pośrednictwem mediów społecznościowych. "Będziemy chcieli włączyć w przeciwdziałanie dotyczące dezinformacji wszystkie w Polsce działające platformy społecznościowe. To znaczy ruch w sieci ma być monitorowany w taki sposób, żeby nie można było na niego wpływać z zagranicy" - powiedział szef resortu cyfryzacji.

Dodatkowe działania to szkolenia dla dziennikarzy i przedstawicieli komitetów wyborczych. "Chcemy, żeby wszystkie komitety wyborcze, które zarejestrują swoich kandydatów na prezydenta, były dobrze przygotowane i miały pełną wiedzę o tym, jak wygląda zabezpieczenie wyborów przez rząd" – zapewnił Gawkowski.

Tylko na część informacyjną programu zostanie przeznaczonych kilkanaście milionów złotych.

Z kolei szef MSWiA zadeklarował wsparcie ze strony podległych mu służb, w tym Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.

Zapowiedział także stworzenie międzyresortowego zespołu do walki z dezinformacją. Znaczył, że informacje z ostatnich lat o ingerowaniu w procesy wyborcze są zbyt mocnym sygnałem dla demokratycznych państw, by nad nimi przechodzić do porządku dziennego. Zwrócił uwagę na "ogromną rolę Ministerstwa Spraw Zagranicznych, bo dezinformacja rodzi się za granicą, ma wpływ na wizerunek Polski i też na to, co mogą myśleć o różnych sprawach obywatele innych państw, czy polscy obywatele".

Szef MSWiA zwrócił uwagę, że kampanie dezinformacyjne to "wirus, choroba, która toczy przestrzeń informacyjną". Dodał, że "na całym świecie dezinformacje rozprzestrzeniają się niesłychanie szybko, mają wpływ na to, jak podchodzi do różnych kwestii opinia publiczna".

Jak poinformował wicepremier Gawkowski, już kilka tygodni wcześniej zdiagnozował wraz z ministrem Siemoniakiem, że "mamy do czynienia ze zorganizowanymi akcjami, prowokacjami, ale również z inicjatywami, które miałyby w Polsce zdestabilizować sytuację wyborczą".

"Ten wpływ był jasno adresowany. To rosyjskie służby specjalne - i te cywilne, i te wojskowe, które z pełną premedytacją, ale również z planami operacyjnymi - chciały i mają zamiar wpływać na polską kampanię prezydencką" – zaznaczył Gawkowski.

W związku z tym powstał program ochrony wyborów w cyberprzestrzeni i ochrony przed dezinformacją. "Program ochrony wyborów pod nazwą +Parasol Wyborczy+ jest odpowiedzią na to, że państwo dzisiaj staje po stronie demokracji, ustroju, chce chronić konstytucji i procesu wyborczego" – wyjaśnił.

Przestrzegł, że za próby wpłynięcia na kampanię – także w celach zarobkowych – polskie prawo przewiduje surowe kary. "Za to idzie się do więzienia" – podkreślił.

Katarzyna Czarnecka (PAP)

ksc/ ak/ kkr/ pak/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (15)

dodaj komentarz
katzpodola
I ta twarz nie skalana rozumem
mario89
brawo gawek… zapewne na wybory parlamentarne nie wpływały nic a nic hehe
lebski_gosc
Zgadzam się trzeba przyjrzeć się kampani trzaskowskiego bo istnieje prawdopodobieństwo że wpływy niemieckie które zawsze dobrze współpracowały z rosjanami mogły z nimi ubić interes.
stefan_wilmont_i_ryszard_cyba
Ale jak Jurek Soross i Ursula Von Der layen przez TVN i inne media wpływaja to jest ok. Nie ma to jak zablokowac Serwisy Muskowi i krzyczeć ze to przez Putina. nagle odkryli Ameryke w konserwach. Jak tam Donald Trump jest w koncu tym Agentem KGB czy nie jest? Bo moze trzeba by amerykanska telewizje TVN zablokowac w koncu?
mesten
A może radio z Torunia, które jest V kolumną Watykanu zablokować?
samsza odpowiada mesten
skazania jako „szpieg Watykanu” były w PRL w latach 50-tych, aleś sobie przypomniał czasy
bawara odpowiada samsza
Ckni mu się zapewne...
samsza
Wybory w październiku wygraliście bo nie było parasola, ok.
Po co wam takie chwalenie się ?
polonu
lista kandydatów jest tak ustawiona że nie ma na co wpływać

Powiązane: Ataki hybrydowe i prowokacje Rosji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki