REKLAMA

Wybieramy ubezpieczenie domu jednorodzinnego

Malwina Wrotniak2009-09-01 21:41redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2009-09-01 21:41
Wszystkim tym, którzy właśnie wybudowali lub nabyli dom z pewnością chodzą po głowie myśli czy warto i jak najlepiej ubezpieczyć swój majątek. Te same rozważania pojawiają się sezonowo u planujących urlop. Słusznie, bowiem liczba włamań i kradzieży wzrasta w miesiącach letnich. Jako że dom stanowi zwykle odzwierciedlenie życiowego dorobku, warto pomyśleć o zabezpieczeniu go, jeszcze zanim niebezpieczeństwo pojawi się na horyzoncie.

Czym dla ubezpieczyciela jest dom

Dla jednych dom to ludzie, dla innych to bliscy, ale też skupiające ich miejsce. Dla zakładów ubezpieczeń dom to precyzyjnie określony zestaw cech. W rozumieniu ubezpieczycieli domem jest zwykle budynek pełniący funkcję mieszkalną, będący w zabudowie pojedynczej, bliźniaczej lub szeregowej. Definicje powiadają ponadto, że domem jest budynek, który posiada fundamenty, dach, ściany, tynki, elewację, do tego parapety, rynny, do tego różnego typu instalacje oraz części składowe trwale połączone z budynkiem i niezbędne do korzystania z niego. Sprowadzenie do wspólnego mianownika cech, jakie w praktyce posiadają różne przecież domy, jest z punktu widzenia firm ubezpieczeniowych konieczne do skonstruowania odpowiedniej oferty.

W treści ogólnych warunków ubezpieczenia, pojęciu domu często towarzyszy definicja mieszkania. W istocie, ubezpieczenia dotyczące mieszkań i domów jednorodzinnych to produkty sprzedawane zwykle pod tym samym szyldem. Oba typy obiektów reprezentują tę samą kategorię majątku, dotyczą ich podobne ryzyka, zaś ewentualne różnice powstają w związku z indywidualnymi potrzebami klienta i konkretyzuje się je na poziomie szczegółowych zapisów. Wtedy widać, jak – mimo podobieństw - polisa polisie nierówna.

By poradzić sobie z wyborem ubezpieczenia, które z jednej strony zapewni należytą ochronę, a z drugiej nie będzie produktem nadmiernie rozbudowanym, za który trzeba by zapłacić zbyt wiele, konieczna jest dłuższa chwila zastanowienia nad prawdziwym powodem poszukiwania polisy.

Co dokładnie ubezpieczać

Jedno z dwóch pytań, które należałoby zadać sobie dobierając produkt, to „co jest dla mnie w moim domu najcenniejsze?”. Podczas gdy większość osób poszukuje ochrony dla zgromadzonych w domu sprzętów RTV/AGD czy gotówki, znajdzie się spora grupa szukających ubezpieczenia z myślą przede wszystkim o gromadzonych od lat okazach kolekcjonerskich czy mających ogromną wartość sentymentalną rodzinnych pamiątkach. Mimo różnic, w obu tych przypadkach priorytetem stanie się zabezpieczenie na wypadek włamania, kradzieży, rabunku. Są to istotnie, najbardziej powszechne zagrożenia i z myślą o nich powstało najwięcej produktów.

W wielu przypadkach potrzeby stają się jednak bardziej wyszukane, dlatego warto pogłębić indywidualną analizę majątku i zadań sobie pytanie: „które z niebezpieczeństw w największym stopniu zagrażają mojemu majątkowi?”. Oczywiście, trudno wyrokować - ubezpieczenie to wszak produkt mający z definicji chronić przez nieprzewidzianymi zdarzeniami. Można jednak przypuszczać, że innym zagrożeniom będą podlegali mieszkańcy wielkich metropolii (ot, chociażby włamaniom i kradzieżom), a innym mieszkańcy obszarów wiejskich o specyficznym ukształtowaniu terenu. W tym drugim przypadku na czołowe miejsce wysunie się chęć ubezpieczenia na wypadek zdarzeń losowych wywołanych siłami natury (powodzie, tornada, gradobicia).

Czym różnią się oferty

Po ustaleniu co i na jakie okoliczności chcemy ubezpieczyć, można przystąpić do porównania ofert. Warto przy okazji wspomnieć, że dom co do zasady może ubezpieczyć tylko jego prawowity właściciel. W przypadku, gdy budynek jest zamieszkiwany przez lokatorów w oparciu o umowę najmu lub użytkowania, w niektórych firmach również oni będą mogli wykupić polisę, przeważnie jednak obejmującą wyłącznie posiadany przez nich, a przechowywany w budynku majątek ruchomy. Natomiast objęcie ochroną samych murów i innych trwałych konstrukcji budynku w dalszym ciągu należało będzie do właściciela.

Co mają mu do zaoferowania ubezpieczyciele? Typowe dla ubezpieczeń majątku jest konstruowanie polis w tzw. pakietach, obejmujących różne rodzaje ryzyk związanych z nieruchomościami mieszkaniowymi. Dla niewymagających przygotowano polisy w wariancie podstawowym, przewidujące ochronę na wypadek:
- zdarzeń losowych takich, jak pożar, uderzenie pioruna, wybuch, upadek statku powietrznego, huraganu, powodzi, gradu, implozji, uderzenia pojazdu mechanicznego, lawiny, osunięcia się ziemi itp.,
- rabunku, włamania i kradzieży mienia ruchomego,
- dewastacji mienia,
- uszczuplenia środków pieniężnych, spowodowanego koniecznością zapłaty odszkodowania z tytułu odpowiedzialności cywilnej.

Indywidualny charakter każdego z domów – o czym była już mowa - powoduje, że zakres potrzeb często wymyka się poza standardową ofertę. W większości firm ubezpieczeniowych nie ma problemu z ubezpieczeniem nietypowego majątku, w takim przypadku trzeba jednak liczyć się z dodatkowymi kosztami. Zdziwienia nie powinna budzić konieczność uiszczenia podwyższonej składki przez właściciela, który szuka polisy dla zgromadzonych w domu:
- dzieł sztuki i okazów kolekcjonerskich,
- wyrobów ze srebra, złota czy platyny,
- papierów wartościowych,
- aktów, dokumentów, rękopisów,
- programów i danych komputerowych,
- trofeów myśliwskich,
- przedmiotów służących wykonywaniu działalności gospodarczej,
- paliw etc.

Porównując oferty ubezpieczycieli warto zwrócić uwagę nie tylko na to, czy dany produkt w ogóle obejmie ochroną mienie ruchome, ale też w jakim zakresie. Nierzadkie są bowiem przypadki stosowania tzw. podlimitów – procentowych ograniczeń wpływających na wysokość wypłacanego odszkodowania. Stosowanie podlimitów związane jest z wyższym ryzykiem towarzyszącym mieniu ruchomemu. Dla przykładu częstą praktyką są ograniczenia dla sprzętów RTV w wysokości ok. 10%, co oznacza, że w razie wystąpienia szkody, ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie w wysokości nie wyższej niż 10% zadeklarowanej sumy ubezpieczenia. Podobnie chociażby z przechowywaną w domu gotówką – ograniczenie będzie tu wynosiło kilka procent.

Na te elementy OWU warto zwrócić uwagę

Aby wysokość wypłaconego odszkodowania nie była niemiłym zaskoczeniem, warto zawczasu zwrócić uwagę na kilka dodatkowych elementów OWU.

Jednym z nich są górne ograniczenia sumy ubezpieczenia. Dokonanie szybkiego zakupu polisy dla domu, bez konieczności poddawania posiadanego majątku zewnętrznej rewizji, jest często możliwe jedynie do ustalonej przez ubezpieczyciela kwoty. Wyższe sumy ubezpieczenia ustala się natomiast po oszacowaniu wartości nieruchomości przez rzeczoznawcę, oraz po przedstawieniu sposobów zabezpieczenia majątku (alarmy, zamki, domofon, kłódki).

Pod rozwagę należy też wziąć sposób ustalania sumy gwarancyjnej. Przy tzw. ubezpieczeniu na sumy stałe, górna granica odpowiedzialności zakładu będzie orientacyjną sumą wartości wszystkich zgłoszonych do ubezpieczenia przedmiotów. Natomiast przy ubezpieczeniu na pierwsze ryzyko, jako sumę ubezpieczenia wskazuje się maksymalną wartość odszkodowania, jaką zakład ubezpieczeń wypłaci przy pierwszej szkodzie. Ze względu na to, że w praktyce nieczęsto można utracić majątek w 100% jego wartości, również kwota ubezpieczenia „na pierwsze ryzyko” powinna być wskazana w sposób przemyślany.

Równolegle do poczynionych w tym zakresie wyborów, należy zwrócić uwagę na pewne czynniki determinujące wysokość wypłacanego odszkodowania.
W związku z niechęcią zakładów do likwidowania szkód o nieznacznej wartości, stosuje się franszyzę integralną. Polega ona na zapisie w umowie, że zakład ubezpieczeń nie będzie uruchamiał procesu likwidacji, jeśli wartość szkody będzie niższa niż ustalony limit. W praktyce franszyza ta dotyczy kwot na poziomie 100 zł. Takie rozwiązanie ma chronić interesy zakładu ubezpieczeniowego, dla którego podejmowanie się likwidacji zbyt wielu drobnych szkód jest nierentowne.
Z kolei franszyza redukcyjna ma za zadanie motywować ubezpieczających się do lepszego dbania o ochronę swojego majątku. Redukcja polega na pomniejszaniu kwoty wypłacanego odszkodowania o pewną ustaloną wcześniej wartość – może to być na przykład 10% sumy ubezpieczenia, albo też konkretnie wskazana kwota. Zatem w sytuacji zrealizowania się któregoś z ryzyk, zakład ubezpieczeń wypłaci odszkodowanie w pomniejszonej kwocie. Sytuację tą można odwrócić za sprawą tzw. wykupu udziału własnego, co oznacza wniesienie dodatkowej opłaty, powodującej, że odszkodowanie będzie wypłacane w całości.

W myśl zasady „przezorny zawsze ubezpieczony”, warto przeczytać polisę pod kątem tzw. wyłączeń – sytuacji, na wypadek których zakład ubezpieczeń w ogóle nie jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania. Bardzo często ubezpieczyciele nie ponoszą odpowiedzialności za szkody na domu:
- spowodowane przez wojny i ataki terrorystyczne,
- wywołane tąpnięciami lub prowadzonymi pracami górniczymi,
- będące skutkiem przepięć elektrycznych,
- wynikające z nienależytej ostrożności/niedbałości właściciela domu (np. zalanie pokoju na skutek niedomkniętych okien),
- dotyczące przedmiotów znajdujących się w pomieszczeniach przyległych do domu (piwnice, garaże, balkony),
- dotyczące przedmiotów przechowywanych w domu, nie należących do właściciela, a jedynie pożyczonych, wziętych do naprawy itp.

W związku z indywidualnymi oczekiwaniami ubezpieczających, produkty ochronne dla majątku, w tym domu, są trudne do porównania w sposób zerojedynkowy. Dobór kryteriów wyboru to proces silnie spersonalizowany.

Podczas gdy dla jednych istotna będzie jak najniższa składka (kierowanie się głównie kryterium ceny jest zdecydowanie odradzane), inni chętnie zgodzą się na wyższe kwoty, byleby tylko umożliwiono im płatności w systemie ratalnym. Ze względu na różnice w wartości posiadanych majątków, klienci zakładów ubezpieczeniowych skierują swoje kroki tam, gdzie bez problemu ubezpieczą majątek na każdą konieczną kwotę. W zależności od typu posiadanych dóbr, winni skupić uwagę na szczegółowych zasadach odpowiedzialności zakładów ubezpieczeń.

Optymalny produkt to nie ten, który jest najtańszy, ni ten, który wybierze większość. Właściwym będzie ten, który z jednej strony nie przekroczy możliwości finansowych właściciela posiadłości, a z drugiej będzie jak najdokładniejszą odpowiedzią na jego potrzeby. Na wstępie zalecono postawienie sobie dwóch pytań – o to, co jest najcenniejsze, a co najbardziej groźne. Studiując katalogi ofert i konsultując się z doradcami, warto kontrolnie przypominać sobie powody swojej wizyty w zakładzie ubezpieczeń.







Źródło:
Malwina Wrotniak
Malwina Wrotniak
redaktor naczelna Bankier.pl

Redaktor naczelna Bankier.pl. Autorka wielu publikacji z zakresu finansów, ukazujących się na łamach serwisu od 2008 roku. W przeszłości dziennikarz specjalizujący się w tematyce ubezpieczeń, doceniona Nagrodą Polskiej Izby Ubezpieczeń dla Środowiska Dziennikarskiego. Autorka emigracyjnych projektów "Tam mieszkam" i "Zawróceni", uhonorowana Nagrodą im. Macieja Płażyńskiego dla dziennikarzy i mediów służących Polonii. W 2016 r. wydała książkę "Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą". Absolwentka studiów doktoranckich na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.

Tematy
Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Zamów kartę flotową BP Komfort Prepaid i odbierz 200 zł w prezencie

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~niki
W artykule brakuje ważnej informacji na temat likwidacji szkód i metod wyceny odszkodowania. Może się okazać, iż w przypadku "niedoubezpieczenia" domu w niktórych towarzystwach klient otrzyma np. 50% wartości szkody.
Warto o tym napisać.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki