Wojna cenowa tocząca się wśród chińskich producentów samochodów nie oszczędza żadnego gracza. Właśnie przekonali się o tym akcjonariusze BYD, którego notowania spadły w poniedziałek po prezentacji kwartalnych wyników. Zysk spółki okazał się o aż 30% niższy niż rok temu.


W poniedziałek tuż po otwarciu giełdy w Hongkongu akcje BYD spadały o ponad 8% w reakcji na kwartalne wyniki spółki. W dalszej części dnia notowania odrobiły część strat i zakończyły sesję przecenione o 5,21%. Niemniej przyczyny ich spadku pozostają na horyzoncie i skłaniają do pytań o przyszłość chińskiej branży automotive.
W kwartale zakończonym w czerwcu BYD odnotował spadek zysku o 30% rok do roku, co stanowiło pierwszy taki przypadek od 3 lat. Spółka zarobiła na czysto 6,36 mld juanów (892 mln dolarów), czyli mniej niż prognozowali analitycy. Marża spadła do 18% w porównaniu do 18,8% w pierwszej połowie 2024 roku. Wciąż należy ona jednak do najwyższych na chińskim rynku samochodowym.
Wynikom BYD nie pomogła ani rosnąca w szybkim tempie sprzedaż zagraniczna, dzięki której przychody w kwartale kwiecień-czerwiec wzrosły o 14% rok do roku do około 201 mld juanów, ani zwiększone wydatki na marketing. Sprzedaż poza Chinami (z wyłączeniem Hongkongu, Makau i Tajwanu), wzrosła w pierwszym półroczu o 50% rok do roku, sięgając 135,4 mld juanów.
Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie
Jak tłumaczy spółka, słabe kwartalne wyniki to efekt "nieuczciwych praktyk branżowych" oraz "nadmiernego marketingu". Agencja Bloomberga zwróciła uwagę na ironię tej sytuacji, ponieważ to właśnie BYD był głównym motorem napędowym wojny cenowej wśród chińskich producentów samochodów.
BYD przeprowadził wiele rund obniżek cenowych, zaczynając stosować je już w 2023 roku. Ostatnie cięcia miały miejsce w maju i zaniepokoiły Pekin, który ostrzegł producentów samochodów by nie przesadzili w tym wyścigu.
Władze obawiają się o bezpieczeństwo łańcucha dostaw oraz o reputację marki "Made-in-China", która przeszła długą drogę od synonimu tandety, do zaawansowanych technologicznie produktów.
Wyniki BYD były komentowane powszechnie jako duże zaskoczenie. Według analityków Morgan Stanley do spadku marży mógł przyczynić się wzrost kosztów podzespołów i materiałów, w tym zaawansowanego systemu wspomagania kierownicy "God’s Eye", jednak tak głęboki spadek marży skłania ich do zastanowienia, czy wpłynęły na niej jakieś jednorazowe czynniki.
Według firmy badawczej Sanford C. Bernstein spadek marży był efektem podgryzania BYD przez konkurencję, a presja utrzymuje się pomimo wyższego udziału sprzedaży zagranicznej. Analitycy zauważyli też, że większy nacisk na działania promocyjne nie przyniósł oczekiwanego wzrostu wolumenu. Jak wskazano, marże obciążały dodatkowo wyższe nakłady inwestycyjne.
MM























































