REKLAMA
TYLKO U NAS

Wierzyciele Palikota piszą do WOŚP. Chcą odwołania jego licytacji

Michał Misiura2024-01-17 10:19redaktor Bankier.pl
publikacja
2024-01-17 10:19

20 tys. złotych za kolację dla dwojga - do takiej kwoty urosła licytacja wystawiona na WOŚP przez Janusza Palikota, który ma przygotować jedzenie i zaserwować je w swoim domu w Lublinie. Inicjatywa oburzyła wierzycieli spółek biznesmena.

Wierzyciele Palikota piszą do WOŚP. Chcą odwołania jego licytacji
Wierzyciele Palikota piszą do WOŚP. Chcą odwołania jego licytacji
fot. Radosław Nawrocki / / FORUM

28 stycznia odbędzie się 32 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak co roku inicjatywa spotkała się ze wsparciem wielu znanych osób, w tym Janusza Palikota, który na charytatywną aukcję wystawił kolację. W opisie licytacji czytamy: 

“Można jeść i pić dobrze, można jeść i pić dla dobra, a można to połączyć podczas kolacji ze mną, by wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Tu chodzi o hojność, o bezinteresowną pomoc, ale także o najlepsze emocje, które wyzwala w nas Orkiestra. Spotkajmy się, by uczcić wszystko to, co we wspólnym graniu dla Orkiestry najlepsze" - czytamy.

"Nasze wspólne spotkanie może być fantastyczną okazją nie tylko do celebracji tej wyjątkowej inicjatywy, ale także przestrzenią do poznania się i wymiany myśli. Jako gospodarz obiecuję, że zadbam o niepowtarzalną atmosferę, najlepsze jedzenie, pozytywne emocje i ciekawe tematy do długiej rozmowy. Weź udział w licytacji, wesprzyj Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i spędź ze mną udany wieczór, pełen dobrego jedzenia i rozmowy. - Janusz Palikot".

Aukcja Janusza Palikota - Finał WOŚP 2024 (Allegro)

Aukcja Janusza Palikota na rzecz WOŚP nie przypadła do gustu ludziom, którzy nie mogą odzyskać pieniędzy zainwestowanych w jego alkoholowe biznesy. Wierzycielami niewypłacalnych spółek z Grupy Tenczynek jest około 10 tys. osób. Jak mówił sam Palikot, na rozwój biznesu zebrał od nich powyżej 200 mln złotych. Układ z wierzycielami został przegłosowany dotąd tylko w Manufakturze Piwa Wódki i Wina.

Na mocy układu osoby, które powierzyły MPWiW do 25 900 zł, otrzymają zwrot całej kwoty w 60 ratach. Pozostali wierzyciele będą musieli zadowolić się odzyskaniem części gotówki i zamianą reszty długu na akcje. Podobne układy nie zostały zatwierdzone na ten moment w żadnej innej spółce z alkoholowego holdingu Palikota, a jest ich naprawdę sporo, zaczynając od Tenczyńskiej Dystrybucji, a kończąc na Alembik Polska.

Wierzyciele domagają się usunięcia aukcji Palikota

Janusz Palikot uczestniczy w zbiórkach WOŚP od ponad 10 lat. W zeszłym roku wystawił na aukcję kolację połączoną z lotem balonem nad jeziorem Jaczno na Suwalszczyźnie. Została ona wylicytowana za 45 100 zł. Przez ostatni rok w publicznym odbiorze biznesmena zmieniło się jednak bardzo wiele. Ostatnio odciął się od niego dawny wspólnik - Kuba Wojewódzki, a do WOŚP zaczęły płynąć petycje oburzonych wierzycieli, wzywających do odwołania aukcji Janusza Palikota. Poniżej zamieszczamy kilka z nich:

- Proszę o usunięcie w tym roku licytacji kolacji z Januszem Palikotem. Pan Janusz okradł moją rodzinę, mnie, mojego syna i moją żonę. Wartością WOŚP jest wspieranie ludzi, nie okradanie, a Pan Janusz okradł tysiące osób w Polsce - czytamy w jednym z listów skierowanych do WOŚP, który otrzymała również nasza redakcja.

- W imieniu własnym jako osoby, która jest wierzycielem Janusza Palikota oraz innych poszkodowanych, wyrażam oburzenie, że podjęliście współpracę z Januszem Palikotem. Po pierwsze ten były polityk niezgodnie z prawem reklamuje alkohol na swoich mediach społecznościowych i promuje picie alkoholu - co jest zupełnie niezgodne z ideą WOŚP. Po drugie prowadzone jest w prokuraturze dochodzenie w sprawie oszustwa na wielką finansową skalę, poszkodowanych jest kilka tysięcy osób. Po trzecie w poprzednim finale Pan Janusz Palikot obiecał, że zwycięzcy będą mieli okazję zjeść kolację na tratwie pływającej po jeziorze oraz przelecieć się balonem nad Suwalszczyzną - nie miało to miejsca, a więc nie wywiązał się z obietnicy. W związku z powyższymi uważam za skandaliczne, że współpracujecie wciąż z Januszem Palikotem, firmując jego szkodliwe społecznie działania i malwersacje finansowe - pisze do WOŚP inny wierzyciel Janusza Palikota.

- Jako jeden z inwestorów straciłem około 20.000 zł, liczne osoby utraciły oszczędności swojego życia. Straciliśmy również czas, zdrowie psychiczne i fizyczne przez Janusza Palikota. Psychiatra w Polsce niestety leży… Czujemy jakby JP pluł nam w twarz, udając, że zdefraudowanie 220 mln zł (nieoficjalnie kwota ciągle rośnie i zbliża się już do 300 mln zł) nic nie zmieniło w jego życiu, nadal gotuje, wstawia posty na Instagramie itp. Ja jednak nie mogę uzyskać żadnych informacji o tym co się faktycznie dzieje ze spotkania, jak wyglądały sprawozdania finansowe. Prosiłbym o wycofanie aukcji na rzecz WOŚP przez Janusza Palikota - czytamy w kolejnym liście. 

 - Zwracam się z prośbą o zaniechanie aukcji kolacji wraz z degustacja trunków od Janusza Palikota. Osoba ta wykorzystuje WOŚP i aukcje w celach reklamy swoich alkoholi, a co za tym idzie, propaguje picie alkoholu w mediach społecznościowych, do których dostęp mają nieletni. - Jestem także zniesmaczony faktem, iż tak wspaniałomyślna i szanowana przeze mnie inicjatywa WOŚP wspiera osobę będąca na bakier z prawem zalegająca grube miliony swoim wierzycielom - apeluje inny nadawca.

Licytacja zdjęta przez alkohol

W ostatnim z przywołanych listów wierzycieli Palikota do WOŚP wspomniano o promowaniu alkoholu. Pierwsza wersja licytacji pojawiła się 10 stycznia i została zakończona dzień później. Jak wyjaśniało później Allegro, powodem zdjęcia aukcji było zdjęcia Janusza Palikota, na którym trzymał w ręce kieliszek oraz zdanie z opisu: „do osobiście ugotowanych potraw Janusz Palikot wybierze swoje najlepsze, 10-letnie nalewki!”. 

– Aukcja została usunięta na naszą prośbę. Promocja alkoholu nie jest zgodna z naszymi wartościami, wobec czego oferta taka musiała zniknąć. Obecnie ponownie dostępna jest w serwisie Allegro – komentowała wówczas Aleksandra Rutkowska, rzeczniczka prasowa WOŚP, dla portalu Jawny Lublin.

Do zakończenia (już bezalkoholowej) licytacji Janusza Palikota pozostało 12 dni. Według stanu na godzinę 11:00 17 stycznia, uczestniczy w niej 8 osób, a najwyższa proponowana cena to 20 100 zł.

Źródło:
Michał Misiura
Michał Misiura
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki w Bankier.pl. Inwestowaniem zainteresował się podczas studiów. Zaczynał pisząc o rynku forex i kryptowalutach, żeby z czasem przenieść się na giełdę. W Bankier.pl śledzi produkty dla inwestorów i opisuje wydarzenia na rynkach kapitałowych. tel: 532 803 384

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (38)

dodaj komentarz
vacarius
Lubie Palikota lobię Zaora. Ale co innego lubić kogoś a inwestować hajs w ich pomysły. Dziwne ze inwestorzy nie wzięli tego na klatę ze nie wyszło. A co zaorowi dacie 5000 za 1/20 tyś kawalerki a potem wam komornik to zlicytuje i da 5zł. Też tak może być. Przy takich inwestycjach w for fan trzeba mieć na to wywalone ze możecie to Lubie Palikota lobię Zaora. Ale co innego lubić kogoś a inwestować hajs w ich pomysły. Dziwne ze inwestorzy nie wzięli tego na klatę ze nie wyszło. A co zaorowi dacie 5000 za 1/20 tyś kawalerki a potem wam komornik to zlicytuje i da 5zł. Też tak może być. Przy takich inwestycjach w for fan trzeba mieć na to wywalone ze możecie to stracić co tam zainwestujecie.
antysystemowiec
To fajnych masz guru. Palikot Zaor Owsiak pewnie jeszcze Wojewódzki Kraśko Lis. Takie typowe dla fajnopolaków
po_co
Szczerze żal mi ludzi którzy stracili pieniądze, a tym bardziej oszczędności życia.
Z drugiej strony, gdy ktoś inwestuje wszystko czego się w życiu dorobił, stawiając na jedną, w dodatku ryzykowną, opcję to przyczyn swoich problemów powinien upatrywać przede wszystkim we własnym zachowaniu.

Inwestując kilkadziesiąt do kilkuset
Szczerze żal mi ludzi którzy stracili pieniądze, a tym bardziej oszczędności życia.
Z drugiej strony, gdy ktoś inwestuje wszystko czego się w życiu dorobił, stawiając na jedną, w dodatku ryzykowną, opcję to przyczyn swoich problemów powinien upatrywać przede wszystkim we własnym zachowaniu.

Inwestując kilkadziesiąt do kilkuset tysięcy złotych naprawdę warto pójść do doradcy, do notariusza, do adwokata, zabezpieczyć swoje inwestycje na tyle na ile można, zaciągnąć opinii w kilku miejscach bo takie usługi zazwyczaj kosztują promil zainwestowanej kwoty, a mogą uchronić przed poważnymi konsekwencjami.

Przede wszystkim, najważniejszą zasadą jest dywersyfikacja. Lokowanie wszystkiego w jednym miejscu to proszenie się o katastrofę. Tak, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana, to prawa ale jak już ktoś ryzykuje to powinien robić to świadomie i świadomie przyjmować konsekwencje.
inwestor.pl
Kolega pyta czy jest to kolacja ze śniadaniem, bo cena to mocno sugeruje.
vacarius
Codziennie zrobiłby komuś kolacje za 20 tyś i mógłby zacząć spłacać ludzi.
daniel_1
Zdrowy człowiek od razu wie, że żadnej kolacji nie będzie!!!
men24a
Na kolacji sprzeda mu książkę za 100 zł którą ostatnio wydał aby dowiedział się jak się robi pieniądze. Po kolacji jeszcze mu powie żeby zapłacił za kolację
dasbot
Ludzie są sami sobie winni, a potem pretensje do całego świata. Nie czytają, mało lub w ogóle nic nie rozumieją, a potem płaczą, że ktoś ich oszukał. Z drugiej strony państwo działa teoretycznie, skoro istnieje taki rynek jak New Connect, gdzie różnej maści cwaniaki ściągają kasę od naiwnych, którym marzy się sen o milionach. Memorandum Ludzie są sami sobie winni, a potem pretensje do całego świata. Nie czytają, mało lub w ogóle nic nie rozumieją, a potem płaczą, że ktoś ich oszukał. Z drugiej strony państwo działa teoretycznie, skoro istnieje taki rynek jak New Connect, gdzie różnej maści cwaniaki ściągają kasę od naiwnych, którym marzy się sen o milionach. Memorandum informacyjne wydmuszki Palikota, które popełnił w związku z ofertą publiczną akcji tej wydmuszki na wiosnę 2022 r. nie było zatwierdzone przez KNF. Dlaczego? Nie było takiego wymogu prawnego (rynek New Connect tego nie wymaga). Każdy, kto dał się nabrać, jest sam sobie winien. Oczywiście jest to postawa naganna (myślę o Palikocie i jego kumplu "Powiatowym"). Z drugiej strony ci goście bez moralnych kręgosłupów zapewne nie mają sobie nic do zarzucenia w myśl hasła "widziały gały co brały". Brzmi znajomo? Przypomnijcie sobie niedawną akcję wyszczepiania "bydła", które podpisywało cyrofgraf na siebie, że w razie "jakby coś nie pykło", to państwo umywa ręce. Ilu lemingów dało się nabrać w imię tzw. "nauki".........Analogie można mnożyć. Czytać ludzie i myśleć krytycznie, bo znów Was wydymają. Aktualnie testują Waszą inteligencję na "zmiany klimatyczne", cyfrowy pieniądz, miasta 15-to minutowe i generalnie agendę 2030 / zero net 2050 i inne pierdoły. Myślenie nie boli. Pozdro dla wszystkich, którzy się nie dają ogłupić wylewającej się zewsząd propagandzie......Clown world.

Powiązane: Kłopoty biznesów Janusza Palikota

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki