Premier Węgier Viktor Orban zapowiedział w poniedziałek, że rząd w Budapeszcie ograniczy ceny paliwa dla aut zarejestrowanych w tym kraju. Celem tych działań ma być ochrona konsumentów w związku ze wzrostem cen ropy. Rząd Węgier uruchomi również rezerwy państwowe.


Premier poinformował o tym w wystąpieniu wideo opublikowanym na Facebooku. Powiadomił, że limit cen benzyny zostanie ustanowiony na poziomie 595 forintów (1,75 dolara) za litr. Limit dla oleju napędowego wyniesie 615 forintów (1,81 dolara) za litr. Decyzja wejdzie w życie od wtorku.
Premier powiedział, że jego celem jest „chronienie rodzin, przedsiębiorstw i rolników węgierskich”.
ReklamaZobacz także
Władze Węgier wydały też zakaz eksportu ropy naftowej i niektórych paliw oraz umożliwiły wykorzystanie części rezerw - podała we wtorek agencja Reutera. Decyzje mają związek z sytuacją na rynku paliw wynikającą z wojny USA i Izraela z Iranem oraz z problemami z importem ropy z Rosji.
Informację na temat działań rządu Węgier opublikował w poniedziałek wieczorem na Facebooku minister gospodarki Marton Nagy. Zakaz eksportu obejmuje ropę naftową, olej napędowy oraz benzynę. Dodatkowo władze w Budapeszcie zdecydowały o uwolnieniu rezerw paliwowych wystarczających na 45 dni.
Poprzedni rząd Orbana ograniczył ceny benzyny w 2021 r. w celu zmniejszenia inflacji; nastąpiło to przed wyborami parlamentarnymi, które odbyły się w kwietniu 2022 r. Limity zniesiono następnie w grudniu 2022 r.
12 kwietnia br. Węgry czekają kolejne wybory parlamentarne. Ostatnio w sondażach przewagę nad Fideszem uzyskuje opozycyjna TISZA pod przewodnictwem Petera Magyara.
Wcześniej w poniedziałek Orban poinformował, że zaapelował do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, by w związku ze wzrostem cen energii w UE - co związane jest z sytuacją na Bliskim Wschodzie - zniosła unijne sankcje energetyczne, nałożone na Rosję za inwazję na Ukrainę.
Kolejki na stacjach na całym świecie. Rządy uspokajają, ale ceny mówią co innego
Doniesienia o skokowych wzrostach cen ropy i obawy o ciągłość dostaw zmusiły operatorów stacji benzynowych do wyceniania przyszłych, wyższych kosztów zakupu. W efekcie doprowadziło to do drastycznych i widocznych z dnia na dzień podwyżek cen paliw na dystrybutorach. Kierowcy w wielu regionach świata – od Europy po Azję – ruszyli na stacje, formując wielogodzinne kolejki.
awl/ rtt/



























































