REKLAMA
TYLKO U NAS

OPINIAWciąż brakuje 1,5 mln mieszkań. Co trzeba zrobić, aby wesprzeć budownictwo mieszkaniowe?

2025-05-31 10:00
publikacja
2025-05-31 10:00

Szacuje się, że w Polsce wciąż brakuje 1,5-2 mln mieszkań, mimo oddawanych przez dekady inwestycji deweloperskich i kilku programów wsparcia dla młodych na pierwsze mieszkanie. W tym kontekście wiele mówi się o konieczności przyspieszenia rozwoju społecznego budownictwa czynszowego, ale do tego potrzebne są grunty. Na ten cel przeznaczono 800 ha gruntów Skarbu Państwa, które znajdują się w Krajowym Zasobie Nieruchomości i które są zagospodarowywane wspólnie z samorządami. Ta pula gruntów nadających się pod budownictwo mieszkaniowe może być nawet trzykrotnie większa.

Wciąż brakuje 1,5 mln mieszkań. Co trzeba zrobić, aby wesprzeć budownictwo mieszkaniowe?
Wciąż brakuje 1,5 mln mieszkań. Co trzeba zrobić, aby wesprzeć budownictwo mieszkaniowe?
fot. logoboom / / Shutterstock

- W Krajowym Zasobie Nieruchomości mamy 800 ha gruntów w różnych lokalizacjach, zarówno w dużych miastach, jak i w mniejszych miejscowościach, a także na terenach wiejskich. Zdecydowana większość z tych gruntów jest już pomyślana pod budownictwo mieszkaniowe, dlatego że do zasobu krajowego trafiają wyłącznie grunty, które już zidentyfikowaliśmy jako potencjalnie nadające się pod budownictwo mieszkaniowe - mówi agencji informacyjnej Newseria dr hab. Adam Czerniak, prof. Szkoły Głównej Handlowej, zastępca prezesa Krajowego Zasobu Nieruchomości. 

- Głównym zadaniem KZN jest bowiem analiza gruntów Skarbu Państwa właśnie z perspektywy możliwości realizacji inwestycji mieszkaniowych, zwłaszcza inwestycji w mieszkania społeczne i przygotowanie ich do przekazania gminie, wniesienia aportem do społecznej inicjatywy mieszkaniowej czy do spółki celowej, która będzie budować mieszkania na wynajem o relatywnie dostępnym czynszu.

Według raportu PwC z 2022 roku w Polsce luka mieszkaniowa szacowana była na 2 mln mieszkań, mimo że zasób mieszkaniowy w naszym kraju systematycznie się zwiększał. W latach 2010-20 wzrósł z poziomu 13,5 mln do 15 mln, czyli o 1,5 mln. Z badań McKinseya wynika, że właśnie takiej liczby wciąż brakuje, by zaspokoić wszystkie potrzeby mieszkaniowe Polaków. Problemem jest nie tyle brak mieszkań w skali kraju, ponieważ liczba pustostanów w zupełności zaspokoiłaby szacowany deficyt, lecz jakość i lokalizacja tych mieszkań. Lokali brakuje głównie w największych aglomeracjach i ich miejscowościach satelickich, które gromadzą coraz większe skupiska ludzi, podczas gdy w mniejszych miejscowościach z dala od centrów brakuje mieszkańców.

Innym wyzwaniem jest spora grupa osób pozostających w tzw. luce czynszowej, czyli takich, których nie stać na zaciągnięcie kredytu hipotecznego i jednocześnie niespełniających kryteriów uzyskania mieszkania komunalnego. W obszarach, w których rynek komercyjny nie oferuje realnych rozwiązań, a potrzeby mieszkaniowe zaspokajane są wyłącznie w ramach rodziny, Krajowy Zasób Nieruchomości, we współpracy z samorządami, rozwija społeczne inicjatywy mieszkaniowe (SIM) - budujące mieszkania na wynajem oraz z opcją dojścia do własności. Są to inwestycje realizowane w miejscach, gdzie są one najbardziej potrzebne, a jednocześnie najmniej opłacalne dla sektora prywatnego. KZN jest udziałowcem w ponad 500 inwestycjach SIM w całym kraju.

- Krajowy Zasób Nieruchomości zajmuje się przede wszystkim zarządzaniem gruntami Skarbu Państwa, a grunty to jest to, co najbardziej ogranicza obecnie budownictwo mieszkaniowe, zwłaszcza w dużych lokalizacjach. Zatem dobre zarządzanie gruntami, które pozostały w zasobie Skarbu Państwa - ich odrolnienie, przekształcenie, dozbrojenie, przygotowanie planu miejscowego albo warunków zabudowy - powoduje, że te grunty się odblokowują z perspektywy budownictwa mieszkaniowego. Dzięki temu my jako KZN pośrednio możemy się przyczyniać do wzrostu podaży mieszkań - wyjaśnia prof. Adam Czerniak. 

- Poza tą główną rolą doradzamy samorządom, jak pozyskiwać fundusze, i to zarówno z budżetu państwa, np. z Funduszu Dopłat czy kredytu SBC [społeczne budownictwo czynszowe - red.], jak i ze źródeł komercyjnych. Wspieramy samorządy również w zakresie realizacji inwestycji mieszkaniowych, kontrolując te projekty oraz doradzając na każdym etapie, co, kiedy należałoby zrobić, żeby ta inwestycja przebiegła bez problemów i jak najszybciej.

KZN współpracuje z samorządami także w identyfikowaniu potrzeb mieszkaniowych dla konkretnego terenu, ile mieszkań można tam wybudować i jakiej wielkości. Jak podkreśla ekspert, jest kilka zmian ustawowych, które mogłyby usprawnić działalność KZN, a tym samym wesprzeć w jeszcze większym stopniu budownictwo mieszkaniowe w Polsce.

- Jedną z takich zmian, która bardzo by nam pomogła, byłoby rozszerzenie katalogu gruntów Skarbu Państwa, które możemy analizować. Obecnie możemy analizować 1 mln ha i to jest zaledwie 10 proc. wszystkiego, co ma w swoich zasobach Skarb Państwa. Według naszych wstępnych ocen powinniśmy analizować nawet około 2 do 3 mln ha gruntów Skarbu Państwa, bo na tak dużym zasobie możliwe są lokalizacje inwestycji w budownictwo mieszkaniowe, zwłaszcza w mieszkania społeczne - mówi wiceprezes KZN. 

W ciągu ostatnich 20 lat wprowadzono kilka rządowych programów mających wesprzeć dostępność mieszkań dla młodych rodzin. Pierwszym z nich była Rodzina na Swoim, w którego ramach Skarb Państwa dopłacał do rat kredytu mieszkaniowego przez pierwsze osiem lat okresu kredytowego. Program działał w latach 2007-2012. Jego następcą było Mieszkanie dla Młodych, z którego można było skorzystać w latach 2014-2018. Głównym założeniem programu było umożliwienie nabycia pierwszego domu lub mieszkania przez osoby młode poprzez jednorazowe dofinansowanie wkładu własnego udzielane w momencie wypłaty kredytu hipotecznego. W 2023 roku przez pół roku działał jeszcze Bezpieczny Kredyt 2%, w którym państwo dopłacało do spłaty rat kredytu hipotecznego zaciąganego w bankach. We wszystkich tych przypadkach pomoc dotyczyła ułatwień w zaciągnięciu bądź spłacie kredytu komercyjnego.

Zdaniem zastępcy prezesa KZN o skuteczności działań publicznych decyduje nie tylko skala środków przeznaczonych na mieszkalnictwo, ale przede wszystkim sposób ich wykorzystania. Podczas konferencji zorganizowanej przez NBP w Gdańsku porównał on polskie pomysły wspierania polityki mieszkaniowej do austriackich. Choć Polska wydaje więcej na ten cel niż Austria - zarówno w wartościach bezwzględnych, jak i w relacji do PKB - efekty wsparcia są odmienne. W Polsce dominuje model bezzwrotnych grantów inwestycyjnych dla samorządów oraz dopłat do kredytów mieszkaniowych dla osób prywatnych. W Austrii środki publiczne są w znacznej mierze kierowane na instrumenty zwrotne, wspierające budowę mieszkań czynszowych oraz świadczenia dla osób o najniższych dochodach. W efekcie powstaje więcej mieszkań w przeliczeniu na każde euro wsparcia publicznego, a także trwałość zasobu mieszkaniowego - właściciele nie mają motywacji do jego wyprzedaży, ponieważ czynsze pokrywają koszty utrzymania.

- Największym wyzwaniem dla polityki mieszkaniowej w Polsce jest ciągła dyskusja i wynikająca z różnych konfliktów politycznych niemoc - diagnozuje profesor SGH.

- My w końcu musimy się zdecydować na to, żeby usiąść do wspólnego stołu, przedyskutować wszelkie argumenty, wesprzeć się merytorycznie, oprzeć się na badaniach naukowych i stworzyć akceptowany przez wszystkie strony sporu politycznego program mieszkaniowy, nie na najbliższą kadencję, ale co najmniej na 10 lat. Politykę mieszkaniową prowadzi się w długim okresie, bo budownictwo mieszkaniowe trwa, a budynki, które zostaną stworzone, i warunki, na jakich przyjmiemy najemców do tych budynków, wykraczają znacząco poza jedną, dwie, a nawet często 10 kadencji.

Jak wskazuje KZN, w okresie styczeń-marzec 2025 roku oddano do użytkowania 740 mieszkań społecznych czynszowych, realizowanych w ramach TBS i SIM. To o 21,1 proc. więcej niż przed rokiem i więcej niż wszystkie mieszkania komunalne, spółdzielcze i na wynajem komercyjny razem wzięte (725 mieszkań). Z tego 122 mieszkania zostały oddane przez Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe z udziałem KZN, co stanowi najwięcej w historii (16,5 proc.).

Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego w okresie styczeń-kwiecień 2025 roku oddano do użytkowania 62,2 tys. mieszkań, czyli o 3,3 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2024 roku. Deweloperzy przekazali do eksploatacji 37,7 tys. mieszkań - o 2,9 proc. mniej niż przed rokiem, natomiast inwestorzy indywidualni - 22,9 tys. mieszkań, czyli o 4,5 proc. mniej. W ramach tych dwóch form budownictwa oddano 97,5 proc. ogółu nowych mieszkań. W pozostałych formach (czyli w postaci budownictwa społecznego, komunalnego, spółdzielczego, zakładowego) przekazano do użytkowania łącznie tylko 1,5 tys. mieszkań.

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (31)

dodaj komentarz
lebero654
Nie rozumiem tego, że eksperci od siedmiu boleści trzymają się kanonu 2 mln mieszkań, gdy Polska dogoniła Wielką Brytanię we współczynniku ilości mieszkań na 1000 osób. Nie ulega kwestii, że jest nierównowaga lokalizacyjna. Mieszkań w miastach jest za mało. Z tym, że jest to spowodowane przez politykę lokalową rządów kolejnych i Nie rozumiem tego, że eksperci od siedmiu boleści trzymają się kanonu 2 mln mieszkań, gdy Polska dogoniła Wielką Brytanię we współczynniku ilości mieszkań na 1000 osób. Nie ulega kwestii, że jest nierównowaga lokalizacyjna. Mieszkań w miastach jest za mało. Z tym, że jest to spowodowane przez politykę lokalową rządów kolejnych i od lat. Tzw. ochrona lokatorów politycznie poprawna doprowadza do tego, że najemca rządzi wynajmującym a nie na odwrót. W efekcie nikt rozsądny nie powinien wynajmować mieszkania. I tak robi duża część właścicieli, traktujących lokum, jako lokatę kapitału. Tusk i Zandberg opowiadają, że mieszkanie jest prawem człowieka, tylko nie wspominają o tym, że za to prawo trzeba zapłacić. A w tzw. mediach jest labidzenie, że mieszkanie jest za darmo, powinno być za darmo. Brakuje jednego, kto za tą darmoszkę ma zapłacić. Bo dom niestety nie wybuduje się za darmo. Stawiam tezę podstawową, że jest część społeczeństwa, której nie stać i nie będzie stać na własność mieszkania. I to jest gdzieś 50 - 60% populacji.
lukaszslask
Nic nie trzeba zrobic,zostawic wolnyrynek…
Ale najprosciej na pierwsze bez podatku….
Na drugie jak jest dziecko w domu tez….
Ale juz na trzecie 50-100% vatu czy innego podatku pod to wymyslonego i sie skonczy wykupywanie na zapas…..
velazquez
„Stała deweloperska”, jak widać jest nadal „stała” – od 20 lat brakuje w Polsce 2 mln mieszkań. Za 20 lat deweloperzy, a wraz z nimi opłacani „eksperci” w swoich artykułach będą twierdzić, że nadal brakuje 2 mln mieszkań, a w tym czasie co 5. mieszkanie będzie puste.
bt5
Substancja mieszkaniowa się starzeje zwłaszcza w Polsce gdzie nie stosuje się znanych z zachodu remontów pośrednich co 8 lat i kapitalnych co 24 lata. Przejedzc się po kraju i masa budynków mieszkalnych dogorywa i właściwie już od lat powinna być wyburzona.
lebski_gosc
Miliona? Miliarda! Albo dwóch! I dofinansowania dla deweloperów.
andregru
Wystarczy samo dofinansowanie bez budowania
prawiezaratustra
Nie potrzeba niczego, poza zmianą ustawy o ochronie praw lokatorów. I nic to nie kosztuje, nie licząc kosztów wydruku kilku stron.
Do tego potrzeba jednak wolnych mediów, które to wytłumaczą tzw. "obywatelom". Do tego z kolei potrzeba wzrostu świadomości tych za przeproszeniem obywateli, aby głosowali za każdym, poza
Nie potrzeba niczego, poza zmianą ustawy o ochronie praw lokatorów. I nic to nie kosztuje, nie licząc kosztów wydruku kilku stron.
Do tego potrzeba jednak wolnych mediów, które to wytłumaczą tzw. "obywatelom". Do tego z kolei potrzeba wzrostu świadomości tych za przeproszeniem obywateli, aby głosowali za każdym, poza T. N. Z., no i kobitkami.
talmudd
po pierwsze trzeba "znaleźć problem" a potem "bohatersko rozwiązać problem"......oczywiście przy okazji cos pod stołem wejdzie....tak działa "niewidzialna ręka rynku".......w republice bananowej
miketheripper
Urzędowe single (jak moja ciotka) od 30 lat wykupują wszystkie mieszkania, na to wygląda. Ona ma już 3. "Dialog" z Rosją należy się temu pato-państewku jak psu buda.
miketheripper
Za PRL był ogrom awantur rodzinnych z powodu ciasnoty, ale państwo pilnowało, żeby nie było szabru na nieruchomościach. Po 89 państwo abdykowało, "policzono głosy" i powstało jeden wielki syf. Ale ci co do tego doprowadzili i ich rodziny dorobieni. Po 3 emerytury teraz mają za zdradę kraju.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki