REKLAMA
TYLKO U NAS

Wall Street jednak wyciągnęła wzrosty

2021-10-06 22:08
publikacja
2021-10-06 22:08

Środowa sesja na Wall Street zakończyła się umiarkowanymi wzrostami głównych indeksów pomimo spadków w pierwszej części dnia. Ceny energii są coraz wyższe - analitycy wskazują, że to grozi podsyceniem presji inflacyjnej.

Wall Street jednak wyciągnęła wzrosty
Wall Street jednak wyciągnęła wzrosty
fot. LUCAS JACKSON / / Reuters

Dow Jones Industrial na zamknięciu zwyżkował 102 punkty, czyli 0,30 proc., do 34.416,99 pkt. Wcześniej w ciągu dnia indeks spadał nawet 450 punktów.

S&P 500 na koniec dnia wzrósł o 0,41 proc., do 4.363,55 pkt.

Nasdaq Composite zyskał 0,47 proc. i zamknął sesję na poziomie 14.501,91 pkt.

„Wyższe ceny surowców energetycznych wpływają na wyższe zyski z obligacji, ponieważ mają implikacje inflacyjne. Rynek zastanawia się, czy istnieje scenariusz, w którym inflacja będzie nieco bardziej trwała” – powiedział Mike Bell, strateg rynku globalnego w JPMorgan Asset Management.

„Cóż, październik z pewnością zasługuje na miano najbardziej niestabilnego miesiąca w roku. Spodziewamy się, że na rynkach październikowa przejażdżka kolejką górską potrwa nieco dłużej” – powiedział Ryan Detrick z LPL Financial.

Mocne zwyżki cen energii jeszcze bardziej podsycają obawy rynków o inflację. W ciągu zaledwie 2 dni cena gazu w Europie wzrosła o ponad 40 proc. Holenderskie kontrakty terminowe na gaz wzrosły o 20 proc. we wtorek i o kolejne 22 proc. w środę - do 162,12 euro za megawatogodzinę. Brytyjski benchmark zwyżkował o 39 proc. - do niespotykanych dotychczas 407,82 pensów za THM.

„Wyższe ceny surowców energetycznych wpływają na wyższe zyski z obligacji, ponieważ mają implikacje inflacyjne. Rynek zastanawia się, czy istnieje scenariusz, w którym inflacja będzie nieco bardziej trwała” – powiedział Mike Bell, strateg rynku globalnego w JPMorgan Asset Management.

„Gwałtowny wzrost cen energii na dłużej podsyca oczekiwania inflacyjne. Dlatego banki centralne będą zmuszone do ochłodzenia przegrzanej inflacji, zamiast próbować przyspieszać ożywienie” – powiedział Ipek Ozkardeskaya, starszy analityk w Swissquote Bank.

Na Wall Street w środę American Airlines i JetBlue spadły po 5 proc. po obniżeniu rekomendacji dla akcji spółek przez Goldman Sachs do „sprzedaj” z „neutralnie”. Goldman powołał się na wyższe ceny paliw i spadek popytu w najbliższym czasie.

Spadały też walory związane z globalnym ożywieniem gospodarczym. Akcje Boeinga, General Electric, Caterpillar i Forda szły w dół o ok. 2 proc.

Największe spadki notował sektor technologiczny, wrażliwy na stopy procentowe - Facebook, Apple i Nvidia spadały po ponad 1 proc.

Palantir rósł o 4 proc. po informacji, że koncern wygrał kontrakt dla armii o wartości 823 milionów dolarów na dostawę platformy Gotham, systemu operacyjnego zaprojektowanego w celu optymalizacji podejmowania decyzji w zakresie obrony.

Notowania Acuity Brands rosły o 12 proc. Producent systemów oświetlenia i zarządzania budynkami odnotował skorygowany zysk kwartalny w wysokości 3,27 USD na akcję, pokonując konsensus szacowany na 2,85 USD.

Seagate Technology spadał o 6 proc. po obniżeniu rekomendacji dla akcji spółki przez Morgan Stanley do „sprzedaj” z „neutralnie”.

W firmach w USA przybyło we wrześniu 568 tys. miejsc pracy - wynika z raportu prywatnej firmy ADP Employer Services. Analitycy oceniali, że raport ADP wskaże na wzrost miejsc pracy w USA o 428 tys. Miesiąc wcześniej według ADP przybyło 340 tys. miejsc pracy po korekcie z 374 tys.

„Krótko mówiąc, wygląda na to, że wzrost zatrudnienia będzie kwalifikował się jako przyzwoity. Prezes Fedu Jerome Powell zasugerował, że osiągnięcie tego celu jest progiem do rozpoczęcia zmniejszania programu skupu aktywów na posiedzeniu pod koniec listopada” – powiedział Paul Ashworth, szef ds. gospodarki USA w Capital Economics.

„Gwałtowny wzrost cen energii na dłużej podsyca oczekiwania inflacyjne. Dlatego banki centralne będą zmuszone do ochłodzenia przegrzanej inflacji, zamiast próbować przyspieszać ożywienie” – powiedział Ipek Ozkardeskaya, starszy analityk w Swissquote Bank.

Uniwersytet Johnsa Hopkinsa podał, że w USA w ciągu ostatniej doby zarejestrowano 2.030 ofiar śmiertelnych Covid-19. Obecność koronawirusa potwierdzono u 98.506 kolejnych osób. Najnowsze dane wskazują, że od wybuchu epidemii w Ameryce odnotowano łącznie 43,95 mln przypadków zakażenia koronawirusem. Liczba ofiar śmiertelnych wynosi 705.326.

W USA od początku pandemii Covid-19 ponad 5,7 mln dzieci zostało zakażonych koronawirusem. W sierpniu po raz pierwszy liczba infekcji wśród nich była wyższa niż wśród dorosłych - podał we wtorek „Washington Post” powołując się na Amerykańską Akademię Pediatrii.

W USA liczba zgonów na Covid-19 w 2021 roku może przewyższyć tę z roku poprzedniego - prognozuje nowojorskie radio 1010 WINS powołując się na statystyki Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa i Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC). W USA epidemia pochłonęła ponad 700 tys. ofiar.

"Według CDC, przez ostatni tydzień każdego dnia z powodu koronawirusa umierało średnio 1444 osób. Stawia to USA na ponurej drodze do przyćmienia liczby ofiar z 2020 roku" - oceniła nowojorska stacja. Radio zwróciło jednocześnie uwagę na to, że zdaniem ekspertów takich jak dr Anthony Fauci, główny doradca medyczny prezydenta USA Joe Bidena, podawanie trzeciej dawki szczepionki przeciwko Covid-19 może odwrócić kierunek pandemii. (PAP Biznes)

kkr/ pr/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (2)

dodaj komentarz
langdon25
Polskie antyszczepy twierdzą że dzieci się nie zarażają covidem.

Jak to się do 5,7mln dzieci zarażonych w USA ?

Antyszczepy skomentujcie ?
bha
Zachłanność ludzka wyciągnęła.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki