Gazeta pisze, że dzień zakochanych to pomysł na przyciągnięcie do sklepów klientów w okresie, gdy minął już czas zakupowych szaleństw związanych ze świętami oraz poświątecznych wyprzedaży.
Na walentynkach zarabiają nie tylko kwiaciarnie, których obroty w tym dniu mogą - przy założeniu, że każdy mężczyzna kupi kwiaty za 10 złotych - sięgać 130 milionów w skali kraju. Do większej sprzedaży przygotowują się producenci gadżetów - serduszek i maskotek - jubilerzy, restauracje czy nawet biura podróży. Te ostatnie oferują wyjazdy w romantyczne miejsca - do Paryża, Wenecji, a nawet Oslo, jeśli ktoś lubi długie wieczory. Sieci komórkowe oferują tanie połączenia z ukochaną osobą, a szkoły jazdy mają walentynkowe oferty dla zakochanych (zniżka, jeśli przyjdą razem). Tu co prawda kurs jedynie zaczyna się 14 lutego, ale za to samochód będzie stosownie ustrojony.
W kinach luty to miesiąc premier filmów o miłości. Dzięki pełnym salom, do kieszeni właścicieli kin wpadnie dodatkowe 50 milionów złotych.
Więcej o wydatkach w dniu zakochanych w najnowszym Newsweeku.
Informacyjna Agencja Radiowa/Newsweek/łp/Siekaj
Źródło:IAR

























































