Gazeta uważa, że zwiększenie - o blisko 3 miliardy złotych - dziury budżetowej ma na celu uchronienie przed jeszcze większym zadłużeniem ZUS, KRUS, NFZ i samorządów. Dlatego rząd, jak podkreśla "Polska", w przyszłym roku zwiększy deficyt budżetu, zmniejszając tym samym deficyt całego sektora finansów i dług publiczny.
"Polska"/IAR/zm/kry
Komentarz Głównego Ekonomisty Bankier.pl, dr. Bogusława Półtoraka:Ocena sytuacji budżetowej w chwili obecnej jest dość trudna z uwagi na dużą dynamikę wydarzeń w globalnej makroekonomii. W scenariuszu pesymistycznym, gdyby okazało się, że recesja gospodarcza trwale zagości w krajach rozwiniętych, budżet Polski w przyszłym roku będzie bardzo napięty. Ewentualny niedobór może być nawet wyższy niż 30 mld zł, z uwagi na przesunięcie kłopotów w realizacji budżetu w bieżącym roku. Kondycja polskich przedsiębiorstw i polskiej gospodarki wskazuje jednak, że negatywny scenariusz nie musi się zrealizować. Warunkiem podstawowym będzie jednak dalsza poprawa sytuacji gospodarczej na świecie i podtrzymanie wymiany handlowej z zagranicą. Eksport i popyt wewnętrzny będą oddziaływać na aktywność gospodarczą, a w efekcie na wysokość dochodów podatkowych. Strona dochodowa będzie, więc decydować o skali niedoborów w przyszłorocznym budżecie. Dla firm i osób fizycznych ewentualna gorsza sytuacja budżetowe może oznaczać po prostu mniej pieniędzy w portfelach przez wyższe podatki.


























































