W piątek w Radzie UE ma się odbyć głosowanie w sprawie umowy z Mercosurem - na ten dzień protest zapowiedzieli rolnicy skupieni w Oddolnym Ogólnopolskim Proteście Rolników. Przewodniczący OPZZ Rolników Sławomir Izdebski powiedział PAP, że postulaty protestujących dotyczą całej polityki rolnej rządu.


W piątek protest w Warszawie
Izdebski wskazał, że zapowiedziany na piątek protest w Warszawie skierowany jest nie tylko przeciw umowie z Mercosurem, ale również dotychczasowej polityce rządu „wobec wsi i rolnictwa”.
W ocenie przewodniczącego OPZZ Rolników i Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, resort rolnictwa nie realizuje postulatów przedstawionych podczas spotkania z premierem Donaldem Tuskiem na początku kadencji obecnego rządu.
Izdebski wskazał, że przedstawiciele środowisk rolniczych wskazali wówczas na konieczność uruchomienia programu „Locha plus” służącego odbudowie hodowli trzody chlewnej w Polsce, zreformowania gospodarki łowieckiej w celu skutecznego zwalczania ASF, umożliwienia rolnikom budowania bez pozwolenia magazynów powyżej obowiązującego obecnie limitu 300 metrów kwadratowych, a także uchwalenia ustawy zapewniającej lepsze adresowanie pomocy do rolników, którzy faktycznie zajmują się produkcją rolną.
- Postulat dotyczący wprowadzenia programu „Aktywny rolnik” złożyliśmy dwa lata temu. Miał się tym zająć ówczesny wiceminister, a obecny minister Stefan Krajewski. Teraz mówi, że to on wymyślił ten program. Z nikim go jednak nie konsultował, i jak się okazuje, w tej ustawie najprawdopodobniej są zapisy, które praktycznie niczego nie zmieniają - powiedział Izdebski. Zaznaczył, że rolnicy wciąż czekają na ustawę gwarantującą obszarom wiejskim funkcję produkcji rolnej, „gdzie może śmierdzieć i się kurzyć i nikt nie ma prawa blokować rolnikom budowy budynków gospodarczych”. Kolejnym niezrealizowanym - jak mówił - postulatem jest uruchomienie specjalnych długoterminowych kredytów dla rolników, „tak jak to jest na całym Zachodzie”
Izdebski zapowiedział, że protestujący będą chcieli spotkać się z premierem Donaldem Tuskiem. Nie przewidują natomiast spotkania z ministrem rolnictwa.
- Gdyby minister chciał się z nami spotkać, to by nas zaprosił. Niech wyrazi chęć rozmowy, to go zaprosimy w miejsce neutralne - stwierdził przewodniczący OPZZ Rolników.
Spotkania z protestującymi nie przewiduje również Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jak przekazała PAP rzeczniczka resortu Iwona Pacholska, do tej pory protestujący rolnicy nie chcieli się spotykać z ministrem. Zaznaczyła jednak, że jeśli propozycja spotkania zostanie przez nich złożona, będzie przez MRiRW „analizowana”.
"Czekamy na stanowisko Włoch"
Głosowanie w Radzie UE w sprawie umowy z Mercosurem ma się odbyć w piątek. Uczestniczyć w nim będą stali przedstawiciele państw członkowskich UE.
W czwartek na konferencji prasowej minister rolnictwa Stefan Krajewski powiedział, że Polska, Francja i Węgry są przeciwko umowie UE-Mercosur. - Czekamy na stanowisko Włoch, jeśli będą przeciwko tej umowie, to będzie mniejszość blokująca, jeżeli nie - to trzeba będzie przygotować klauzule ochronne - podkreślił.
Mniejszość blokującą stanowią co najmniej cztery państwa członkowskie reprezentujące co najmniej 35 proc. ludności UE.
Umowa ma wprowadzić preferencje handlowe dla wybranych produktów rolnych z krajów Mercosur - Brazylii, Argentyny, Paragwaju i Urugwaju. W zamian Mercosur ma otworzyć się na unijny przemysł.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen chciała oficjalnie podpisać umowę w Brazylii pod koniec grudnia, ale nie uzyskała niezbędnego poparcia ze strony państw członkowskich. We wtorek zaproponowała, aby w nowej perspektywie finansowej UE od 2028 r. rolnicy mieli przyspieszony dostęp do 45 mld euro z unijnej kasy. Von der Leyen chce też, aby 10 proc. środków z planów krajowych i regionalnych w przyszłej perspektywie trafiało na wspieranie inwestycji na obszarach wiejskich. (PAP)
gkc/ pad/


























































