REKLAMA

W nowym roku podrożeją lodówki i pralki

2019-12-04 06:28
publikacja
2019-12-04 06:28

Producenci AGD, zapowiadając wzrost cen, podają też powód: coraz większe obciążenia związane z nowymi regulacjami - informuje środowy "Dziennik Gazeta Prawna".

/ materiały dla mediów

Gazeta pisze, że producenci sprzętu AGD skarżą się na wzrost kosztów związanych m.in. z normami dotyczącymi recyklingu czy wymaganiami w zakresie oszczędności energetycznej produkowanych urządzeń. W ostatnim czasie doszły przepisy, z których wynika, że od 2021 r. wszystkie lodówki i pralki mają dać się naprawić, przy czym producenci są zobowiązani do zapewnienia dostępności części zamiennych przez okres 10 lat po zakupie, nawet w sytuacji, w której sprzęt nie będzie już produkowany. Ma to wydłużyć żywotność urządzeń i ograniczyć liczbę elektrośmieci. Ale skutkiem tego będzie wzrost cen, którego można się spodziewać już w przyszłym roku. Nie wiadomo, jakiej skali podwyżek należy się spodziewać. Wszystko będzie zależało od producentów.

"Producenci mogą spełnić każde oczekiwania unijne, ale z pewnością odbiją się one na cenie, bo narzuca się nam wiele różnego rodzaju kosztów środowiskowych. Nie dyskutują z tym, bo kwestie środowiskowe są coraz ważniejsze dla konsumenta. Liczy się już nie tylko to, ile zapłacimy, ale np. zużycie energii, wody, emisja hałasu. Wiele kosztów bierzemy na siebie, ale są pewne granice. Wyższa cena nie jest związana z chęcią wyższego zarobku, tylko z wyrównaniem rosnących kosztów, związanych z nowymi obowiązkami" - powiedział gazecie Wojciech Konecki, dyrektor generalny APPLiA Polska, organizacji producentów i importerów AGD w Polsce.

Podkreślił też, że obowiązek zachowywania przez producentów części przez dekadę paradoksalnie może mieć negatywny wpływ na środowisko. "Wiedząc, jak olbrzymie są kary (np. w recyklingu wynosi to 10-krotność kosztów), pewnie zgromadzimy większe zapasy tych podzespołów, niż jest potrzebne. Pojawia się pytanie, czy jest to logiczne z punktu widzenia ekologii i opłacalności – przypomniał Konecki. (PAP)

nmk/ krap/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (11)

dodaj komentarz
jkendy
Lepiej byłoby wymusić dłuższe gwarancje wtedy naprawdę sprzęt był by bardziej bezawaryjny. To nie jest trudne do zrobieni wystarczy wyciągnąć projekt sprzed 20 lat.
matpoz1
Przecież taka naprawa nie ma żadnego ekonomicznego sensu w "starej unii", ze względu na wysokie koszty pracy, zwykła drobna naprawa będzie nie wiele mnie kosztował niż nowy sprzęt z gwarancją. Ma to jedynie sens przy bardzo drogich sprzętach powyżej 1000 Euro.
pidelta
Zniknie najniższa półka cenowa bo ona jest obecnie nienaprawialna. Awaryjność się nie zmieni, będzie można po prostu naprawiać sprzęt przez 10 lat. Koszty napraw zostaną te same bądź wyższe. Czy to korzyść dla konsumenta? Dla najbiedniejszych będzie myślę, że najbardziej odczuwalne. Bardziej zamożni zazwyczaj Zniknie najniższa półka cenowa bo ona jest obecnie nienaprawialna. Awaryjność się nie zmieni, będzie można po prostu naprawiać sprzęt przez 10 lat. Koszty napraw zostaną te same bądź wyższe. Czy to korzyść dla konsumenta? Dla najbiedniejszych będzie myślę, że najbardziej odczuwalne. Bardziej zamożni zazwyczaj kupują już tego rodzaju sprzęty. Ale jak fajnie napędzi to sprzedaż ratalną...
grzegorzkubik
Nasza kochana Unia Europejska. Dzięki niej żyje nam się lepiej. Dziadowska organizacja.
bobyxyz1
To zapraszam do Rosji tam bedziez zyl bez UE i opowiadal jaka ta unia jest zla a inni beda ci klaskac
anna_domagalczyk
wzruszyłam się. "Zapasy części mogą mieć negatywny wpływ na środowisko" - Wojciech Konecki, dyrektor generalny APPLiA Polska, organizacji producentów i importerów AGD w Polsce. Tacy ekologiczni, a nikt by nie przypuszczał.
jezelipapa
Jeszcze więcej ograniczen od Unii a z pewnością będzie się nam żyło lepiej. W międzyczasie USA i Azja patrza na nas z politowaniem coraz bardziej oddalajac sie od poziomu wzrostu unijnych gospodarek
ertom
Moim skromnym zdaniem lepiej zapłacić za pralkę czy lodówkę 50 zł więcej, ale posłuży ona kilka czy kilkanaście lat, niż po po 2 latach gdy skończy się gwarancja kupować nową.
zenonn odpowiada ertom
Rzadkością jest pralka, lodówka która psuje się po 2 latach. Wiele służy ponad 10 lat. Kogo stać zmienia na nowszy model wcześniej.
zenonn odpowiada ertom
Jest globalizacja. Pralka droższa, "markowa" nie różni sie zawodnością od tańszej.
Amica, Samsung, Beko,....
Electrolux, AEG, Zanussi, ....

Powiązane: Remont i wykończenie mieszkania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki