REKLAMA

W jaki sposób rząd czyni cię bezrobotnym

Krzysztof Kolany2010-07-22 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2010-07-22 06:00
Jedną z najczęściej spotykanych interwencji państwa w gospodarkę jest narzucenie płacy minimalnej. Politycy argumentują, że dzięki temu krwiopijczy kapitalista nie będzie „wyzyskiwał” biednych robotników. Prawda jest jednak nieco bardziej złożona, a skutki "dobrodziejstwa" rządu bardzo kosztowne.

Płaca minimalna jest odmianą ceny minimalnej narzucanej przez rząd na rynek pracy. Jest to stawka, poniżej której pracodawca nie może zatrudnić pracownika, nawet gdyby ten ostatni wyraził zgodę na niższe zarobki. Według teorii, jeśli płaca minimalna zostanie ustalona na poziomie lub poniżej poziomu równowagi rynkowej, to nie będzie maiła wpływu na gospodarkę. Dlatego też ze względów politycznych płaca minimalna zawsze ustalana jest powyżej płacy równowagi rynkowej. Skutek może być tylko jeden: na rynku powstanie nadwyżka siły roboczej, zwana bezrobociem. Po prostu część ludzi (zazwyczaj o niższych kwalifikacjach) nie znajdzie pracy. Ilustruje to poniższy wykres, na którym schematycznie przedstawiono krzywe popytu i podaży na rynku pracy. Na osi rzędnych oznaczono poziom płac (P), zaś na osi odciętych liczbę zatrudnionych (Q). Po ustanowieniu płacy minimalnej chęć do pracy zgłasza większa liczba ludzi (Q1), ale przy takiej stawce pracodawcy mogą zatrudnić mniejszą niż pierwotnie liczbę pracowników (Q2). Na rynku powstaje więc nadwyżka siły roboczej, będąca różnicą pomiędzy Q1 a Q2. Szary obszar stanowi więc rozmiar bezrobocia wywołany ingerencją państwa.



Od strony mikro można na ten problem spojrzeć zarówno z perspektywy pracodawcy jak i pracownika. Przedsiębiorca policzył, że w jego zakładzie przydałby się ktoś do wykonywania prostych czynności pomocniczych, które mogłyby odciążyć wyspecjalizowanych pracowników. Przedsiębiorca skalkulował wartość pracy takiego pomocnika na tysiąc złotych. Ale nie może wystawić ogłoszenia o pracę z pensją tysiąca złotych, ponieważ zabrania mu tego prawo wyznaczające płacę minimalną na poziomie 1.562 złotych (czyli 1317 zł brutto + przymusowe składki na ZUS). Nawet gdyby znalazł chętnego na to stanowisko, to nie może go legalnie zatrudnić. Efekt jest taki, że przedsiębiorstwo nie odniesie korzyści, a potencjalny pracownik pozostanie na zasiłku.

Z punktu widzenia pracownika problem ten wygląda nawet bardziej dramatycznie. Wyobraźmy sobie absolwenta liceum, który nie posiadając żadnego doświadczenia zawodowego ani specjalistycznych kwalifikacji szuka najprostszej i nawet niskopłatnej pracy. Załóżmy, że z tych czy innych powodów zgodziłby się pracować za tysiąc złotych miesięcznie (zawsze to lepiej zarobić tysiąc, niż pozostać bez dochodu). Ale w „negocjacjach” płacowych nie może zejść poniżej poziomu 1053,60 zł (obniżka w pierwszym roku pracy. Dla pracodawcy oznacza to i tak koszt rzędu 1248,50 zł), ponieważ zabrania mu tego państwo. Zostaje więc bez pracy i udaje się po zasiłek dla bezrobotnych lub pomoc socjalną, fundowaną przez pracujących podatników.

W ten oto sposób rząd do spółki ze związkami zawodowymi domagającymi się coraz wyższych płac minimalnych tworzy bezrobocie. Zapewniając coroczne podwyżki pewnej grupie już zatrudnionych osób, wypycha z rynku pracy całkiem sporą liczbę ludzi chcących pracować za niższe stawki. Płaca minimalna obok podatków nakładanych na pracę (PIT, ZUS) oraz zasiłków socjalnych tworzy bezrobocie, z którym politycy mogą później dzielnie walczyć .

Źródło: Bankier.pl


Jednakże zwolennicy państwowego interwencjonizmu argumentują, że podobnie dzieje się w całym cywilizowanym świecie. Mają oni rację – w większości krajów rządy tworzą bezrobocie, wprowadzając płacę minimalną. Nawet w ojczyźnie pionierów wolnego rynku – czyli w Stanach Zjednoczonych – wprowadzona została minimalna stawka godzinowa, która obecnie wynosi 7,25 USD (czyli ok. 23,20 zł). W Wielkiej Brytanii pracownika mającego ponad 21 lat nie można zatrudnić za pensję niższą niż 5,80 funtów (28,39 zł). Przyjmując 40-godzinny tydzień pracy i 22 dni robocze polska minimalna stawka godzinowa brutto wynosi 7,48 zł (i zaledwie 5,59 zł po potrąceniu podatków).


Źródło: dane Eurostatu. Płace według stanu z 2008 roku.
Stopa bezrobocia na koniec maja 2009 r.


W Europie różnice w płacach minimalnych są ogromne. Najniższa stawka obowiązuje w Rumunii, gdzie w roku 2008 wynosiła zaledwie 137 euro. Najwięcej płacono w bogatym Luksemburgu, gdzie nie można było pracować za mniej niż 1.610€ miesięcznie. Jednakże z ekonomicznego punktu widzenia ważne jest, jak wysoka jest płaca minimalna w relacji do produktu krajowego brutto przypadającego na jednego mieszkańca. Wskaźnik ten pokazuje względną wysokość minimalnego wynagrodzenia. W tej klasyfikacji również wygrywa Rumunia, w której najniższa pensja stanowi tylko 17,4% PKB. Najwyższa płaca minimalną ustalono we Francji, gdzie przekracza ona 53% PKB.

Wśród sześciu krajów z najniższą stopą bezrobocia aż trzy nie wprowadziły jednolitej płacy minimalnej. Za to wśród sześciu państw najsilniej trapionych plagą bezrobocia relacja płacy minimalnej do PKB per capita waha się od 26,9% na Słowacji do 50,6% w Irlandii. Z tym, że bieżąca wysoka stopa bezrobocia w niektórych europejskich krajach nie musi wynikać ze zbyt dużej ingerencji państwa w rynek pracy.

Za to idealnym potwierdzeniem szkodliwości płacy minimalnej jest Hiszpania, gdzie bezrobocie bije europejskie rekordy, dochodząc do 20%. Wśród ludzi do 25. roku życia odsetek bezrobotnych sięga 40%, dwukrotnie przekraczając unijną średnią W ciągu dekady płaca minimalna w tym iberyjskim kraju wzrosła z 425 do 633,3 euro. Jeszcze w ubiegłym roku, podczas najostrzejszej fazy recesji, socjalistyczny rząd premiera Luisa Zapatero podniósł płace minimalną o dodatkowe 1,5%, obiecując w kampanii wyborczej aż 800€ w roku 2012. W Hiszpanii, aby zwolnić pracownika, pracodawca musi mu wypłacić 45-dniową odprawę za każdy przepracowany rok. Te regulacje w połączeniu z recesją i załamaniem w budownictwie mieszkaniowym najlepiej tłumaczą, dlaczego Hiszpanie borykają się z największym bezrobociem w Europie.

Komentuje Jarosław Ryba: Płaca minimalna to fikcja

Tak samo jak duża część zjawiska bezrobocia w Polsce, tak samo płaca minimalna jest mechanizmem z pogranicza urzędniczej fikcji i rynkowej rzeczywistości. Przyjmując, że ta regulacja jest rynkowa szkodliwa i zbędna, naiwnością byłoby zakładanie, że ludzie przedsiębiorczy nie znaleźli sposobu na jej ominięcie. Sposobem okazała się umowa cywilnoprawna, która nie jest regulowana przez Kodeks Pracy. Chodzi oczywiście o umowę zlecenia, która jest tak powszechna w małych przedsiębiorstwach, że w niektórych stanowi główny sposób "zatrudniania" nowych "pracowników". Tam, gdzie nawet ta forma umowy nie jest stosowana dochodzi do "zatrudnienia na czarno" i nie pomogą tu żadne regulacje, kontrole i kary, ani w szczególności płaca minimalna, która jak każda podobna idea działa tylko na papierze. Problem leży gdzie indziej - w zbyt wysokich pozapłacowych kosztach pracy.



Krzysztof Kolany
Bankier.pl

Źródło:

Do pobrania

załącznikpngzałącznikpngzałącznikpng
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy

Komentarze (32)

dodaj komentarz
joanna40
jesli wymieniasz walutę online to zapraszam na stronę dobrykantor.pl
~Bodzio11
Jak zaczynałem działalność handlową w ROWACH było 4 urzędników i mnóstwo handlarzy
placowe 4zł Jak ją kończyłem w urzędzie było już 25 urzędników placowe 26zł za dzień.
Kto mi pracą zabrał..Wyliczcie krzywą zatrudnienia w urzędach ze wzrostem bezrobocia.
I porównajcie.Teraz gminy sprzedają ziemie
Jak zaczynałem działalność handlową w ROWACH było 4 urzędników i mnóstwo handlarzy
placowe 4zł Jak ją kończyłem w urzędzie było już 25 urzędników placowe 26zł za dzień.
Kto mi pracą zabrał..Wyliczcie krzywą zatrudnienia w urzędach ze wzrostem bezrobocia.
I porównajcie.Teraz gminy sprzedają ziemie żeby to szarańcze utrzymać,a jutro podniosą wam podatki,albo będą brać kredyty.
~Bodzio11
Jeden urzędnik zabiera 2 miejsca pracy.Ile pracowników musi pracować żeby utrzymać jednego urzędasa obliczcie to???.Na podstawie w tabeli POLACY wyjeżdżają do innych krajów UNII żeby mieć wyższą płacę minimalną.To jest taką za którą można godnie przeżyć.
U nas płaca minimalna wzrasta wraz ze wzrastającą
Jeden urzędnik zabiera 2 miejsca pracy.Ile pracowników musi pracować żeby utrzymać jednego urzędasa obliczcie to???.Na podstawie w tabeli POLACY wyjeżdżają do innych krajów UNII żeby mieć wyższą płacę minimalną.To jest taką za którą można godnie przeżyć.
U nas płaca minimalna wzrasta wraz ze wzrastającą emigracją.Jak tak wyjedzie 2 miliony pracujących Polaków którzy zarabiają około 950zł na rękę
Ciekawe ile wzrośnie płaca minimalna.I czy rząd zwolni trochę urzędników.Gdzie na ciepłych posadkach siedzi i pije kawkę za biurkiem 2,5 miliona urzędasów i ich rodzin..
Wtedy praca wzrośnie do 1600zł tak jak przy pierwszej fali emigracyjnej.
Niech któryś z rządzących spróbuje przeżyć za 950zł opłacić czynsz ,gaz,prąd,żywność,papierosy.
Już kiedyś jakiś poseł próbował przeżyć za 550zł dawno temu i mu nie wyszło.
~Bodzio
Proponuję tym co piszą te artykuły wyżyć za 984.15 zł na rękę a potem pisać bzdury.
Zapłacić rachunki za prąd ,gaz,wodę, czynsz,wyżywienie,opłacić przedszkole dziecku,kupić wyprawkę do szkoły dla drugiego dziecka czy o czymś zapomniałem.
Jak by człowiek nie dorabiał w innej pracy zdechłby z głodu.
Ta
Proponuję tym co piszą te artykuły wyżyć za 984.15 zł na rękę a potem pisać bzdury.
Zapłacić rachunki za prąd ,gaz,wodę, czynsz,wyżywienie,opłacić przedszkole dziecku,kupić wyprawkę do szkoły dla drugiego dziecka czy o czymś zapomniałem.
Jak by człowiek nie dorabiał w innej pracy zdechłby z głodu.
Ta płaca minimalna jest płacą dla ludzi niewykwalifikowanych i jest wyjątkowo niska
porównując z krajami cywilizowanymi co widać w przedstawianych tabelach.
Co gorsza wykonują ją ludzie po studiach.Nie opłaca się wydawać pieniędzy na studia.
Płaca minimalna powinna wynosić 1600zł na rękę.
~abc
to ja zaproponuję Tobie - poucz się ekonomii. równie dobrze możesz zaproponować, żeby doba trwała 100 godzin. albo żeby zawsze było lato. ciekawe tylko, jak spowodujesz, że stanie się to możliwe...

a jak już wymyślisz sposób na wytwarzanie czegoś z niczego, to wróć do propagowania tych swoich
to ja zaproponuję Tobie - poucz się ekonomii. równie dobrze możesz zaproponować, żeby doba trwała 100 godzin. albo żeby zawsze było lato. ciekawe tylko, jak spowodujesz, że stanie się to możliwe...

a jak już wymyślisz sposób na wytwarzanie czegoś z niczego, to wróć do propagowania tych swoich pomysłów.
~piotrw111
przykład jak zrobić frajera ze zwykłego człowieka za pomocą wyliczeń finansowych. Sam sobie pracuj poniżej płacy minimalnej autorze tego artykułu i zostań niewolnikiem 21 wieku.
~Obywatel XXI w.
W Polsce mamy głównie małe przedsiębiorstwa.I Ci mali przedsiębircy nie zatrudnią więcej pracowników niż to jest konieczne - nawet odebranie urlopu jest problemem , a urlop dwutygodniowy niejednokrotnie jest niemożliwy.Natomiast wynagrodzenie minimalne nie wystarcza na własne utrzymanie ( opłaty,dojazd do pracy,środki W Polsce mamy głównie małe przedsiębiorstwa.I Ci mali przedsiębircy nie zatrudnią więcej pracowników niż to jest konieczne - nawet odebranie urlopu jest problemem , a urlop dwutygodniowy niejednokrotnie jest niemożliwy.Natomiast wynagrodzenie minimalne nie wystarcza na własne utrzymanie ( opłaty,dojazd do pracy,środki czystości,jakieś niedrogie ubranie i wyżywienie dające siłę i zdrowi do pracy ).
Żyjemy w XXI wieku i każdy pracujący na pełnym etacie powinien mieć wynagrodzenie pozwalające na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych,plus coś więcej - o mieszkanie też trzeba dbać. Natomiast właściciele małych firm , które głównie mamy w Polsce - nie zapłacą pracownikowi więcej niż muszą - czyli najniższą płacę.W rezultacie dochodzi do absurdu , że dozorca - stróż otrzymuję wyższe wynagrodzenie od pracownika z doświadczeniem i wykształceniem.(stróż dostaje obowiązkowo 20 % za drzemkę w nocy).Po za tym pracownika nie stać na zakup wyrobów wytwarzanych w zakładzie pracy w którym pracuje.To kto ma te wyroby kupować i skąd Ci pracodawcy chcą brać pieniądze !
~Polak
Znakomite zdanie, Panie Zadrożny!

GB okradała świat niegdyś (kolonie) i okrada teraz (Londyńskie City).
Uwłaczające są porównania Polski do Brytoli czy innych cwaniaczków.
Jak na naszą historię, to stoimy materialnie bardzo dobrze, a wszystko to zawdzięczamy
swej pracowitości, nie zaś propagandowym
Znakomite zdanie, Panie Zadrożny!

GB okradała świat niegdyś (kolonie) i okrada teraz (Londyńskie City).
Uwłaczające są porównania Polski do Brytoli czy innych cwaniaczków.
Jak na naszą historię, to stoimy materialnie bardzo dobrze, a wszystko to zawdzięczamy
swej pracowitości, nie zaś propagandowym pieprzeniu PR-owców z PO.

Dotychczas tylko PiS obniżyło podatek dochodowy i ZUS, a reszta dobrobytu
jest dzięki Polakom - małym i średnim biznesmenom i pracownikom.
~wkurzony
tak, tak "polak" ty mitomanie, polscy inżynierowie sa najlepsi tylko nic nie potrafią zbudować, polscy lekarze sa najlepsi tylko ludzie w szpitalach na płaskostopie umierają, polacy ciężko pracują tylko jakoś nie mogą sie wzbogacić bo im wszyscy wkoło zabierają, obudź się pajacu i realnie oceniaj rzeczywistość.tak, tak "polak" ty mitomanie, polscy inżynierowie sa najlepsi tylko nic nie potrafią zbudować, polscy lekarze sa najlepsi tylko ludzie w szpitalach na płaskostopie umierają, polacy ciężko pracują tylko jakoś nie mogą sie wzbogacić bo im wszyscy wkoło zabierają, obudź się pajacu i realnie oceniaj rzeczywistość.
Polacy ciężko i w miare efektywnie pracuja dopiero od 20 lat. Przez 20 lat nie da się zgromadzić bogactwa jakie inne narody nie tylko Anglia bo to był tylko przykład ( to dla buraka Zadorożnego) gromadziły przez setki lat.
Poczytaj sobie wykłady ekonomiczne "abc" to moze coś do ciebie dotrze.
~258*963
Pracodawca to nie dobroczyńca a pracownik to nie burak. Ta wypowiedź powinna być pokazywana zwolennikom powszechnej prywatyzacji. Do państwa należy zadanie tworzenia nowych miejsc pracy w firmie państwowej albo przez takie stwarzanie stymulatorów aby prywatnemu przedsiębiorcy opłacało się tworzenie nowych miejsc pracy.Pracodawca to nie dobroczyńca a pracownik to nie burak. Ta wypowiedź powinna być pokazywana zwolennikom powszechnej prywatyzacji. Do państwa należy zadanie tworzenia nowych miejsc pracy w firmie państwowej albo przez takie stwarzanie stymulatorów aby prywatnemu przedsiębiorcy opłacało się tworzenie nowych miejsc pracy. Wynagrodzenia pracowników powinny być otoczone szczególną ochroną instytucjonalną i prawną.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki