REKLAMA
PROMOCJA

Uważajcie na karty kredytowe!

2008-10-09 09:00
publikacja
2008-10-09 09:00
W USA banki komercyjne za pomocą kart kredytowych wpędziły w pętlę zadłużenia miliony Amerykanów. Teraz próbują tych sztuczek w Polsce. Mówię im: spadajcie łobuzy. Banki spółdzielcze postępują w kwestii kart kredytowych przyzwoicie, nie są tak chciwe i bezwzględne. Nie chcą mamić swoich sąsiadów i znajomych, że taka karta to dobre dla nich rozwiązanie.

Dynamicznie rośnie zadłużenie Polaków na kartach kredytowych. W czerwcu 2008 r. przekroczyło 10 mld zł. Nie wszyscy zdają sobie sprawę z zagrożeń, jakie z tego wynikają. 

Kilka lat temu karty kredytowe były tylko dla ludzi o wysokich dochodach, teraz wciskane są przez banki oraz inne instytucje i firmy osobom o niskich zarobkach.

Banki zachęcają do korzystania z nich, oferując kilkadziesiąt dni kredytu bez odsetek. W rzeczywistości jest to pułapka zastawiona na nieodpowiedzialne osoby. Jeżeli klient nie spłaci zadłużenia w terminie, odsetki naliczane są również za okres, który miał być od nich wolny, o czym wielu z nich nie wie. Kredyty w karcie są znacznie droższe niż kredyty w ramach ROR czy debetu w ROR. 
Banki zarabiają głównie na klientach nie spłacających w terminie zadłużenia na karcie kredytowej, bo zdzierają wtedy karne odsetki i karne prowizje. Jak twierdzi Joanna Tomicka-Zawora z Banku Millennium, kilkadziesiąt procent posiadaczy kart kredytowych nie wie nawet, że ma dług i naliczane są od niego odsetki. Na tym żerują nieuczciwe bank, VISA i inne organizacje kartowe. Po prostu nabierają klientów. 

 W biznesie z kartami kredytowymi chodzi właśnie o oszukiwanie naiwnych ludzi, wciskanie im kitu.

Nie mam karty kredytowej. Dostawałem wiele propozycji, ale zawsze kategorycznie odmawiałem. Mam bowiem tyle spraw na głowie, że nie chce jeszcze pamiętać o terminach spłaty kredytów na karcie kredytowej. Bo gdy zapomnę, bank zgarnie nie tylko karne odsetki, ale jeszcze obciąży mnie karną prowizją. Po co mi taki stres, zwłaszcza że stale mam pieniądze na koncie lokacyjnym. Wystarcza mi zwykła karta płatnicza. 

Banki spółdzielcze mają z kartami kredytowymi dylemat. Z jednej strony chcą zarabiać na nich, ale drugiej nie chcą zrażać swoich klientów, często sąsiadów i znajomych, karnymi odsetkami i prowizjami. Dlatego nie liczą się na rynku kart kredytowych. Mają w nim mniej niż 1 proc. udziałów, choć dysponują 7 proc. aktywów sektora bankowego w Polsce.

Banki komercyjne nie mają takich problemów - kroją klientów jak mogą i wciskają karty prawie każdemu, nawet biedakom, którzy nie będą w stanie spłacić długów, aż w końcu zawita do nich komornik lub firma windykacyjna.

W USA banki komercyjne wpędziły tak w pętlę zadłużenia kilkanaście (a może więcej) milionów Amerykanów. Teraz próbują tych sztuczek w Polsce. Mówię im: spadajcie łobuzy.

Banki komercyjne, wciskając karty kredytowe niezamożnym ludziom zachowują się podle, wpędzają ich bowiem świadomie w pułapki zadłużeniowe.  

Banki spółdzielcze postępują w kwestii kart kredytowych przyzwoicie, nie są tak chciwe i bezwzględne. Nie chcą mamić swoich sąsiadów i znajomych, że taka karta to dobre dla nich rozwiązanie. 

Cwaniakom z banków komercyjnych, odpowiedzialnym za globalny krach, szczególnie polecam komentarz Roberta Gwiazdowskiego, z którego wyciągnąłem następujący lead: "Tworzyli wspaniałe modele zarządzania „zagregowanym popytem” i wpływania na bieżącą konsumpcję, co jest tak istotne z punktu widzenia „kupowania” głosów wyborców. Ale cały ten ich misterny plan – jak mówił „Siara” w „Kilerów2 ” – „poszedł w p…”. "

Teraz szefowie banków komercyjnych chcą, by je ratować na koszt dzieci i wnuków. Wstydu nie mają, łobuzy. 
Rządy USA i krajów Europy Zachodniej już zdecydowały o wyłożeniu ponad biliona dolarów na ratowanie upadających banków. Sfinansują to zwiększając deficyty budżetowe, czyli zaciągając zobowiązania na konto przyszłych pokoleń.

Trzeba uczyć się na błędach innych i administracyjnie powstrzymać ekspansję kart kredytowych w Polsce.

Skoro w przypadku kłopotów banki komercyjne domagają się interwencji państw, powinny zgodzić się na interwencję nadzoru przy ustalaniu reguł wydawania kart kredytowych. 

Nie może dalej być tak, że zyski są prywatyzowane, a straty nacjonalizowane i zapłacić za to mają nasze dziei i wnuki, bo nas na to nie stać.

Każdy bank, który poprosi o pomoc państwo, powinien być znacjonalizowany w całości albo zbankrutować. Bankructwa są dobre, bo oczyszczają nasz życie ze źle zarządzanych podmiotów gospodarczych. Również szefowie banków komercyjnych powinni nauczyć się odpowiedzialności za swoje decyzje.

Obecnie, jak się okazuje, zrobili z nas palantów. W poprzednich latach pobrali wynagrodzenia liczone w milionach dolarów, wielu przeszło na emerytury, a za ich błędy będą płaciły nasze dzieci i wnuki, które ledwo będą wiązały w przyszłości koniec z końcem. 
Komisja Nadzoru Finansowego powinna więc wydać regulację w sprawie kart kredytowych, np. wprowadzając zakaz ich wydawania osobom, które mają dochody netto niższe niż 3 tys. zł na osobę miesięcznie na członka rodziny. 

Zakaz taki powinien dotyczyć zarówno banków komercyjnych jak i spółdzielczych. 

Karty kredytowe to niebezpieczny produkt. Są dla zamożnych, wykształconych ludzi, którzy potrafią zarządzać swoimi finansami, a nie dla biedaków, którzy zarabiają 700 zł netto miesięcznie i nie rozumieją umów, które podpisują. 

Skoro urzędnicy państwowi wiele lat temu pogrzebali prawdziwy liberalizm i kapitalizm, wprowadzając interwencjonizm, oduczyli ludzi odpowiedzialności, to teraz powinni chroni ich przed niebezpieczeństwami wynikającymi z kart kredytowych.
 
Jerzy Krajewski,

dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej



/ PR News
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~mastrer
a smieszy mnie text, ze z jednej strony banki spoldzielcze chcialyby na kartach zarabiac, a z drugiej strony... kto im KARZE wprowadzac jakies drakonskie oplaty za brak splaty w terminie czy odsetki 5x wyzsze, jak bedzie to dlug przeterminowany? NIKT! moga stworzyc dobry produkt i fajnie przystepny cenowo. kto im broni? artykul moim a smieszy mnie text, ze z jednej strony banki spoldzielcze chcialyby na kartach zarabiac, a z drugiej strony... kto im KARZE wprowadzac jakies drakonskie oplaty za brak splaty w terminie czy odsetki 5x wyzsze, jak bedzie to dlug przeterminowany? NIKT! moga stworzyc dobry produkt i fajnie przystepny cenowo. kto im broni? artykul moim zdaniem bezsensowny!
~lolek
LUDZIE TO BZDURA - SPRAWDZIŁEM TO!
NIe dajcie się omamić - kto wam da kasę za darmo!

Podaje twardy dowód PRZECIW na dzień 28.11.2008

Wszędzie piszą żę można sobie przelać pieniądze z karty
kredytowej na konto osobiste, że to jest nieoprocentowane

Otóż poszedłem do banku i poprosiłem o taryfikator opłat
i
LUDZIE TO BZDURA - SPRAWDZIŁEM TO!
NIe dajcie się omamić - kto wam da kasę za darmo!

Podaje twardy dowód PRZECIW na dzień 28.11.2008

Wszędzie piszą żę można sobie przelać pieniądze z karty
kredytowej na konto osobiste, że to jest nieoprocentowane

Otóż poszedłem do banku i poprosiłem o taryfikator opłat
i jest tam małym drukiem napisane że od kwoty pobierany 1%
prowizji.
Co to oznacza ano dużo, przypuśćmy że chcemy w ten sposób
ulokować 10 000 zł na koncie oszczednościowym na miesiąc
wybieramy kasę i płacimy 1% prowizji czyli 100zł , wkładamy
10 000 zł na najwyżej oprocentowane konto oszczędnościowe
W Polbanku i po miesiącu mamy zysk 58,33 bo:
10 000 * 0,07 = 700 / 12 = 58,33 - 11,08 (19% podatku belki
od oszczędności) = 47,25zł
No to jesteśmy do tyłu 52,75zł

Podałem tutaj sytuacje z karta w BZWBK, opcję przelewania
pieniędzy z karty kredytowej na konto oferuje również Multibank
oraz Getinbak, w Multibanku jest weselej bo pobierają 2% prowizji
w getin nie wiem, już się nie pytałem, ale nawet jak wezmą 1% to i
tak widzicie że się nie opłaca.

Napisałem to bo widzę że w necie pojawiają się same posty zachwalające
taką możliwośc pobierania kasy a jest to jawne nabijanie w butelke,
wiadomo jak to my polacy, nie czytamy tego co małym drukiem,

Pozdrawiam
~qaz
Lolek, a od kiedy płaci się "belkę" na RORze ?
~vic odpowiada ~qaz
jeśli masz ROR OPROCENTOWANY, to płacisz "belkę" odkąd "belka" istnieje
widocznie masz ROR 0% np. eKonto w mBanku
~ehh
LUDZIE TO BZDURA - SPRAWDZIŁEM TO!
NIe dajcie się omamić - kto wam da kasę za darmo!

Podaje twardy dowód PRZECIW na dzień 28.11.2008

Wszędzie piszą żę można sobie przelać pieniądze z karty
kredytowej na konto osobiste, że to jest nieoprocentowane

Otóż poszedłem do banku i poprosiłem o taryfikator opłat
i
LUDZIE TO BZDURA - SPRAWDZIŁEM TO!
NIe dajcie się omamić - kto wam da kasę za darmo!

Podaje twardy dowód PRZECIW na dzień 28.11.2008

Wszędzie piszą żę można sobie przelać pieniądze z karty
kredytowej na konto osobiste, że to jest nieoprocentowane

Otóż poszedłem do banku i poprosiłem o taryfikator opłat
i jest tam małym drukiem napisane że od kwoty pobierany 1%
prowizji.
Co to oznacza ano dużo, przypuśćmy że chcemy w ten sposób
ulokować 10 000 zł na koncie oszczednościowym na miesiąc
wybieramy kasę i płacimy 1% prowizji czyli 100zł , wkładamy
10 000 zł na najwyżej oprocentowane konto oszczędnościowe
W Polbanku i po miesiącu mamy zysk 58,33 bo:
10 000 * 0,07 = 700 / 12 = 58,33 - 11,08 (19% podatku belki
od oszczędności) = 47,25zł
No to jesteśmy do tyłu 52,75zł

Podałem tutaj sytuacje z karta w BZWBK, opcję przelewania
pieniędzy z karty kredytowej na konto oferuje również Multibank
oraz Getinbak, w Multibanku jest weselej bo pobierają 2% prowizji
w getin nie wiem, już się nie pytałem, ale nawet jak wezmą 1% to i
tak widzicie że się nie opłaca.

Napisałem to bo widzę że w necie pojawiają się same posty zachwalające
taką możliwośc pobierania kasy a jest to jawne nabijanie w butelke,
wiadomo jak to my polacy, nie czytamy tego co małym drukiem,

Pozdrawiam , nie dajcie się żydostwu!
~Mav2007
To moze najpierw dowiedz sie co i jak, a dopiero potem pisz posta.

W chwili obecnej (liczac od grudnia) tylko Getin nie pobiera prowizji od przelewow.

Multibank nie pobiera- ale mozesz przeslac tylko na niektore konta (gazownia, prad, telefon itp) i tylko przez telefon.
Alior mial miec za free i sie wycofal.
To moze najpierw dowiedz sie co i jak, a dopiero potem pisz posta.

W chwili obecnej (liczac od grudnia) tylko Getin nie pobiera prowizji od przelewow.

Multibank nie pobiera- ale mozesz przeslac tylko na niektore konta (gazownia, prad, telefon itp) i tylko przez telefon.
Alior mial miec za free i sie wycofal. BZ WBK wprowadizl od listopada oplate procentowa (wczesniej mial 3pln- podobnie money.pl)

Ludzie wykorzystywali te karty wlasnie do zarabiania - teraz wszyscy przeniosa sie do Getinu albo zlikwiduja te karty. Zreszta - czasem przelew - nawet z kosztem 1% - jest super rozwiazaniem. Powiem na moim przykladzie - obecnie wiekszosc kasy mam wrzucona na rozne lokaty, kilka tysiecy zostawione na wydatki bierzace - chce jednak kupic samochod, ok 15k. Termin mam scisle okreslony - 4 grudnia. Termin platnosci to chyba 7 dni . 10 grudnia konczy mi sie jedna lokata - a wiec zdarze. Jednak nie wiem czy znajde czas podejsc do banku i wyplacic pieniadze. Tak wiec prawdopodobnie wezme kase kilka dni wczesniej od kumpla - a oddam mu po kilku dniach. Jednak gdybym mial mozliwosc przelewu z KK - wlasnie tak bym zrobil. Bez wzgledu na koszt 1% - przeciez to nie ma znaczenia - liczy sie wygoda. Dodatkowo czasem potrzebujesz kasy, wiedzac ze za kilka dni bedziesz mial wiecej, a jesli nie zdobedziesz kapitalu to przejdzie ci obok nosa jakis fajny interes. Ew potrzebujesz wiekszej kasy i nie masz czasu na zalatwienie np kredytu - a dzieki przelewom mozesz wziac kase z KK, a potem w wolniejszej chwili zalatwic kredyt gotowkowy.
~r4ph
moze i prawda ale slodzenie o bankach spoldzielczych i jezyk jak z podworka chyba nie przystoi dyrektorowi jak by nie bylo (dyrektor Instytutu Bankowości Spółdzielczej) szkoda ze koles napisal to zeby nagonic frajerow na uslugi spoldzielni, tonacy chwyta sie brzytwy
~badabum
Człowiek,który nie boi się mówić prawdy!
Wielkie brawa
~mk
co za pierdoly, moze zakazac wogule ludziom brania kredytow, bo nie wiedza, co podpisuja? ja tam kazdemu klientowi tlumacze, na czym to polega i staram sie nie dawac kart z limitem przekraczajacym polowe ich zarobkow (oczywiscie w przypadku poborow netto 700 zl to niemozliwe). jak ktos jest glupi, to i mlotkiem sobie zrobi krzywde,co za pierdoly, moze zakazac wogule ludziom brania kredytow, bo nie wiedza, co podpisuja? ja tam kazdemu klientowi tlumacze, na czym to polega i staram sie nie dawac kart z limitem przekraczajacym polowe ich zarobkow (oczywiscie w przypadku poborow netto 700 zl to niemozliwe). jak ktos jest glupi, to i mlotkiem sobie zrobi krzywde, nie tylko karta kredytowa. sam po prostu odsuwam sobie platnosc o 50 dni, niby nic, a cieszy ;)
~fafik
JA WSZYSTKIM RADZE ZACZAC LEPIEJ PORZYDKOWAC SWOJE PIENIADZE
POWAZIE - NA SPOKOJNIE POSZUKAC OSZCZEDNOSCI A MOZNA JE ZNALEZC I TO Z MILYM ZASKOCZENIEM

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki