REKLAMA
TYLKO U NAS

Umowy z parabankami niczym pułapki bez wyjścia

2012-07-30 10:21
publikacja
2012-07-30 10:21
Bank nie daje ci szans na kredyt, bo nie masz zdolności kredytowej? Masz za niskie dochody? Jesteś już nadmiernie zadłużony? Nie masz pracy? Szybką pożyczkę bez BIK i formalności dostaniesz w parabanku. Uważaj jednak, żeby nie wpaść w pułapkę zadłużenia.

parabank pożyczka
Image licensed by Ingram Image

Parabanki to firmy pożyczkowe działające poza systemem bankowym, w oparciu o kodeks cywilny lub ustawę o kredycie konsumenckim. Na dzień dzisiejszy, nie podlegają nadzorowi finansowemu. Umożliwiają składanie depozytów, które nie są objęte żadną gwarancją. Udzielają też drobnych (do 10 tys. zł) odpowiedników kredytów konsumpcyjnych z własnych środków i na własne ryzyko. Można więc stwierdzić, że w parabankach panuje wolna amerykanka.

Szybko, wygodnie, ale drogo


Pożyczkę w parabanku można otrzymać od ręki, bez skomplikowanych formalności i weryfikowania wysokości zarobków oraz zdolności kredytowej (tzw. pożyczka bez BIK). Niestety, brak dostępu do historii kredytowej pożyczkobiorcy powoduje trudności w ocenie ryzyka transakcji, a tym samym przekredytowania niektórych grup klientów. Wysokie ryzyko parabanki rekompensują sobie równie wysoką premią w postaci naliczonych opłat i prowizji.

Pożyczka w parabanku – na co zwracać uwagę?


O decyzji dotyczącej zaciągnięcia pożyczki w parabanku nie powinny przesądzać pokazywane w reklamach niskie raty lub oprocentowanie. Należy bowiem przeanalizować ofertę, zwracając szczególną uwagę na wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO), zawierającej informacje o oprocentowaniu nominalnym oraz wszystkich opłatach okołopożyczkowych, takich jak prowizja czy opłata przygotowawcza. W praktyce okazuje się bowiem, że nawet najdroższa pożyczka bankowa będzie tańsza niż ta z parabanku. RRSO "pożyczki bez BIK" sięga nawet kilkudziesięciu tysięcy procent (np. 30 tys. proc.), gdy RRSO najdroższego miesięcznego kredytu bankowego wynosi około 150 proc.
»Umowa kredytowa – czytaj, negocjuj, unikaj haczyków

Parabanki pobierają wysokie opłaty (w tym przygotowawczą, której w momencie nieudzielenia pożyczki nie zwracają) i prowizje. Zdarza się również, że parabanki już po pobraniu opłaty stawiają dodatkowe warunki uzyskania pożyczki, na przykład wygórowane zabezpieczenia (weksel in blanco, poręczenie 3 osób, hipoteka).

Co prawda, zgodnie z prawem, konsument nie może ponosić żadnych kosztów za wcześniejszą spłatę kredytu konsumenckiego, ale parabanki za jednodniowe opóźnienie w spłacie potrafią naliczyć ogromne odsetki karne dochodzące do połowy wartości pożyczki lub wysłać przedstawiciela firmy windykacyjnej - zarówno do domu dłużnika, jak i jego miejsca pracy.

»Kwaśniak: musimy wiedzieć o wszystkich kredytach


Jeżeli zdecydujemy się na pożyczkę bez BIK, powinniśmy dokładnie przeczytać zapisy umowy. Mogą się w niej znaleźć tzw. klauzule niedozwolone, które spowodują, że podpiszemy niekorzystny dla siebie dokument. W takim przypadku można odstąpić od umowy - w ciągu 10 dni od podpisania lub momentu poinformowania o takiej możliwości; oświadczenie o odstąpieniu należy złożyć nie później niż w ciągu 3 miesięcy od zawarcia umowy.

Jeżeli w umowie są zawarte klauzule abuzywne, należy pisemnie zwrócić się do firmy, która udzielała nam kredytu z wnioskiem o zmianę postanowień umowy, które są niezgodne z przepisami prawa. Ponadto, w przypadku naruszenia interesów konsumenta, należy zwrócić się do miejskiego rzecznika konsumentów lub do UOKiK.

(Nie)kontrolowane zadłużenie


Wdrożenie rekomendacji T utrudniło dostęp do kredytu bankowego. W rezultacie żniwo zbierają dziś parabanki. Okazuje się, że podmioty nieobjęte nadzorem i działające w luce systemu bankowego cieszą się sporym zaufaniem Polaków. Niestety, często to zaufanie wiąże się z niefrasobliwością konsumentów, którzy zadłużają się nadmiernie i wielokrotnie - obecnie w tzw. pułapce zadłużenia tkwią 2 miliony Polaków.

zb/bankier.pl
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (6)

dodaj komentarz
~Kosmita1
Kompletna bzdura,faktycznie bankom żal dupę ściska stąd nagonka na parabanki.Wypowiedzi pseudo polityków maja wykazać ja to w Tuskolandii jest dobrze
wszyscy mają pieniędzy w bród tylko ludzie są do dupy.Parabanki istnieją na całym świecie
i tylko w kraju dyktatury Tuska się je gani.Dajcie ludziom pieniądze i godziwe życie
Kompletna bzdura,faktycznie bankom żal dupę ściska stąd nagonka na parabanki.Wypowiedzi pseudo polityków maja wykazać ja to w Tuskolandii jest dobrze
wszyscy mają pieniędzy w bród tylko ludzie są do dupy.Parabanki istnieją na całym świecie
i tylko w kraju dyktatury Tuska się je gani.Dajcie ludziom pieniądze i godziwe życie t o nie będą brali kredytów i chwilówek.Nikt nie rozumie iż Polacu biorą aby przeżyć.Co można zrobić z 700 zł emeryturą gdy opłaty sięgają tej kwoty.Nic tylko podwyższyć podatki i wcielać w życie hasło wyborcze Tuska i Kaczmarka-Polacy Popierajcie rządy PO czynem,umierajcie przed terminem.Wtedy dopiero bęą osczędności.
~kaja
kredyty i umowy sa zazwyczaj bardzo zawile, wiec lepiej zawsze skonsultowac sie w tej sprawie z doradca, no i parabanki omijac szerokim lukiem
~Maciek
Jeśli źle wybierzesz to możesz się w niezłe maliny wpakować. Często wykorzystują zawiłości przepisów i robią nas na szaro. Najlepiej nie brać ale tak się nie da sam musiałem skorzystać z kredytu ale przez opena wybrałem najdogodniejszą opcję dla siebie.
~Kriss
Powiem tak:
NIGDY nie powierzyłbym swoich pieniędzy parabankom,
w drugą stronę to jeszcze bo czym ryzykuje,najwyżej nie spłacę ;)
markust71
No to mamy kolejną "bankierową" nagonkę. Znowu jakiś para-dziennikarz wypisuje brednie na temat, o którym nie ma bladego pojęcia. Zasada jest prosta. Gdyby normalny człowiek mógł pójść do banku i pożyczyć na kilka miesięcy kwotę kilku tysięcy złotych na nawet 25% rocznie, to nie szukałby innych możliwości i wszystkie pozabankowe No to mamy kolejną "bankierową" nagonkę. Znowu jakiś para-dziennikarz wypisuje brednie na temat, o którym nie ma bladego pojęcia. Zasada jest prosta. Gdyby normalny człowiek mógł pójść do banku i pożyczyć na kilka miesięcy kwotę kilku tysięcy złotych na nawet 25% rocznie, to nie szukałby innych możliwości i wszystkie pozabankowe instytucje pożyczające pieniądze zdechłyby śmiercią naturalną. Niestety bankom udzielanie pożyczek i kredytów już dawno przestało się opłacać i chwytają się wszelkich tzw. rekomendacji autorstwa ignorantów z KNF jakby to były jakieś prawdy objawione. Było do przewidzenia, że pośród banków znajdzie się kilka, które przede wszystkim żyją z obsługi klientów detalicznych, i mając gęby pełne frazesów o dbaniu o interes potencjalnych kredytobiorców (innymi słowy mając z nich debili nie potrafiących ocenić właściwie swoich możliwości finansowych), zwietrzą interes w lichwie podobnej do Prov...nta i jemu podobnych, bo jedno jest pewne - koszty takich pożyczek w żaden sposób nie wynikają ze skalkulowania ryzyka, bo tego w żadnym banku nikt policzyć nie potrafi.
A teraz do Autora:
"Udzielają też drobnych (...) kredytów konsumpcyjnych z własnych środków" - kredytów mogą udzielać wyłącznie banki i czynią to ze środków pochodzących ze zgromadzonych depozytów, czyli cudzych pieniędzy (prawo bankowe); korzystanie z własnych środków, czy to przez bank, czy kogokolwiek innego, jest pożyczką (kodeks cywilny).
"w parabankach panuje wolna amerykanka" - nie "wolna amerykanka" ale "wolny rynek"; dwie strony podpisują się pod wspólną treścią umowy biorąc za to odpowiedzialność; jak ktoś nie rozumie tego, co podpisuje, to sam jest sobie winien; problem jest w edukacji, bo o rynku pieniężnym należy uczyć dzieci od podstawówki; RRSO to ściema, bo nawet zdolny finansista z dyplomem nie jest tego w stanie "od ręki" zweryfikować.
"(...) wysłać przedstawiciela firmy windykacyjnej - zarówno do domu dłużnika, jak i jego miejsca pracy" - takich przedstawicieli należy brać za mordę i spuszczać ze schodów; nie mają żadnej władzy i żadnych uprawnień, a ich "wizyty" są jedynie uzasadnieniem do nakładania dodatkowych opłat; sprawy załatwia się z pożyczkodawcą, a nie jakimś napuszonym palantem, który jeśli po pierwszej konfrontacji nie zrozumiał, że ma się do sprawy nie mieszać, za pomocą jednego telefonu na policję staje się podejrzanym o stosowanie tzw. stalkingu, karanego zgodnie z naszym kodeksem karnym karą pozbawienia wolności do lat trzech.
"(...) tzw. klauzule niedozwolone, które spowodują, że podpiszemy niekorzystny dla siebie dokument. W takim przypadku można odstąpić od umowy (...)" - klauzule wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych są nieważne z mocy prawa i jako takie nie są wiążące; żadne "odstąpić od umowy - w ciągu 10 dni od podpisania", "złożyć nie później niż w ciągu 3 miesięcy" nie ma z tym nic wspólnego.
"należy pisemnie zwrócić się do firmy, która udzielała nam kredytu z wnioskiem (...), należy zwrócić się do miejskiego rzecznika konsumentów lub do UOKiK" - człowieku ! Nie wprowadzaj czytelników w błąd ! Gdzieś Ty się takich bzdur naczytał ? Chyba Ci się kartki w jakichś ulotkach posklejały...
~Pisane na zamówienie
bankom żal dupe ściska ,że parabanki klientów podbierają. Jakby banki nie brały weksla in blanco na zabezpieczenie zresztą co to za okreslenie wygórowane zabezpieczenie? Jak dłużnik deklaruje dobrą wolę i należytą staranność w spłacie to czemuy ma nie dać tej hipoteki po to przeciez jest.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki