
Image licensed by Ingram Image
Parabanki to firmy pożyczkowe działające poza systemem bankowym, w oparciu o kodeks cywilny lub ustawę o kredycie konsumenckim. Na dzień dzisiejszy, nie podlegają nadzorowi finansowemu. Umożliwiają składanie depozytów, które nie są objęte żadną gwarancją. Udzielają też drobnych (do 10 tys. zł) odpowiedników kredytów konsumpcyjnych z własnych środków i na własne ryzyko. Można więc stwierdzić, że w parabankach panuje wolna amerykanka.
Szybko, wygodnie, ale drogo
Pożyczkę w parabanku można otrzymać od ręki, bez skomplikowanych formalności i weryfikowania wysokości zarobków oraz zdolności kredytowej (tzw. pożyczka bez BIK). Niestety, brak dostępu do historii kredytowej pożyczkobiorcy powoduje trudności w ocenie ryzyka transakcji, a tym samym przekredytowania niektórych grup klientów. Wysokie ryzyko parabanki rekompensują sobie równie wysoką premią w postaci naliczonych opłat i prowizji.
Pożyczka w parabanku – na co zwracać uwagę?
O decyzji dotyczącej zaciągnięcia pożyczki w parabanku nie powinny przesądzać pokazywane w reklamach niskie raty lub oprocentowanie. Należy bowiem przeanalizować ofertę, zwracając szczególną uwagę na wysokość rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania (RRSO), zawierającej informacje o oprocentowaniu nominalnym oraz wszystkich opłatach okołopożyczkowych, takich jak prowizja czy opłata przygotowawcza. W praktyce okazuje się bowiem, że nawet najdroższa pożyczka bankowa będzie tańsza niż ta z parabanku. RRSO "pożyczki bez BIK" sięga nawet kilkudziesięciu tysięcy procent (np. 30 tys. proc.), gdy RRSO najdroższego miesięcznego kredytu bankowego wynosi około 150 proc.
| »Umowa kredytowa – czytaj, negocjuj, unikaj haczyków |
Parabanki pobierają wysokie opłaty (w tym przygotowawczą, której w momencie nieudzielenia pożyczki nie zwracają) i prowizje. Zdarza się również, że parabanki już po pobraniu opłaty stawiają dodatkowe warunki uzyskania pożyczki, na przykład wygórowane zabezpieczenia (weksel in blanco, poręczenie 3 osób, hipoteka).
Co prawda, zgodnie z prawem, konsument nie może ponosić żadnych kosztów za wcześniejszą spłatę kredytu konsumenckiego, ale parabanki za jednodniowe opóźnienie w spłacie potrafią naliczyć ogromne odsetki karne dochodzące do połowy wartości pożyczki lub wysłać przedstawiciela firmy windykacyjnej - zarówno do domu dłużnika, jak i jego miejsca pracy.
| »Kwaśniak: musimy wiedzieć o wszystkich kredytach |
Jeżeli zdecydujemy się na pożyczkę bez BIK, powinniśmy dokładnie przeczytać zapisy umowy. Mogą się w niej znaleźć tzw. klauzule niedozwolone, które spowodują, że podpiszemy niekorzystny dla siebie dokument. W takim przypadku można odstąpić od umowy - w ciągu 10 dni od podpisania lub momentu poinformowania o takiej możliwości; oświadczenie o odstąpieniu należy złożyć nie później niż w ciągu 3 miesięcy od zawarcia umowy.
Jeżeli w umowie są zawarte klauzule abuzywne, należy pisemnie zwrócić się do firmy, która udzielała nam kredytu z wnioskiem o zmianę postanowień umowy, które są niezgodne z przepisami prawa. Ponadto, w przypadku naruszenia interesów konsumenta, należy zwrócić się do miejskiego rzecznika konsumentów lub do UOKiK.
(Nie)kontrolowane zadłużenie
Wdrożenie rekomendacji T utrudniło dostęp do kredytu bankowego. W rezultacie żniwo zbierają dziś parabanki. Okazuje się, że podmioty nieobjęte nadzorem i działające w luce systemu bankowego cieszą się sporym zaufaniem Polaków. Niestety, często to zaufanie wiąże się z niefrasobliwością konsumentów, którzy zadłużają się nadmiernie i wielokrotnie - obecnie w tzw. pułapce zadłużenia tkwią 2 miliony Polaków.
zb/bankier.pl
























































