Węgry mają żywotny interes w rozszerzeniu Unii Europejskiej, a zwłaszcza w członkostwie Turcji - powiedział w poniedziałek marszałek Zgromadzenia Narodowego, jednoizbowego parlamentu Węgier, Laszlo Kover. Wizytę w Budapeszcie złożył tego dnia przewodniczący parlamentu Turcji Numan Kurtulmus.


Kover stwierdził po rozmowie z tureckim odpowiednikiem, że UE może potrzebować Turcji nawet bardziej niż Turcja członkostwa w UE, jeśli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne, nielegalną migrację czy kwestie bezpieczeństwa regionalnego. Stwierdził, że zarówno Węgry, jak i Turcja mają żywotny interes w wielobiegunowym, pokojowym systemie światowym opartym na handlu, a nie na podziale świata na bloki - przekazały węgierskie media.
Przewodniczący parlamentów Węgier i Turcji podpisali również umowę o współpracy w sprawie wspierania stosunków dwustronnych, wymiany doświadczeń parlamentarnych oraz poparcia dla przystąpienia Turcji do UE.
Kurtulmus podziękował Węgrom za wsparcie procesu akcesyjnego Turcji w czasie prezydencji w UE. „Europa znajduje się dziś na strategicznym rozdrożu. Albo ulegnie własnym konfliktom wewnętrznym, albo zwróci się do innych z nową perspektywą na pokój, aby wzmocnić europejskie wartości” – powiedział przewodniczący tureckiego parlamentu, cytowany przez turecki dziennik „Daily Sabah”.
Turcja uzyskała status kraju kandydującego w grudniu 1999 r. Negocjacje akcesyjne z UE rozpoczęły się w październiku 2005 r. Od 2018 roku rozmowy znajdują się jednak w impasie w obliczu zarzucanej Ankarze degradacji standardów demokratycznych, praworządności i praw podstawowych.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ jm/

























































