REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Ubywa chętnych na szwajcarskie zegarki

autorzyMikołaj FedkowiczAngelika Lech2016-08-23 14:34
publikacja
2016-08-23 14:34

W szybkim tempie kurczy się eksport zegarów produkowanych przez szwajcarskich wytwórców. Zagraniczna sprzedaż zwiększyła się tylko w dwóch krajach, a największa redukcja dotknęła dotychczasowego lidera - Hongkong.

fot. Swatch /

Na całym świecie spada liczba chętnych na najbardziej znany towar eksportowy Szwajcarii - tak wynika z najnowszego raportu Federacji Szwajcarskiego Przemysłu Zegarowego (FHS). Według badań, w lipcu wartość eksportu tego produktu wyniosła 1,6 mld franków i oznacza to 14,2% spadek w stosunku do okresu analogicznego w 2015 r. W poprzednim miesiącu liczba sprzedanych zegarków sięgnęła 2,2 mln (redukcja o 16% r/r). Warto zauważyć, że lipiec jest trzynastym z kolei miesiącem w którym spadają statystyki dotyczące tego segmentu szwajcarskiego eksportu. W sumie w okresie styczeń-lipiec eksport spadł o 11,1% r/r.

Największy spadek pod względem wartości eksportu dotyczył Hongkongu, który nieprzerwanie od 2008 r. był największym rynkiem zbytu dla szwajcarskich zegarków. W lipcu wartość dóbr eksportowanych do tego kraju w ujęciu rocznym spadła o niemal 33%. Spowodowało to utratę pozycji lidera na rzecz Stanów Zjednoczonych, które również osunęły się pod względem importowanych ze Szwajcarii zegarków (-14,7%). Wpływ na spadek dostaw do Hongkongu może mieć kampania antykorupcyjna prowadzona przez chińskie władze - tajemnicą poliszynela jest, że część zegarków przeznaczana była na łapówki.

Jedynymi korzystnymi kierunkami dla szwajcarskich eksporterów okazała się Wielka Brytania oraz Włochy. Wywołane przez Brexit osłabienie funta spowodowało znaczny wzrost zainteresowania tańszymi zegarkami wśród brytyjskich konsumentów (wysyłki do tego kraju wzrosły o 13,4%).

The Federation of the Swiss Watch Industry poinformowała, że w ubiegłym miesiącu sprzedaż zegarków w Wielkiej Brytanii była najwyższa od listopada ubiegłego roku. Wartość tych luksusowych urządzeń wyeksportowanych na Wyspy była równa 86 mln funtów.

Michael Wainwright, prezes Boodles firmy jubilerskiej przedstawił informacje, z których wynika, że zanotowano pokaźny wzrost amerykańskich konsumentów, dla których szwajcarskie zegarki były aż o 30% tańsze w Wielkiej Brytanii niż w USA. Według niego osłabienie funta jest bardzo korzystne dla
handlu detalicznego i dóbr luksusowych w Londynie. Tezę tą potwierdzają statystyki podane przez linie lotnicze Ryanair, z których wynika, że latem tego roku 20 proc. więcej Amerykanów oraz 10 proc. więcej Chińczyków, skorzystało z usług przewoźnika w celu przedostania się z Europy kontynentalnej do Wielkiej Brytanii.

Włochy natomiast, będące dla Szwajcarów trzecim największym rynkiem pod tym względem, zwiększyły import o niecałe 10%.

Szwajcarski zegarek wypierany przez smartwatch

Wzrosty sprzedaży dóbr luksusowych rejestrowane na brytyjskim rynku nie tylko sprzyjają gospodarce tego kraju, ale również producentom zegarków, którzy od jakiegoś czasu zmagają się z nieprzychylną dla nich sytuacją. 

Z raportu grupy Strategy Analytics obejmującego 2015 rok wynika, że w ostatnim kwartale ubiegłego roku po raz pierwszy w historii szwajcarskie zegarki uległy konkurencji w postaci smartwatcha. Powód jest prosty - rynek szwajcarskich zegarków nie dostosowuje się do zachodzących zmian i postępu technologicznego, a lukę tę skutecznie wykorzystują firmy takiej jak Apple czy Samsung. Obie spółki są liderami w obszarze „nowoczesnych zegarków”. Pod koniec ubiegłego roku Apple cieszyło się 63 proc. udziałem w rynku, a Samsung 16 proc. Zaledwie 1 proc. przypadł szwajcarskiemu producentowi TAG Heuer, który przedstawił swoją wersję smartwatcha wyposażonego w Android.

Analitycy spekulują, że wraz z końcem obecnego roku liczba konsumentów posiadających inteligentny zegarek sięgnie 50 mln. Według analizy przedstawionej przez Deloitte za 2015 rok tylko 25% szwajcarskich producentów zegarków uważa gadżety takie jak Apple Watch za prawdziwe zagrożenie. Jednak liczby mówią same za siebie - w ciągu zaledwie roku popyt na smartwatche osiągnął  wzrost 316 proc., co w zestawieniu z 5 proc. wzrostem sprzedaży zanotowanym przez szwajcarskich producentów stanowi gigantyczną różnicę.

Źródło:
Tematy
Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Inspirujące pomysły na urządzenie pomieszczeń dla firm

Komentarze (49)

dodaj komentarz
~Filozof
Może (w końcu ) ludzie zrozumieli, że czas jest dla wszystkich taki sam, i niezależnie jaki (drogi) masz zegarek, kiedyś i tak się on (ten czas) dla ciebie się skończy... Dlatego nie warto przepłacać.... no chyba, że chcesz pokazać innym, jaki jesteś... (bogaty).
~Eryk
Raczej żaden smartwatch nie przebije tego :-). http://m.bankier.pl/wiadomosc/Szwajcaria-Zegarek-Patek-Philippe-sprzedany-za-7-3-mln-frankow-3436662.html
~Nemo
Dlaczego by nie zwrócić w końcu uwagi na jakość szwajcarskich zegarków. Ostatnio kupowałem zegarek dla siebie. Nie chciałem już kwarcowego, ponieważ ten, który miałem (nota bene z mechanizmem wiodącego producenta w Szwajcarii), spadł na drewnianą podłogę i zwyczajnie, był o dla niego kres. Spytałem zegarmistrza Dlaczego by nie zwrócić w końcu uwagi na jakość szwajcarskich zegarków. Ostatnio kupowałem zegarek dla siebie. Nie chciałem już kwarcowego, ponieważ ten, który miałem (nota bene z mechanizmem wiodącego producenta w Szwajcarii), spadł na drewnianą podłogę i zwyczajnie, był o dla niego kres. Spytałem zegarmistrza o opinię, i proszę sobie wyobrazić, pokazał mi mechaniczny, szwajcarski zegarek, który właśnie próbował naprawić. Okazało się, że metalowe części znajdowały się tylko pod deklem, co zresztą było widoczne przez szkiełko - modny obecnie design, tzw. open heart, pozostałe elementy pod tarczą szczególnie były wykonane z tworzywa - nienaprawialna sprawa. Zegarek zepsuł się po trzech latach noszenia. Zdecydowałem się wówczas na japoński zegarek, którego mechanizm wykonywany jest w tej samej wytwórni, co reszta. Nie wszyscy już tak robią zegarki, a Orient tak. I jestem bardzo zadowolony. Pomiar czasu jest niezwykle dokładny. Pozdrawiam.
~Tomasz
Można kupić zegarek za 100000 € można można kupić buty za 10000 € można można kupić kota za 100000 zł można głupich nie sieją sami się rodzą i dokonują właściwych sobie wyborów amen
~poco
Dlaczego ludzi którzy wydają pieniądze nazywasz głupimi ?
Tak działa wymiana handlowa, jeden przedstawia cenę, a drugi się na nią godzi albo nie, co w tym głupiego ?

Zainteresuj się własnym, a nie cudzym portfelem.
~obrzydliwe
Jeśli ktoś ma dużo pieniędzy to jego sprawa na ci i ile wydaje. Nie jest to też powód aby kogoś nazywać głupim. Chamstwo stało się powszechne a "amen" wskazuje gdzie szukać przyczyny tego stanu.
~Warmiak007
Jeżeli chcesz mieć zegarek to musi on mieć sprężunkę i cykać. Jeżeli masz na nadgarstku smartwarcha albo elektronika to nie masz zegarka tylko tzw czasowskaz.
~mbbm
Tylko, że takie coś można mieć z Japonii i za 200 zł.
~Mason
Nie kupię żadnego produktu z tego najbardziej ksenofobicznego i rasistowskiego kraju w Europie.
~Ed
Czy np. Usain Bolt musi miec na reku szwajcara zeby zdobyc szacunek widowni ?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki