Po raz pierwszy w historii publikacji danych przez Ministerstwo Finansów – inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych nie są największym posiadaczem polskiego złotowego długu wśród zagranicznych inwestorów. Wyprzedzili ich Japończycy.


Ministerstwo Finansów co miesiąc skrupulatnie odnotowuje w swoich raportach, z których krajów inwestorzy posiadają najwięcej wyemitowanych polskich złotowych skarbowych papierów wartościowych (SPW).
Z najnowszych danych resortu finansów wynika, że Stany Zjednoczone przestały być liderem i nie są już największym wierzycielem polskiego długu wśród zagranicznych inwestorów. Jeszcze w kwietniu 2014 roku inwestorzy zza oceanu posiadali w swoich portfelach 47,5 mld zł polskich obligacji i bonów skarbowych. Jednak z miesiąca na miesiąc kwota ta wyraźnie topniała. W dwa lata zmalała o ponad 60%. W styczniu br. polski dług posiadany przez inwestorów amerykańskich wyniósł już tylko 18,3 mld zł.
Japonia nowym liderem
Pierwszy raz w historii polskiego długu na pozycję lidera wysunęli się inwestorzy z Japonii. W styczniu 2017 r. to Japończycy posiadali najwięcej polskich SPW – 18,9 mld zł. O 620 mln zł wyprzedzili inwestorów z USA – podaje Ministerstwo Finansów.
Jeszcze w kwietniu 2014 roku zajmowali trzecie miejsce. Prócz Stanów Zjednoczonych wyprzedzali ich także inwestorzy z półmilionowego Luksemburga. Jednak już na początku zeszłego roku inwestorzy z Kraju Kwitnącej Wiśni wyprzedzili maleńki europejski kraj pod względem posiadanego polskiego długu.
Pozycja nowego lidera nie wynika jednak z ogromnych zakupów polskiego długu w ostatnim czasie. Wręcz przeciwnie. Ilość posiadanych SPW przez inwestorów z Japonii niemal się nie zmienia. To inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych i Luksemburga zaczęli pozbywać się ze swoich portfeli polskich obligacji.
Fed i Trump pomogli
Chociaż ten trend widać od dłuższego czasu, to można zauważyć kilka istotnych momentów. Wyraźnie widać spadek posiadanych SPW od jesieni 2015, co może sugerować związek z wyborami parlamentarnymi w Polsce, które właśnie wtedy się odbyły.
Spadek jeszcze bardziej pogłębił się w drugiej połowie 2016 roku, tuż przed wyborami prezydenckimi w Stanach, gdy sondaże zaczęły dawać realną szansę Donaldowi Trumpowi na zostanie prezydentem USA. W tym samym czasie rosły także spekulacje o coraz większym prawdopodobieństwie podwyżek stóp procentowych przez Fed w Stanach. To umacniało dolara, a co za tym idzie – zmniejszało rentowność kapitału amerykańskich inwestorów w krajach, gdzie lokalna waluta się osłabiła, czyli właśnie m.in. w Polsce. Dodatkowo potencjalne wyższe stopy za oceanem mogły zachęcić amerykańskich inwestorów do powrotu, gdyż mogliby wtedy zarobić u siebie jeszcze więcej.
Japońscy inwestorzy posiadają 17,4% polskiego długu wśród zagranicznych inwestorów. Amerykańscy 16,8%. I w kolejnych miesiącach przez politykę Fed prawdopodobnie się to nie zmieni.
W styczniu br. pierwszą siódemkę największych zagranicznych inwestorów tworzyli ci z Luksemburga - 15,7 mld zł (14,4% udział w śród zagranicznych inwestorów), Norwegii - 9,7 mld zł (8,9%), Wielkiej Brytanii - 7,2 mld zł (6,6%), Irlandii - 6,7 mld zł (6,2%) i Niemiec - 6,2 mld zł (5,7%).


























































