Ciągle nie są znane przyczyny nocnej eksplozji na lotnisku w Stambule. Zginęła jedna osoba, jedna została ranna, uszkodzonych zostało pięć samolotów.


Do wybuchu doszło koło jednego z samolotów. Zginęła sprzątaczka, a druga została ranna. Pięć samolotów zostało lekko uszkodzonych odłamkami. W momencie eksplozji nie było w nich pasażerów.
Według przedstawicieli władz nie jest jasne, czy na lotnisku Sabiha Gokcen, jednym z dwóch międzynarodowych lotnisk w Stambule, doszło do ataku terrorystycznego. Minister transportu Binali Yildirim podkreślił, że nie stwierdzono żadnych zaniedbań w dziedzinie bezpieczeństwa.
Lotnisko pracuje normalnie, ale policja wzmocniła posterunki przy wejściach, a w pobliżu krążą śmigłowce. Środki bezpieczeństwa zaostrzono też na lotnisku Ataturka - głównym porcie lotniczym Stambułu.
AFP ang. 23 12 16.15/Anadolu/Internet/Siekaj/sk




























































