W walkę w obronie więźniów sumienia i tych, których prawa są łamane, włączyło się w ten weekend 60 państw. W tym roku można pisać listy w obronie 13 osób, między innymi w obronie Alesia Bialackiego z Białorusi, członkiń zespołu Pussy Riot z Rosji czy przymusowo wysiedlonych rodzin w Rumunii. Uczestnicy akcji najczęściej piszą w obronie Alesia Bialackiego, znanego działacza na rzecz praw człowieka. Wiele osób, które przychodzą pisać listy, wczytuje się w biografie więźniów sumienia i na miejscu podejmuje decyzję, kogo wesprzeć. Listy mają dowolną treść i liczbę znaków, jedne są dłuższe, inne krótsze. Najważniejsze, by były, bo jak podkreślają organizatorzy akcji, im więcej listów, tym większa szansa na sukces.
Ogółem dzięki akcji pisania listów udało się uwolnić 16 tysięcy osób, a w wielu przypadkach sytuacja osadzonych zdecydowanie się poprawiła. Maciej Grzeszczyk z białostockiego oddziału Amnesty International przypomina, że w zeszłym roku udało się wpłynąć na władze Azerbejdżanu, które uwolniły studenta, uwięzionego za antyrządowe wpisy w Internecie. Rząd Meksyku zgodził się wypłacić odszkodowania rodzinom brutalnie zamordowanych kobiet, a w Nigerii wstrzymano wysiedlenie mieszkańców wioski.
IAR/K. Maćczak/PR Białystok Joanna SIkora/Siekaj/mitro/
Źródło:IAR



























































