Wielu prywatnych darczyńców Fundacji Clintonów prowadziło rozmowy z Hillary Clinton, gdy pełniła funkcję szefowej amerykańskiej dyplomacji. Tak wynika z analizy dokumentów Departamentu Stanu przeprowadzonej przez agencję Associated Press.
Dziennikarze AP przeanalizowali służbowy kalendarz Hillary Clinton, gdy pełniła funkcję sekretarza stanu. Okazało się, że spośród 154 osób prywatnych, z którymi spotkała się w tym czasie osobiście lub rozmawiała telefonicznie, 84 były darczyńcami Fundacji Clintonów. 20 z nich wpłaciło na jej konta ponad milion dolarów. Donald Trump uznał doniesienia Associated Press za kolejny dowód na korupcję kandydatki demokratów i zażądał powołania specjalnego prokuratora, który zbada zarzuty. Sztab Hillary Clinton nie zgadza się z zarzutami twierdząc, że spotkania z darczyńcami stanowiły niewielką cześć kalendarza byłej sekretarz stanu. Doradcy kandydatki demokratów twierdzą też, że nie ma niczego złego w spotkaniach Hillary Clinton z Melindą Gates czy innymi osobami, które przeznaczyły duże kwoty na działalność charytatywną.
Choć jak dotąd nie znaleziono dowodów na to, by Hillary Clinton w swoich decyzjach jako sekretarz stanu sprzyjała darczyńcom, sprawa Fundacji Clintonów kładzie się cieniem na kampanii kandydatki demokratów. Dziennik "USA Today" wezwał nawet do zawieszenia działalności Fundacji, by usunąć na bok podejrzenia o konflikt interesów.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Marek Wałkuski, Waszyngton/em/dyd


























































