REKLAMA
WAŻNE

To oni orzekną o ważność wyborów. Sejm uchwalił "ustawę incydentalną"

2025-01-24 10:01, akt.2025-01-24 11:49
publikacja
2025-01-24 10:01
aktualizacja
2025-01-24 11:49

Sejm uchwalił w piątek tzw. ustawę incydentalną, zgodnie z którą o ważności wyboru prezydenta w 2025 r. ma orzekać 15 sędziów najstarszych stażem w Sądzie Najwyższym, a nie - jak dotychczas - Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Ustawa trafi teraz do Senatu.

To oni orzekną o ważność wyborów. Sejm uchwalił "ustawę incydentalną"
To oni orzekną o ważność wyborów. Sejm uchwalił "ustawę incydentalną"
fot. MARCIN BANASZKIEWICZ / / FORUM

Za przyjęciem ustawy głosowało 220 posłów, 204 było przeciw, 20 wstrzymało się od głosu. Zmianę przepisów poparli posłowie Koalicji Obywatelskiej (z wyjątkiem dwóch posłanek Klaudii Jachiry i Małgorzaty Tracz, które wstrzymały się od głosu), Polski 2050-TD, PSL-TD i Razem. Lewica wstrzymała się od głosu, a posłowie PiS, Konfederacji i Republikanie byli przeciw.

Głównym założeniem tzw. ustawy incydentalnej "o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania przez Sąd Najwyższy spraw, związanych z wyborami prezydenta RP oraz wyborami uzupełniającymi do Senatu RP, zarządzonymi w 2025 r." jest to, że o ważności wyboru prezydenta w 2025 r. ma orzekać 15 sędziów najstarszych służbą na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego.

Hołownia: Bardzo się cieszę, że została dzisiaj uchwalona

Hołownia przyznał w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, że jest zadowolony z wyników głosowania. "Bardzo się cieszę, że została dzisiaj uchwalona (tzw. ustawa incydentalna). Mam nadzieję, że Senat szybko ją przyjmie i że pan prezydent Andrzej Duda - w duchu odpowiedzialności za to przekazanie władzy, które jest jednym z najważniejszych zadań każdego funkcjonariusza publicznego - tę ustawę podpisze" - zaznaczył.

Jak dodał, pierwotna propozycja przygotowana przez klub Polski 2050-TD była inna, jednak zgadza się na zmiany "jeżeli to ma być cena za to, żeby zapewnić wyborom bezpieczeństwo". "Wprowadzenie kryterium 15 najstarszych służbą sędziów SN oddala nas od rozmowy o statusie sędziów, o statusie Izby Kontroli Nadzwyczajnych i Spraw Publicznych SN i znajduje obiektywne kryterium, o które można się oprzeć tak, żeby zapewnić Polakom to, żeby to oni wybrali prezydenta" - podkreślił marszałek Sejmu.

Zauważył, że w gronie najstarszych stażem sędziów SN nie ma nikogo, kto został powołany do służby w czasach PRL-u. "Wszyscy, którzy zostali powołani do SN to są sędziowie, którzy rozpoczęli swoją drogę w Sądzie Najwyższym w III Rzeczpospolitej. Ośmiu z nich powołał prezydent Lech Kaczyński" - powiedział Hołownia.

"Proszę pamiętać, że ten akt stwierdzania ważności wyboru prezydenta nie jest aktem stanowienia wymiaru sprawiedliwości. Tutaj sędziowie wykonują inną czynność, którą podejmuje w takich sytuacjach - jak wymaga konstytucja - Sąd Najwyższy. Więc to jest kolejny argument dla pana prezydenta, który mam nadzieję tę ustawę podpisze" - dodał.

Poprawki PiS odrzucone

Podczas głosowań Sejm nie uwzględnił wniosku PiS o odrzucenie ustawy w całości, natomiast przyjął poprawkę, zgodnie z którą w przypadku, gdy dwóch lub więcej sędziów posiada taki sam okres służby na stanowisku sędziego SN, pierwszeństwo do zasiadania w składzie ws. ważności wyboru prezydenta ma mieć sędzia o dłuższym stażu całej jego służby sędziowskiej.

Inną ważną poprawką przyjętą przez Sejm jest to, że SN w składzie trzech sędziów losowanych spośród 15 najstarszych stażem w SN ma rozpoznawać protesty wyborcze oraz sprawy, w których złożono środki odwoławcze od uchwał Państwowej Komisji Wyborczej, zarówno w związku z tegorocznymi wyborami prezydenta, jak i wyborami uzupełniającymi do Senatu.

Informację o tej zmianie potwierdził PAP poseł sprawozdawca Sławomir Ćwik z Polski 2050-TD. Wcześniej projekt zakładał, że protesty ma rozpoznawać trzech sędziów, ale losowanych z izb: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.

Trzecią przyjętą przez Sejm poprawką jest to, że przepisy ustawy stosuje się także do spraw wszczętych i niezakończonych dotyczących wyborów zarządzonych przed dniem wejścia w życie ustawy. Ustawa ma wejść w życie po upływie trzech dni od dnia ogłoszenia.

Zgodnie z ustawą o SN kwestię ważności wyboru prezydenta rozstrzyga Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Jej status jest jednak kwestionowany m.in. przez obecne władze, które powołują się w tej sprawie na orzecznictwo TSUE i ETPC, dlatego tzw. ustawa incydentalna ma ten problem rozwiązać, by stwierdzenie ważności wyboru prezydenta nie budziło wątpliwości.

W ostatnich tygodniach problem stwierdzenia przez Izbę Kontroli SN ważności wyboru prezydenta wywołał spór wokół działań PKW oraz Izby Kontroli, który dotyczył sprawozdania finansowego komitetu wyborczego PiS z wyborów parlamentarnych w 2023 r.

Status tej Izby jest kwestionowany, ponieważ tworzą ją tzw. neosędziowie, czyli osoby powołane po 2017 r. na sędziów SN na wniosek - jak twierdzą m.in. obecne władze - upolitycznionej, a przez to niekonstytucyjnej Krajowej Rady Sądownictwa. W związku z tym marszałek Sejmu Szymon Hołownia zaproponował projekt tzw. ustawy incydentalnej, który zakłada, że w sprawach dotyczących rozpoznawania m.in. stwierdzania ważności wyboru prezydenta miałyby orzekać trzy połączone izby Sądu Najwyższego: Karna, Cywilna i Pracy.

Problemem tego rozwiązania, który podniosło część prawników, w tym także niektórzy sędziowie SN, było to, że w połączonych izbach SN nadal zasiadaliby tzw. neosędziowie, stąd też klub PSL-TD zgłosił przyjętą przez Sejm poprawkę, by o ważności wyboru prezydenta w 2025 r. orzekało 15 sędziów najstarszych stażem w Sądzie Najwyższym, a więc powołanych nie przez KRS po 2017 r.

Informacja o pierwszych i kolejnych powołaniach sędziów SN z datami ich powołań do SN znajduje się na stronie internetowej SN, jednak może ona się zmienić w momencie wejścia w życie ustawy.

Kwestia ewentualnego stwierdzenia albo niestwierdzenia ważności wyboru prezydenta przez SN może stać się szczególnie wyrazista, gdy tegoroczne wybory prezydenckie - już w drugiej turze - będzie rozstrzygać relatywnie niewielka liczba głosów na korzyść jednego z dwóch kandydatów. Decyzja ta zapada jednak na podstawie wcześniejszych ustaleń PKW, która może stwierdzić ewentualne naruszenia prawa wyborczego, które mogłyby wywrzeć wpływ na wyniki głosowania i wynik wyborów. (PAP)

nno/ godl/ lm/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (6)

dodaj komentarz
jas2
Już widzę jak Prezydent podpisuje tak niemądrą ustawę, uchwaloną w czasie kampanii wyborczej.
energizerjohn51
"Najstarszych stażem"? :D :D Chodzi o to takich wykształconych w PRL w okresie stalinizmu?
lebski_gosc
Najlepiej jakby w cv mieli jeszcze jakiś werdykt wydany na opozycjonistę.
pies-budowniczy
Już kiedyś pisałem. Wybory są kosztowne, istnieje realna szansa fałszowania wyborów i jeszcze inne niedogodności. Wprowadzenie losowania przez Suwerena stanowisk w rządzie, Sejmie, Senacie na stanowiska w województwach i niżej . Po wylosowaniu nominowany byłby na wylosowane stanowisko i przez kadencje sprawował by urząd .Z losowania Już kiedyś pisałem. Wybory są kosztowne, istnieje realna szansa fałszowania wyborów i jeszcze inne niedogodności. Wprowadzenie losowania przez Suwerena stanowisk w rządzie, Sejmie, Senacie na stanowiska w województwach i niżej . Po wylosowaniu nominowany byłby na wylosowane stanowisko i przez kadencje sprawował by urząd .Z losowania wykluczyć chorych psychicznie, pozbawionych praw. Losy było by bardzo trudno sfałszować.Nie wiem czy była by różnica między dzisiaj wybranymi , a wylosowanymi władzami.

Powiązane: Wybory prezydenckie 2025

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki