REKLAMA

Tencent z zakazem sprzedaży nowego Monster Huntera

2018-08-13 14:06
publikacja
2018-08-13 14:06

Światowy gigant branży gier – chiński Tencent musi wycofać się z dystrybucji gorącego tytułu Capcomu w swoim kraju. Premiera „Monster Huntera: World” na lokalnym rynku PC-owym była szansą na zrobienie poważnej konkurencji amerykańskiemu Steamowi – pisze „Financial Times”.

Według danych za 2017 rok Tencent był największą firmą w branży gier pod względem przychodów z dystrybucji gier. Na jego konto wpłynęło w tym czasie 18,12 mld dolarów amerykańskich – o 51 proc. więcej niż w 2016 roku. Tym samym, odstawia daleko w tyle swoich bardziej znanych na Zachodzie graczy – Sony, Microsoft, Activision Blizzard czy Electronic Arts.

fot. / / Capcom

Ostrzem na potwory po łapkach

Wykupując licencję na dystrybucję japońskiego hitu tego roku – gry „Monster Hunter: World” w Chinach na swojej platformie WeGame, Tencent miał zgarnąć spore przychody z rynku PC i nieco odratować swoją pozycję (sprzedaż gier PC przez Tencent stała w miejscu w związku z rosnącą konkurencją platformy Steam). Według deklaracji spółki, firma zebrała ponad 1 mln zamówień przedpremierowych na nową odsłonę serii (cena sprzedaży jednej kopii to co najmniej 43 dolary).

Chiński regulator przemysłu rozrywkowego nakazał jednak wstrzymać dystrybucje w zaledwie kilka dni od premiery (światowa premiera wersji na komputery osobiste miała miejsce 9 sierpnia 2018 roku). Gra najpewniej wróci na listę sprzedaży w serwisie WeGame, ale nie ulega wątpliwości fakt, że to mocno zaboli sprzedaż i finanse chińskiego Tencenta. Analitycy przewidują, że regulator po sprawdzeniu treści w grze (czy nie przekraczają one granic wyznaczonych na rynku w zakresie brutalności lub nagości) nie zgłosi żadnych zastrzeżeń i wycofa zakaz dystrybucji. Decyzję o wstrzymaniu wydał jednak na podstawie „dużej liczby narzekań”. Osoby związane ze sprawą twierdzą jednak, że decyzja wynika z „biurokratycznych walk”, bo w marcu zmienił się organ zatwierdzający gry do publikacji na terenie kraju. Zmiana przyczyniła się już do miesięcznych zastojów w wydawaniu decyzji na premiery gier mobilnych.

Póki co Tencent zobowiązał się do zwrotu kwot jakie pobrał za grę „bez żadnych warunków”. Każdy gracz, który kupił kopię za pośrednictwem platformy WeGame otrzyma w gotówce lub na konto pełną kwotę, którą wydał.

Obsuwa, która zaboli

Nawet pomijając już konkurencję ze Steamem, interwencja regulatora mocno zaboli Tencent. Monster Hunter: World to jeden z hitów sprzedażowych tego roku – w styczniu został już wydany na konsole Xbox i PlayStation i sprzedawał się bardzo dobrze. Wyniki sprzedaży wersji na PC też już są bardzo zadowalające. Czwartkowa premiera była najbardziej udanym pierwszym dniem firmy od początku roku i podwoiła wyniki sprzedażowe innych japońskich tytułów dostępnych na platformie Steam – pisał serwis GRYOnline.pl.

Od momentu premiery na konsole do kwietnia 2018 roku gra sprzedała się w ponad 8 mln egzemplarzy, co dało jej tytuł najlepiej sprzedającej się gry Capcomu i zapewniło japońskiemu gigantowi branży gier rekordowy wynik finansowy. Już od czasu ujawnienia informacji o pre-orderze wersji na PC w lipcu tego roku, gra wciąż utrzymywała się w TOP10 bestsellerów na Steamie.

fot. / / Bloomberg

Należy jednak pamiętać, że choć 40 proc. przychodów Tencenta pochodzi właśnie z branży gier, to jednak większość generowana jest przez rynek gier mobilnych, który w Chinach jest bardzo mocno rozwinięty.

„Financial Times” donosi, że to nie pierwszy cios wymierzony w holding Tencent przez chińskiego regulatora i wcześniej dotknął także wspomnianego rynku mobilnego. W ubiegłym roku gigant w jeden dzień stracił 15 mld dolarów ze swojej kapitalizacji po tym, jak w związku z zarzutami o zbyt uzależniający charakter wprowadził limity czasowe na rozgrywkę swoim najbardziej dochodowym tytule mobilnym. Dotyczyły one dzieci grających w „Honour of Kings”.

Kurs akcji Tencenta w dniu premiery podskoczył z ok 46 dol./akcję do blisko 48 dol. Przed weekendem w związku z informacją o rekacji regulatora spadł jednak o 2 proc. W poniedziałkowej sesji spada jednak o kolejne 2 proc.

Źródło:
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (3)

dodaj komentarz
specjalnie_zarejstrowany1
W Chinach komuna mocno sie trzyma. Strzal w stope w iscie socjalistycznym stylu.
specjalnie_zarejstrowany1
I tak poza tym Panie redaktore Mateuszu troche Pan namieszal wymiennie podajac USD z HKD. Dolar dolarowi nierowny.
matpoz1
Komuna w Chinach jest tylko z nazwy, w rzeczywistości panuje tam zbiorowy cesarz. Co do regulacji odnośnie rynku gier, to za naszą zachodnią granicą są one jeszcze bardziej restrykcyjne, przez co np. nasz Polski hit Dying Light nie mógł być sprzedawany.

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki