Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że z oprogramowania firmy Palantir korzysta obecnie wiele armii, a współpraca Polski z tym przedsiębiorstwem „nie jest niczym nowym”. Wszystko jest przedmiotem analizy wojskowej, czekam na jej finał - dodał.


Szef MON został zapytany w piątek o wątpliwości związane ze współpracą ministerstwa z amerykańską firmą Palantir Technologies specjalizującą się w analizie dużych zbiorów danych.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że oprogramowanie tej firmy jest używane m.in. przez kwaterę główną NATO, Ukrainę i „większość armii, które dzisiaj mają możliwość skorzystania z jakiegokolwiek systemu sztucznej inteligencji”.
- Ja rozumiem, że lobbing jest ogromny. Że ci, którzy kiedyś protestowali czy angażowali się w sprawy klimatyczne, dzisiaj się angażują w sprawy sztucznej inteligencji. Może takie mają zadania - stwierdził minister obrony.
Dodał, że rozmowy z Palantirem są prowadzane od wielu miesięcy. - To nie jest nic nowego. Ja podpisywałem umowę o współpracy z firmą Palantir. I na podstawie tej umowy są prowadzone rozmowy, negocjacje w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni. To wszystko jest przedmiotem analizy wojskowej i czekam na jej finał - podkreślił szef MON.
W czwartek posłowie Franciszek Sterczewski (KO), Daria Gosek-Popiołek (Lewica) i Maciej Konieczny (Razem) na wspólnej konferencji prasowej z aktywistami podnosili wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa danych polskiej armii, do których dostęp uzyskałby Palantir.
Inicjatorzy akcji "Nasze Dane" zapowiedzieli protest w Warszawie w weekend; domagają się wstrzymania podpisania umowy między Palantirem a resortem obrony do czasu przeprowadzenia rzetelnego i jawnego audytu.
Współpraca MON z firmą Palantir Technologies rozpoczęła się w grudniu 2024 roku podpisaniem memorandum. W październiku rok temu szef MON podpisał z Palantirem list intencyjny dotyczący współpracy w obszarach sztucznej inteligencji, technologii informacyjnych oraz cyberbezpieczeństwa. Kosiniak-Kamysz zapowiadał wówczas, że umowa z firmą ma być podpisana w najbliższych miesiącach.
Według informacji ujawnionych pod koniec września przez TVN24, memorandum z 2024 przewidywało praktyczne testowanie rozwiązań technicznych, wymianę informacji, szkolenia i ćwiczenia. Z kolei w liście intencyjnym z 2025 jest mowa o tym, że Palantir przygotował autorskie oprogramowanie Maven Smart System Poland (MSS-P) i że obie strony wyrażają wolę zbadania możliwości jego wdrożenia.
W październiku RMF FM donosił, że w grudniu, oprócz memorandum podpisano też umowę o poufności, w której obie strony zadeklarowały, że „pragną i wyrażają gotowość do wzajemnego ujawniania oraz otrzymywania informacji poufnych w celu wymiany informacji niezbędnej do współpracy w obszarze cyberbezpieczeństwa w ramach dwustronnych działań związanych z technologiami informatycznymi, w tym testowania technologii, szkoleń oraz ćwiczeń”.
W przeszłości wokół firmy Palantir pojawiały się kontrowersje, wynikające przede wszystkim z tego, że firma współpracuje ściśle z agencjami wywiadowczymi i strukturami bezpieczeństwa. Krytycy zwracają uwagę na ryzyko naruszania prywatności, brak przejrzystości działania oraz możliwość profilowania ludzi na podstawie ich aktywności cyfrowej. Kontrowersje budzi też korzystanie z technologii Palantira przez Izrael prowadzący działania wojskowe w Strefie Gazy.(PAP)
kmz/ par/ ktl/

































































