Narodowi czempioni zdominowali zestawienie notowanych na GPW spółek, które w minionym kwartale wypracowały najwyższy zysk netto. W pierwszej dziesiątce było ich aż siedem. Na horyzoncie widać także szansę na zmianę obserwowanego w wynikach negatywnego trendu.


Przebadaliśmy 381 raportów finansowych spółek za III kwartał, dla których główny rynek warszawskiej GPW jest rynkiem rodzimym. Łącznie w minionym kwartale firmy te zarobiły 9,8 mld zł - to kwota odpowiadająca mniej więcej czterokrotności kosztu budowy Stadionu Narodowego. Daje ona średni wynik rzędu 25,7 mln zł zysku netto na spółkę. Statystykę zaniżają jednak straty, które w III kwartale zanotowało aż 104 z przebadanych podmiotów (tj. 27%).
Największą stratę w III kwartale zanotowała JSW, która znalazła się 139 mln zł pod kreską. Dla Jastrzębian to czwarty kwartał z rzędu ze stratą i czternasty bez poważniejszego zysku. Inwestorzy tymi statystykami w ostatnich miesiącach się jednak nie przejmowali i wartość JSW jest obecnie o 674% większa niż na początku roku. Oprócz Jastrzębian w dziesiątce spółek z największymi stratami znalazły się także takie firmy jak Alma (-52,8 mln zł), PEP (-49,2 mln zł), Kogeneracja (-29,7 mln zł), Getin Noble Bank (-26,6 mln zł), Petrolinvest (-14,8 mln zł) czy Agora (-14,5 mln zł).
Orlen znów przebił miliard
Podobnie jak w przypadku strat, także i w zyskach liderem okazała się spółka z udziałem Skarbu Państwa. To Orlen, który jako jedyny zanotował w III kwartale zysk netto przekraczający poziom miliarda zł. Na świetny wynik spółki złożyły się m.in. rekordowy zysk segmentu detalu, osłabienie złotego oraz uznanie kolejnej kwoty odszkodowania z tytułu pożaru Steam Crackera w czeskim Litvinowie (350 mln zł). Jest to także pierwszy przypadek w historii, kiedy płockiej spółce sztuka pokonania bariery 1 mld zł kwartalnego zysku udaje się dwa razy z rzędu - w II kwartale 2016 roku zysk Orlenu sięgnął 1,6 mld zł.
Orlen to jednak tylko jedna z siedmiu spółek z udziałem Skarbu Państwa, która znalazła się w pierwszej dziesiątce zestawienia. Dwa kolejne miejsca na podium przypadły PKO BP i PGE, tuż za nimi pojawiło się PZU. W drugiej połowie najlepszej dziesiątki znalazło się zaś miejsce dla KGHM-u, Lotosu i PGNiG. Niewiele brakło, by wynik ten był jeszcze lepszy - miejsca dwunaste, trzynaste i piętnaste przypadły bowiem trzem pozostałym państwowym spółkom energetycznym. W dziesiątce pojawiło się także Pekao, którego głównym udziałowcem już niebawem może stać się konsorcjum z PZU na czele.
III kwartał jest więc dla państwowych spółek wyjątkowo udany. Dla porównania, w II kwartale 2016 roku w pierwszej dziesiątce były ledwie dwie takie spółki (Orlen i PKO), kwartał wcześniej siedem, a w III i IV kwartale 2015 roku odpowiednio sześć i trzy. Ciężko więc powiedzieć, by spółki państwowe w tym zestawieniu regularnie dominowały nad prywatnymi. Stąd tym większe uznanie należy się im za ten kwartał.
Trend się odwraca?
Dobra kondycja państwowych spółek może być lekarstwem na problemy zdominowanego przez nie indeksu WIG20, wśród jego komponentów bowiem od kilku lat widoczna jest spadkowa tendencja, jeżeli chodzi o zyski. Potwierdza to spojrzenie na sumę wyników netto z czterech kolejnych kwartałów osiąganych na przestrzeni ostatnich lat przez spółki aktualnie do WIG20 należące. Choć w III kwartale 2016 roku tak mierzony wynik był najwyższy od roku, wciąż wyraźnie negatywnie odbiega on od średniej z ostatnich lat..
Ostatnim czterem "słupkom" ciąży jednak fatalny IV kwartał 2015 roku, kiedy to przez wielkie odpisy spółek energetycznych oraz KGHM-u obecni przedstawiciele indeksu WIG20 sumarycznie zanotowali stratę rzędu 7,2 mld zł. III kwartał 2016 roku jest jednak ostatnim, w którym strata ta jest istotna z punktu widzenia przyjętej przez nas perspektywy rocznej. Od przyszłego kwartału balast ten zniknie i jest spora szansa na to, że suma zysków będzie najwyższa od niemal trzech lat. W samych tylko pierwszych trzech kwartałach 2016 roku spółki należące do indeksu WIG20 wypracowały bowiem 18,2 mld zł zysku. Nawet bardzo przeciętny IV kwartał 2016 roku sprawi więc, że roczna suma zysków w końcu będzie wyższa niż wartości z 2014 czy 2015 roku.
Negatywny trend w wynikach powoli się zatem odwraca, otwartym pozostaje jednak pytanie, czy wpłynie to na giełdowe notowania, które obrazują przecież nie przeszłość, a oczekiwania związane z przyszłością.
























































