Małżeństwo to tutaj partnerstwo. Mężczyzna, który nie jest przy porodzie, a później aktywnie nie włącza się w wychowanie dziecka jest dziwnym, rzadkim przypadkiem. Finowie to naród biedniejszy od Norwegów, bardziej zamknięty w sobie niż Szwedzi.


Ludzie potrafią tu milczeć w dwóch językach – śmieje się od lat mieszkająca w Finlandii Polka, Agnieszka Janus-Hiekkaranta*.
Malwina Wrotniak, Bankier.pl: Pewnie tylko tutaj da się zjeść kebab z mięsa renifera. (śmiech) A skoro o jedzeniu mowa, mówi się też o Finach, że pieką dobry, „prawdziwy chleb”. Co poza nim i oczywiście ludźmi, łączy Polskę i Finlandię? Podobno lubią tu ortalionowe dresy i alkohol (śmiech).
|
Agnieszka Janus-Hiekkaranta |
Agnieszka Janus-Hiekkaranta: Podejrzewam, że kebab z mięsa renifera można zjeść w całej Laponii, czyli w Szwecji i Norwegii również. Dresy nie są ortalionowe - to ubrania sportowe na wietrzne dni, szyte z „oddychających” materiałów. Cóż, wszyscy wiedzą, że Finowie też lubią wypić, więc poziom spożycia alkoholu na osobę jest w tym kraju wysoki. A fiński ciemny chleb żytni jest przepyszny.
Niewiele osób jednak wie, że przez siedem lat mieliśmy tego samego króla: Zygmunta III Wazę, w XIX i początku XX wieku Królestwo Polskie i Finlandia były częścią Rosji, a generał Mannerheim (taki fiński Józef Piłsudski) stacjonował w Warszawie, gdy służył w armii rosyjskiej.
Polskę i Finlandię łączy europejska kultura i geneza, no i oczywiście przynależność do Unii Europejskiej. Mamy oczywiście wspólne morze oraz tak samo skomplikowany stosunek do naszego wschodniego sąsiada, Rosji. Zarówno język polski, jak i fiński są uważane za jedne z najtrudniejszych języków na świecie. Ponadto z obu krajów wyemigrowało bardzo dużo ludzi, osiedlając się na wszystkich kontynentach świata. Dziedzictwo II Wojny Światowej jest odczuwalne w obydwu krajach do dnia dzisiejszego, lecz jak mój znajomy słusznie zauważył, Finowie wyszli z wojny zjednoczeni, a Polacy podzieleni.
Wspomniała Pani o emigracji. Do Finlandii chętnie migrują Norwegowie, przekraczając granicę tylko po to, żeby zrobić zakupy taniej. Dla wielu oba te północne kraje są podobne, ale chyba ciekawsze jest to, co je różni.
Dzięki bogatym złożom ropy naftowej Norwegia jest znacznie bogatszym krajem, co zapewnia jej większą ekonomiczną i polityczną niezależność. Na przykład w obecnej sytuacji ekonomicznej, Norwegia może pozwolić sobie na rolę obserwatora, gdy Finlandia jest zmuszona do aktywnego udziału w negocjacjach na forum unijnym. Ponadto od wielu lat Norwegia prowadzi aktywną politykę imigracyjną i rzesze nowych przybyszów do tego kraju wzmacniają również obywatele fińscy i polscy.
|
"To czysty kraj, o czystym powietrzu i bardzo dobrej infrastrukturze", fot. ThinkStock |
To Norwegia, ale jeszcze bliżej jest Szwecja. Czy słusznie ją wrzuca się razem z Finlandią do jednego worka?
I tak, i nie. Finlandię i Szwecję łącza setki lat wspólnej historii, przerwane ponad 200 lat temu. Łączą je te same związki kulturowe, religijne, ekonomiczne i geograficzne, co Norwegię i Finlandię. Systemy społeczno-polityczne są bardzo zbliżone, choć Szwecja jest królestwem, tak jak Norwegia. W Finlandii żyje znaczna mniejszość szwedzkojęzyczna i szwedzki ma tu rangę drugiego języka urzędowego, którego uczą się wszystkie dzieci. Czasami śmiejemy się z małomówności Finów mówiąc, że są jedynym narodem na świecie, który umie milczeć w dwu językach.
|
Widok na centrum Helsinek z morza, fot. Agnieszka Janus-Hiekkaranta |
Mimo że są to kraje sąsiedzkie, ich położenie geopolityczne znacznie się różni. Za najdłuższą granicą lądową Szwecji leży Norwegia, a Finlandii - Rosja. Przez ostatnie setki lat Szwecja nie brała udziału w żadnej wojnie, gdy Finlandia doświadczyła trzech wojen. Z II Wojny Światowej wyszła zdziesiątkowana, zniszczona, zubożała i z obowiązkiem spłacania Związkowi Radzieckiemu odszkodowań powojennych, natomiast Szwecja w czasie wojny bardzo się wzbogaciła w wyniku wieloletniego handlu z Niemcami.
|
Laponia i renifery na wiosnę, fot. Agnieszka Janus-Hiekkaranta |
Na ulicach miast Finlandii i Szwecji łatwo zauważyć, że liczba emigrantów z różnych części świata jest w Szwecji przynajmniej dziesięciokrotnie większa. W związku z historią ostatniej wojny, w Szwecji żyje znacznie mniej ludzi starszych, gdy w Finlandii, tak jak i w Polsce, wyż demograficzny wypadł na lata powojenne. Te różnice demograficzne wpływają znacznie na sposoby zagospodarowywania dochodu narodowego przez obydwa kraje. Finlandia i Szwecja są członkami Unii Europejskiej, ale walutą Finlandii jest euro, a Szwecja zachowała swoją koronę i jest bardziej niezależna od problemów ekonomicznych w krajach południowej Europy.
|
Finlandia - inaczej Suomi, fot. iStockphoto, ThinkStock |
Ponadto zauważalne są duże różnice w mentalności Finów i Szwedów. Szwedzi są bardziej otwarci i łatwiej nawiązują kontakt z obcymi ludźmi, co oczywiście znajduje odzwierciedlenie w życiu społeczno-politycznym i gospodarczym obydwu krajów. Byłabym więc raczej ostrożna przy wrzucaniu tych obu krajów do jednego worka.
Czytałam ostatnio wspomnienie z pobytu na Północy, którego autorka w ciekawy sposób kładzie akcent właśnie na Finlandię: W Finlandii nigdy się nie zgubiłam, wszystko, co robiłam, robiłam, bo tego chciałam, a nie musiałam – pisze. Chciałabym wiedzieć, co Panią najbardziej ujmuje w tym kraju?
Przyroda Finlandii. Jest urzekająca i Finowie ją szanują. Mieszkając w Helsinkach, mieszkam na łonie natury. Jak mówiłam, jest to czysty kraj, o czystym powietrzu i bardzo dobrej infrastrukturze. Szeroko pojęte poczucie bezpieczeństwa też ma według mnie duże znaczenie. Dzieci mogą bezpiecznie same dojechać lub dojść do szkoły, na lekcje muzyki lub trening unihokeja, pomoc i opieka lekarska są gwarantowane dla wszystkich, do pracy dojadę bez większych problemów nawet zimą, informacja jest łatwo dostępna, a większość spraw można załatwić telefonicznie lub przez internet.
|
"Dzieci mogą tu bezpiecznie same dojechać lub dojść do szkoły", fot. iStockphoto, ThinkStock |
System szkolnictwa i szkoleń stwarza możliwości życiowe dla każdego, nie tylko dla dzieci i młodzieży. Trzeba tylko chcieć. Dlatego Finowie nauczyli się lepiej dostosowywać do zmian w otaczającym ich świecie. Gdy 40-, 50-latkowie tracą pracę w swojej dziedzinie, przekwalifikowują się i podejmują pracę w innej.
Będąc kobietą, nie mogę pominąć pozycji kobiet w tym kraju, która zawsze bardzo mi się podobała. Tak jak w innych krajach nordyckich, poziom równouprawnienia kobiet jest tutaj bardzo wysoki, w związku z tym małżeństwo fińskie ma charakter partnerski. Na ogół obydwoje małżonkowie pracują poza domem i dzielą obowiązki domowe. Mężczyzna, który nie bierze udziału w porodzie, nie bierze urlopu tacierzyńskiego, nie zmienia pieluch, nie kąpie i karmi dziecka, nie wozi dzieci na kółka zainteresowań i aktywnie nie zajmuje się jego wychowaniem jest tutaj dziwnym wyjątkiem. Rodzice zwykle wspólnie rozpatrują, które z nich zostanie z dzieckiem na urlopie wychowawczym w domu. Kuchnia też nie jest królestwem tylko pani domu. Kobiety są aktywne we wszystkich sferach życia społecznego, np. przez wiele lat marszałkiem parlamentu fińskiego była kobieta, osiem lat prezydentem kobieta, mieliśmy też premierów w spódnicy.
Gdy przeprowadziłam się do Finlandii ponad 20 lat temu bardzo spodobało mi się to społeczeństwo obywatelskie. Finowie są praktycznymi patriotami, tzn. rzadko mówią o swoim patriotyzmie, a raczej wprowadzają go w życie. Oni czują się współodpowiedzialni za swój kraj. Według nich obywatelstwo to nie tylko przywileje, ale również obowiązki. Na przykład stopa podatkowa była w Finlandii wyższa niż w większości innych krajów (w ostatnich latach spadła), ale według nich jest oczywiste, że bez podatków nie byłoby dróg, szkolnictwa, szpitali i opieki lekarskiej, bibliotek, hali sportowych, teatrów, muzeów, dobrych lotnisk itd. Co prawda ta cecha społeczeństwa fińskiego została w ostatnich latach znacznie osłabiona, gdy do głosu doszły nowe, zamożniejsze i bardziej nastawione na konsumpcję pokolenia, ale nadal jest ona o wiele silniejsza niż w innych znanych mi państwach.
Czytaj również: Tam mieszkam: Finlandia cz. 1
* Agnieszka Janus-Hiekkaranta, Polka od ponad 20 lat mieszkająca i pracująca w Finlandii, wiceprezes Polonijnego Towarzystwa Oświatowo-Kulturalnego w Finlandii, członek rady Nordyckiej Unii Oświaty Polonijnej.






















































