Szef MSZ Francji Jean-Noel Barrot powiedział w poniedziałek, że oficjalne uznanie przez jego kraj państwowości palestyńskiej, które nastąpi tego dnia, oznacza odrzucenie i izolowanie palestyńskiego Hamasu. - To wielki dzień dla pokoju i ważne zwycięstwo dyplomatyczne - powiedział Barrot.


- Uznanie Palestyny to dla Hamasu kategoryczne odrzucenie i jego definitywna izolacja - oświadczył minister w telewizji TF1. Przekonywał, że krok ten jest przyznaniem racji „tym spośród Palestyńczyków, którzy wybrali odrzucenie przemocy, odrzucenie terroryzmu”.
Barrot powiedział, że decyzja Francji, którą oficjalnie przedstawi w poniedziałek w Nowym Jorku prezydent Emmanuel Macron jest „natychmiastowa”. - Jednak jej wdrożenie, ustanowienie stosunków dyplomatycznych będzie stopniowe i uwarunkowane czynnikami na miejscu, w szczególności uwolnieniem zakładników (izraelskich uprowadzonych przez Hamas podczas ataku na Izrael 7 października 2023 roku - PAP) - dodał.
Francja zapowiedziała w lipcu, że uzna państwo palestyńskie 22 września. W miniony weekend szefowie rządów: Kanady - Mark Carney, Australii - Anthony Albanese i Wielkiej Brytanii - Keir Starmer, a także minister spraw zagranicznych Portugalii Paulo Rangel w osobnych komunikatach ogłosili, że ich kraje uznają państwowość Palestyny.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w niedzielę, że utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego zagrażałoby istnieniu Izraela i stanowiłoby „nagrodę” za terroryzm.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ ap/























































