Ukraińska państwowa spółka energetyczna Naftohaz poszukuje wsparcia finansowego na renowację i odbudowę sieci energetycznej, zniszczonej w wyniku rosyjskich ataków - przekazał koncern agencji Bloomberga. Dodano, że wielkość strat jest szacowana na miliardy dolarów.


W artykule opublikowanym w czwartek dyrektor generalny spółki, Serhij Korecki, powiedział, że prawie 250 mln dolarów niewykorzystanej dotąd pomocy finansowej dla Kijowa znajduje się w dyspozycji Departamentu Stanu USA. Według niego część tych funduszy mogłaby zostać przeznaczona na zakup amerykańskich sprężarek gazu, niezbędnych do remontu zakładów produkcyjnych. Szef Naftohazu podkreślił, że na przekazaniu tych środków zyskałyby również zakłady w Stanach Zjednoczonych.
W tej chwili potrzebujemy finansowania importu, inwestycji oraz technologii - powiedział Korecki. „Nie mówimy: »Pomóżcie nam«, tylko proponujemy wzajemnie korzystną współpracę” – dodał.
Korecki zaznaczył, że ogromne znaczenie dla spółki ma także wsparcie europejskie. Według danych Naftohazu wielkość szkód wyrządzonych infrastrukturze kraju szacowana jest na co najmniej 3,5 mld dolarów, a potrzeby w zakresie specjalistycznego sprzętu przekroczyły już 1 mld dolarów. Rosyjskie ataki na ukraińską sieć energetyczną ponownie przybrały na sile w obecnym sezonie jesienno-zimowym.
Najtrudniejszy rok od początku wojny
Już na początku października 2025 r. Bloomberg informował, że w wyniku rosyjskich nalotów zniszczono wówczas ponad połowę krajowej produkcji gazu ziemnego. Naftohaz oraz ówczesna ministra energetyki, Switłana Hrynczuk, ostrzegali wtedy, że na skutek ostrzałów Ukraina musiała zmniejszyć wydobycie gazu o 30 proc.
Korecki przekazał Bloombergowi, że rok 2025 był najtrudniejszy dla ukraińskiej energetyki od początku rosyjskiej pełnoskalowej inwazji. Dodał, że największym wyzwaniem pozostaje nieprzewidywalność ataków, które „na pewno będą kontynuowane”. Z danych Naftohazu wynika, że od początku bieżącego roku Moskwa przeprowadziła 20 ataków na infrastrukturę spółki, w tym dwa w lutym.
Od wybuchu wojny na pełną skalę, czyli od 2022 r., Kreml regularnie prowadzi kampanię ostrzałów wymierzonych w system energetyczny sąsiada. Premier Ukrainy Denys Szmyhal powiedział w tym miesiącu, że stabilne dostawy gazu ziemnego są niezwykle istotne dla jego kraju, gdyż trwa tam największy jak dotąd kryzys energetyczny.
Na początku lutego Naftohaz poinformował o odebraniu pierwszej w 2026 r. dostawy gazu ziemnego z USA, zrealizowanej we współpracy z polskim Orlenem. Kijów posiada również umowy na import tego surowca z innych krajów, w tym z Polski. Od 1 lutego polski Gaz-System zwiększył przepustowość w dostawach surowca na Ukrainę, aby pomóc ustabilizować dostarczanie ciepła do ukraińskich domów. Zapowiadany był wzrost z 600 tys. metrów sześciennych na godzinę do 720 tys. (PAP)
yb/ rtt/






















































