Sudan Płd.: Piąta rocznica niepodległości bez powodów do świętowania

Sudan Południowy, najmłodsze państwo Afryki obchodzi w sobotę pięciolecie niepodległości. Ale choć to okrągła rocznica, w stołecznej Dżubie uczci się ją wyjątkowo skromnie. Po pierwszych pięciu latach niepodległości mieszkańcy nie mają powodów do świętowania.

Prezydent Sudanu Południowego Salva Kiir
Prezydent Sudanu Południowego Salva Kiir (fot. Edward Echwalu / FORUM)

Władze w Dżubie postanowiły, że w tym roku nie odbędzie się wojskowa parada, urządzana dotąd przy okazji niepodległościowych rocznic. Nie stać nas na to - przyznał minister informacji Michael Makuei, ujawniając, że na wcześniejsze defilady (nawet na zeszłoroczną, w samym środku wojny domowej) i festyny rząd wydawał co roku po pół miliona dolarów. Piątą rocznicę uczci się jedynie stosownym przemówieniem telewizyjnym prezydenta Salvy Kiira, pierwszego i jedynego przywódcy Sudanu Południowego.

Choć 65-letni Salva Kiir prezydencki urząd pełni formalnie od 2010 r., faktycznym przywódcą Południowego Sudanu został już w 2005 r. kiedy w katastrofie śmigłowca zginął jego poprzednik i zwierzchnik John Garang, przywódca południowosudańskiego ruchu wyzwoleńczego. Pół roku wcześniej właśnie Garang podpisał z rozejm z rządem z Chartumu, kończący prawie półwieczną wojnę secesyjną i dający Południowemu Sudanowi, zamieszkanemu przez wyznające chrześcijaństwo ludy afrykańskie prawo do autonomii, a potem do oderwania się od reszty Sudanu, rządzonego przez muzułmanów i Arabów.

W przeprowadzonym w styczniu 2011 r. plebiscycie mieszkańcy Południowego Sudanu wybrali niepodległość, którą oficjalnie proklamowano 9 lipca, a Salva Kiir stał się tego dnia prezydentem niezależnego państwa. Salva Kiir, a także Garang wodzili się z Dinków, najliczniejszego z południowosudańskich ludów i pierwszego, który jeszcze w latach 50. podjął bunt przeciwko Arabom i muzułmanom z Chartumu. Do rebelii przystali też Nuerowie, drugi pod względem liczebności i znaczenia ludów Południowego Sudanu. Ich przywódca, Riek Machar został w niepodległym państwie wiceprezydentem.

Jeszcze w czasach wojny z Chartumem, Dinkowie i Nuerowie walczyli także między sobą o pierwszeństwo, a żeby wziąć górę nad rywalami, Machar wchodził w układy z chartumskimi Arabami. W niepodległym Południowym Sudanie koalicja Dinków i Nuerów przetrwała ledwie półtora roku. W grudniu 2013 r., nie zdążywszy się nacieszyć wolnością, Południowy Sudan pogrążył się w nowej wojnie. Dinkowie twierdzą, że zaczęli ją Nuerowie i Riek Machar, który zamierzał dokonać zamachu stanu. Nuerowie utrzymują, że to Dinkowie i Salva Kiir postanowili przejąć całą władzę dla siebie. Wojna domowa w najmłodszym kraju Afryki zaraz po jego narodzinach przemieniła go w państwo upadłe i synonim afrykańskiej klęski.

Półwieczna wojna o niepodległość Południowego Sudanu pochłonęła ponad milion ofiar, a prawie 5 mln ludzi straciło dom nad głową. W trzyletniej południowosudańskiej wojnie o władzę zginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, a dwa miliony stały się uchodźcami. Sudańską wojnę z lat (1956-2005) uznano za jedną z najdłuższych, najkrwawszych i najbardziej barbarzyńskich we współczesnej Afryce. Nowa, południowosudańska, mogła z nią konkurować pod względem makabrycznych zbrodni z ludożerstwem, czystkami etnicznymi i gwałtami na czele.

Sudan Południowy - jeden z najbiedniejszych i najbardziej zacofanych krajów Afryki

Południowy Sudan, który już w dniu narodzin był jednym z najbiedniejszych i najbardziej zacofanych krajów Afryki, po pięciu latach niepodległości uchodzi za żebraka i uosobienie wszelkich afrykańskich bolączek - przywódców-tyranów, etnicznych waśni, nepotyzmu i korupcji. Kiedy Południowy Sudan przymierał głodem podczas wojny wyzwoleńczej, winą za to obarczano władze z Chartumu, które także w ten sposób próbowały zmusić buntowników do uległości. Wojna domowa i fatalne rządy sprawiły, że pięć lat po ogłoszeniu niepodległości połowa z 11 mln mieszkańców Południowego Sudanu znów głoduje. Uzależniona całkowicie od dochodów z eksportu ropy naftowej gospodarka (pola naftowe leżą w Południowym Sudanie, ale rurociągi biegną przez terytorium nieżyczliwego Sudanu) zbankrutowała, do czego przyczynił się też spadek cen ropy na światowych rynkach.

Zachód, a zwłaszcza Amerykanie, będący akuszerami secesji Południowego Sudanu, dopiero w sierpniu zeszłego roku przymusili Salvę Kiira i jego Dinków oraz Rieka Machara i jego Nuerów do pokoju. Zgodnie z nim Machar, jako wiceprezydent, wrócił do rządu i znów dzieli władzę z Kiirem. Ale nawet po jego powrocie do stolicy (z którym w obawie o własnej życie zwlekał aż do kwietnia), w odległych prowincjach wciąż trwały walki między bojówkami rywali do władzy i kolejnych ćwierć miliona ludzi musiało porzucić swoje domy. W przeddzień piątej rocznicy niepodległości nowa rebelia wybuchła w okolicach Wau, jednego z największych miast Południowego Sudanu, przy granicy z Republiką Środkowoafrykańską i Sudanem. W kilkudniowych walkach zginęło ponad 50 osób, a rząd w Dżubie ogłosił, że rebelianci wywodzą się z ludu Fertit, są dżihadystami, a ich przywódcę Alego Tamima Fartaka wspiera wrogi Południowemu Sudanowi Chartum.

Miesiąc przed piątą rocznicą niepodległości Salva Kiir i Riek Machar napisali wspólny artykuł do gazety New York Times, w którym przekonywali, że dla pokoju i zgody narodowej w Południowym Sudanie należy zrezygnować z zalecanego w układzie rozejmowym trybunału do sądzenia wojennych zbrodni i zastąpić go komisją prawdy. Zagraniczni komentatorzy uznali, że Salva Kiir i Riek Machar zgadzają się przynajmniej w tym jednym - ani myślą dać się postawić przed sądem za wojenne zbrodnie i zbrodnicze rządy. Po paru dniach jednak, obawiając się utraty poparcia Nuerów, uznających się za ofiary w południowosudańskiej wojnie domowej, Machar wycofał się ze wspólnego listu z Salvą Kiirem do Amerykanów.

Rozczarowani niepodległością, a przede wszystkich swoimi przywódcami, mieszkańcy Sudanu powtarzają stare powiedzenie: Kiedy nasi wodzowie żyją ze sobą w zgodzie - jedynie nas okradają. Ale zabijają nas jak tylko zaczynają się kłócić.

Wojciech Jagielski (PAP)

wjg/ jbp/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 2 ~Gio

Widac jak bardzo malo wiesz o Afryce...

! Odpowiedz
5 10 ~StanRS

Dać "Afroamerykanom" niepodległość, to tak jak małpie złoty zegarek. Zaraz go zepsuje.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,7% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil