REKLAMA
HIPOTEKI

Staż za darmo - studenci się buntują

2011-06-10 13:00
publikacja
2011-06-10 13:00
Praktyki są w Polsce popularne zarówno wśród studentów, jak i pracodawców. Czy jednak przynoszą obopólne korzyści i satysfakcję?

Wymagania ofert pracy


Wiele firm prowadzi własne programy stażowe, na które przyjmuje do pracy studentów. W większości ofert pracy można znaleźć wymagania, które dla studentów lub świeżo upieczonych absolwentów są nie do przejścia. Można w nich znaleźć takie sformułowania jak:
  • „praktyki letnie - oczekujemy biegłej znajomości angielskiego oraz drugiego języka obcego, w zamian oferujemy możliwość zdobycia doświadczenia w renomowanej firmie”,
  • „przyjmę na staż do pracy biurowej z doświadczeniem w międzynarodowej firmie”
  • „szukam do pracy osób po studiach z minimum dwuletnim doświadczeniem w marketingu”.

Niższe oczekiwania finansowe


W tegorocznym badaniu Universum Student Survey 2011 o marzeniach dotyczących przyszłej pracy wypowiedziało się 15 tys. studentów. Zapytani o to, jakich zarobków spodziewają się u pierwszego pracodawcy, podali kwotę średnio o 14% niższą niż przed rokiem - 2 755 zł. Doniesienia prasowe o „straconym pokoleniu” oraz nagłaśnianie historii o bezskutecznym poszukiwaniu pracy głównie przez młodych humanistów sprawia, że wszyscy studenci obniżają swoje wymagania. Jednak nie oznacza to, że są gotowi pracować za darmo.


Płonne nadzieje


Jak wynika z ostatniej edycji badania "Pierwsze kroki na rynku pracy" firmy Deloitte i SGH, trzy czwarte absolwentów szkół wyższych było na stażu. To dobry trend, ponieważ dzięki niemu studenci mogą zdobyć doświadczenie uzupełniające wiedzę ze studiów. Teoretycznie po zakończonym stażu mogą liczyć na ofertę pracy. Niestety, dotyczy to jedynie nielicznych.

Student jako tania siła robocza


Pozostali narzekają, że są traktowani jak darmowa siła robocza najmowana do najgorszych prac takich jak:
  • porządkowanie dokumentów,
  • tworzenie baz danych,
  • przepisywanie,
  • robienie kawy,
  • skanowanie itp.



Są to przeważnie żmudne, nudne i długotrwałe prace, dla których firmie nie opłaca się poświęcać czasu wykwalifikowanych specjalistów zatrudnionych na stałe. Za ich dniówkę trzeba zapłacić, studenta można wykorzystać za darmo.

Błędne koło


Na rynku najwięcej ofert pracy kierowanych jest do osób z doświadczeniem, dlatego coraz młodsi studenci szukają praktyk. Zgłaszają się hurtowo do firm z prośbą o zatrudnienie, nawet za darmo, aby tylko je zdobyć. Pracodawcy wybierają najlepszych, których łaskawie przyjmują na staż. Tłumaczą, że dzięki temu młodzi mogą zdobyć umiejętności i doświadczenie niezbędne do znalezienia stałej pracy. Perspektywa zatrudniania coraz to nowych studentów bez podpisywania umowy jest kusząca. Tym bardziej, że tylu innych stoi w kolejce. Ile jednak można pracować za darmo na kolejnych praktykach, po których nie ma szans na zatrudnienie?

„Nie” dla staży za darmo


Są jednak organizacje, które próbują walczyć z nieetycznymi działaniami. Europejskie Forum Młodzieży protestuje przeciw bezpłatnym stażom dla absolwentów. Młodzi domagają się pensji, umów i zakazu przeciągania praktyk w nieskończoność.

Co można zrobić?


Jeśli pracujesz za darmo, a pracodawca nie chce nawet wystawić zaświadczenia o odbytych praktykach, zgłoś się do Demokratycznego Zrzeszenia Studentów. Organizacja stara się, by w polskim prawie znalazły się regulacje wprowadzające obowiązkowe wynagrodzenie za staże odpowiadające co najmniej minimalnej płacy (dziś to 1386 zł brutto).


/Kariera.com.pl

Źródło:
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Studia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki