Sytuacja związana z ograniczeniem działania Starlinków w Ukrainie wraca do normy; przywrócono już łączność wojskową - poinformował w czwartek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dodał, że to lekcja dla Polski i Europy, która powinna skupić się na stworzeniu własnej sieci satelitarnej.


W środę doradca ukraińskiego ministerstwa obrony Serhij Sternenko poinformował, że w nocy ograniczono funkcjonowanie terminali internetu satelitarnego Starlink. Jak wyjaśnił, „z tego powodu nie udało się zrealizować wielu ważnych misji” wojskowych.
- Polska i Europa musi budować swoje suwerenne umiejętności technologiczne, zapewnić tę suwerenność technologiczną również w obszarze kosmosu, budować swój sojusz na rzecz powstania takiego projektu, jak „europejski Starlink”, który będzie dawał nam gwarancję, że nikt nie wyłączy nam zza oceanu czy z innej części świata internetu, jak będziemy go najbardziej potrzebowali - powiedział Gawkowski w czwartek w TVN24+, odnosząc się do doniesień z Ukrainy.
Wyjaśnił, że wystąpiły problemy z ograniczeniem prędkości i przesyłu danych na urządzeniach Starlink używanych przez ukraińskie wojsko, ale obecnie sytuacja „zaczyna wracać do normy”.
- Była ograniczona wydajność tych Starlinków, to znaczy, że miały ograniczoną przepustowość. One wracają do normy i dostajemy też sygnały, że część wojskowa jest już w takiej sprawności, jak była (przed ograniczeniem przepustowości - PAP) - poinformował wiceszef Ministerstwa Cyfryzacji (MC).
Dodał, że w środę Polska kontaktowała się z firmą Space X w tej sprawie i uzyskała zapewnienia o przestrzeganie umowy dotyczącej ok. 30 tys. Starlinków, jakie nasz kraj dostarczył do Ukrainy.

- Ukraińcy wiedzą, że my płacimy za Starlinki, za terminale, wysłaliśmy je na Ukrainę. One (...) pracują pewnie też dla wojska. Ukraińcy też zdają sobie sprawę, jaka to jest wielka pomoc, którą Polska daje, bo to są setki milionów dolarów, które wydajemy po to, żeby Ukraina działała, żeby chociażby szpitale działały, urzędy, żeby można było po prostu iść i wypłacić pieniądze w bankomacie. Oczywiście w połączeniu sieciowym, bo potrzebny do tego jest internet i o takim procesie mówię. Więc my już wczoraj wskazywaliśmy Space X-owi, że to jest dla nas ważne, żeby utrzymać wszystkie łącza i całą tę przepustowość, tak jak ona wygląda w zapisach umownych - i to zapewnienie mamy - powiedział Gawkowski.
Nie odpowiedział przy tym na pytanie, czy ograniczenie przepustowości Starlinków dotyczyło urządzeń, jakie polska wysłała na Ukrainę.
Pytany o przyczyny spowolnienia urządzeń, Gawkowski przekazał, że mogło dojść do błędu polegającego na nieumyślnym połączeniu obszaru cywilnego z wojskowym i przypadkowym „przykręceniu przepustowości” dla armii. Z drugiej strony - jak dodał Gawkowski - ograniczenie przepustowości mogło być efektem decyzji administracyjnej prezydenta USA lub jego otoczenia.
- Na pewno administracja ukraińska była w części cywilnej Starlinków informowana o tym, że ta przepustowość się zmniejsza i też negocjowali te wszystkie elementy i tam była zgoda i porozumienie. Takie informacje też z Ukrainy dostaliśmy (...). - zaznaczył Gawkowski.
Doniesienia o ograniczeniu funkcjonowania Starlinków pojawiły się po oświadczeniu prezydenta USA Donalda Trumpa, który ogłosił w miniony piątek, 9 października, że zawarł z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem umowę paliwową na natychmiastową dostawę 300 tys. ton oleju napędowego na rynek światowy, w tym amerykański.
Decyzje w sprawie wszelkich ograniczeń dotyczących prędkości lub sposobu wykorzystywania systemów StarShield należą do sił zbrojnych USA i ostatecznie do prezydenta Donalda Trumpa - oświadczył w środę Elon Musk, szef koncernu SpaceX.
Do sytuacji odniósł się środę również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, zwracając się na swoim kanale X wprost do właściciela terminali Starlink. „Hej Elon Musk, wielki człowieku, znowu bawisz się w politykę swoimi produktami? Jako twoi europejscy klienci, obserwujemy cię” – napisał polityk. Musk nie zareagował na wpis w serwisie X, którego jest właścicielem.
Ukraińskie ministerstwo cyfryzacji poinformowało w lutym 2026 r., że Polska przekazała Ukrainie ponad 29 tys. terminali Starlink i wciąż finansuje ich funkcjonowanie. Tylko w latach 2022–2024 polski rząd zakupił i przekazał Ukrainie ponad 24,5 tys. terminali, wydając na ich zakup i abonamenty blisko 323 mln zł. Wśród darczyńców Starlinków dla Ukrainy są też m.in. USA i Wielka Brytania.
Starlink to największa na świecie konstelacja sztucznych satelitów, które udostępniają internet i zapewniają łączność niezależnie od stanu infrastruktury na ziemi. Jakość i sprawność połączenia wynika z dużej liczby satelitów.
Operatorem konstelacji Starlink jest firma Starlink Services LLC w całości będąca własnością SpaceX - spółki miliardera Elona Muska. Według danych śledzącego konstelację serwisu KeepTrack, do 14 października br. na orbitę wyniesiono 11 156 satelitów Starlink, z czego 11 142 było aktywnych. (PAP)
mbl/ mmu/




























































