Śmiertelny wypadek na kolejce górskiej w USA wywołał gwałtowną wyprzedaż akcji operatora parku rozrywki notowanego na nowojorskiej giełdzie. Tragiczne zdarzenie wymusiło natychmiastowe wyłączenie z eksploatacji dziesięciu flagowych rollercoasterów, z których większość wyprodukowała szwajcarska firma Bolliger & Mabillard. Według nieoficjalnych informacji jej kolejka górska powstaje obecnie w Polsce.


Do tragedii doszło w poniedziałek 12 października, po zamknięciu sesji giełdowej, na ogromnym rollercoasterze Goliath, wysokim na ponad 60 metrów i osiągającym prędkość rzędu 115 km/h, w Austell w amerykańskim stanie Georgia. Mężczyzna został wyrzucony z wagonika, uderzył w innych pasażerów i wpadł pod kolejkę, po czym spadł na ziemię, ginąc na miejscu. Kilka osób zostało rannych.
Prewencyjne zamknięcie kolejek górskich
Reakcja operatora polegała na prewencyjnym zamknięciu 10 podobnych atrakcji „ze skrajnej ostrożności” m.in. w Los Angeles, New Jersey, Chicago i Toronto. Jak podano dziewięć z nich zostało wyprodukowanych przez renomowaną szwajcarską firmę Bolliger & Mabillard (B&M). Maszyny B&M uchodzą za branżowy standard.
Six Flags said it would temporarily close 10 rides at its theme parks, including one that was involved in a fatal accident on Monday, amid a string of incidents at its facilities https://t.co/BeGH79SbKn
— Bloomberg (@business) October 13, 2026
Pierwszy tego typu roller coaster w Polsce stawia obecnie Energylandia w Zatorze z planem otwarcia w 2027 roku. Park nie potwierdził jeszcze oficjalnie ani producenta, ani nazwy atrakcji. Szczegóły ma zaprezentować lada dzień 15 października 2026 r., ale branżowe media, jak parkmag.pl, wskazują na tego producenta.
Akcje operatora runęły
Wypadek w Ohio odbił się bardzo mocno na giełdowych notowaniach operatora parku. Akcje Six Flags Entertainment spadły we wtorek 13 października o 14,43%, do 10,20 USD, wyceniając spółkę na nieco ponad 1,04 mld dolarów. Jeszcze nieco ponad dwa lata temu w lipcu 2024 r. kapitalizacja spółki wyniosła blisko 5,8 mld dolarów.

To właśnie w 2024 r. zakończyło się połączenia Cedar Fair i Six Flags, tworzące największego operatora parków rozrywki w Ameryce Północnej. Firma prowadzi 20 parków rozrywki oraz 14 parków wodnych z ośrodkami wypoczynkowymi w USA, Kanadzie i Meksyku. Zarządza również dwoma parkami w Arabii Saudyjskiej.
Fatalna passa Six Flags
Najnowszy wypadek wpisuje się w słabą passę Six Flags Entertainment, którego akcje od zakończenia fuzji zostały już przecenione o ponad 80 proc. Połączenie dwóch zadłużonych operatorów dało spółce ponad 5 mld dol. długu. W II kwartale 2026 r. sama jego obsługa pochłonęła 102 mln dol, więcej niż wygenerowany wtedy zysk operacyjny.
Pod względem wyniku netto firma nie miała zyskownego kwartału od lata 2024 r. Fuzja dała skalę, ale także przejęła i zwiększyła zadłużenie, a oczekiwane oszczędności nie nadążyły za rosnącymi kosztami, słabszym popytem oraz kosztami naprawy reputacji i infrastruktury.
Zaledwie dwa tygodnie wcześniej Six Flags Magic Mountain ogłosiło wycofanie kultowej, ekstremalnej kolejki X2, jednego z najsłynniejszych ekstremalnych rollercoasterów na świecie. Ruch ten nastąpił zaledwie miesiąc po publikacji śledztwa CNN, które obnażyło wieloletnią historię poważnych obrażeń i wypadków śmiertelnych powiązanych z tą atrakcją.




























































