REKLAMA
TYLKO U NAS

„Selektywna prohibicja”. Dlaczego stacje paliw nie chcą oddać koncesji na alkohol?

2025-11-26 16:11
publikacja
2025-11-26 16:11

Polska Izba Paliw Płynnych sprzeciwia się propozycjom zakazania sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Według Izby, taki zakaz byłby dyskryminujący wobec jednej wybranej grupy przedsiębiorców i nie niósłby za sobą efektów w postaci poprawy bezpieczeństwa na drogach.

„Selektywna prohibicja”. Dlaczego stacje paliw nie chcą oddać koncesji na alkohol?
„Selektywna prohibicja”. Dlaczego stacje paliw nie chcą oddać koncesji na alkohol?
fot. Daniel Dmitriew / / FORUM

Projekty ustaw: od nocnej prohibicji po całkowity zakaz

W poniedziałek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nadał numery druków dwóm poselskim projektom ustaw, ograniczających dostępność alkoholu. Projekt Lewicy przewiduje zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, w zakładach leczniczych oraz w godzinach nocnych na terenie całego kraju, czyli od godz. 22 do 6.

Z kolei projekt Polski 2050 dopuszcza 2-letni okres przejściowy na sprzedaż alkoholu dla tych stacji, które w momencie wejścia ustawy w życie dysponują odpowiednim zezwoleniem, przy czym sprzedaż byłaby zakazana w godzinach 22-6.

Dodatkowo swój projekt przygotowuje Ministerstwo Zdrowia; przewiduje on zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw i w uzdrowiskach.

„Selektywna prohibicja” i naruszenie konstytucji

W opublikowanym w środę oświadczeniu Polska Izba Paliw Płynnych (PIPP) podkreśla, że zakaz nie rozwiąże problemu pijanych kierowców ani nie ograniczy dostępności alkoholu, natomiast uderzy w legalnie działające stacje paliw, w dużej liczbie należące do małych i średnich polskich firm działających pod własnym logo i we współpracy franczyzowej oraz ich klientów.

„Branża wskazuje na brak konstytucyjnego i merytorycznego uzasadnienia dla takiej regulacji, podkreślając jej sprzeczność z zasadami równości i wolności działalności gospodarczej. Zamiast wprowadzania selektywnej prohibicji, sektor paliwowy proponuje sprawdzone rozwiązania: intensywniejsze kontrole trzeźwości kierowców i edukację publiczną. Przedstawiciele branży deklarują jednocześnie otwartość na dialog i współpracę w wypracowaniu skutecznych, sprawiedliwych środków poprawy bezpieczeństwa na drogach” - brzmi oświadczenie PIPP.

Stacje to margines rynku alkoholu

W ocenie Izby, projektowana prohibicja na stacjach paliw nie doprowadzi do realnego zmniejszenia spożycia alkoholu ani liczby nietrzeźwych kierowców. PIPP wskazuje np., że stacje paliw stanowią jedynie niewiele ponad 4 proc. wszystkich punktów sprzedaży alkoholu w Polsce. W praktyce klienci, w tym kierowcy, i tak kupią alkohol w innych placówkach handlowych - argumentuje izba.

PIPP podkreśla również, że w ocenie branży paliwowej propozycje zakazu sprzedaży na stacjach paliw rażąco naruszają konstytucyjne zasady równości i wolności działalności gospodarczej.

Wprowadzenie zakazu wyłącznie wobec stacji paliw, z pominięciem innych podmiotów handlujących alkoholem, to przejaw niedopuszczalnej dyskryminacji na gruncie prawa – zarówno krajowego, jak i unijnego - argumentuje Izba. Takie ograniczenie prawne nie spełnia wymogu proporcjonalności, nakłada bowiem na wybraną grupę przedsiębiorców bardzo dotkliwą restrykcję, nie osiągając przy tym żadnej istotnej korzyści publicznej - uważa Izba. Jednocześnie PIPP zadeklarowała w swoim oświadczeniu gotowość sektora paliwowego do współpracy z rządem i innymi interesariuszami w wypracowaniu efektywnych rozwiązań.(PAP)

wkr/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (6)

dodaj komentarz
poranadobranoc
Skoro sprzedaż alko na stacjach to margines to po ch...j tak bronią. Do wora!!! :)
fiat126p
Bo dzięki zakazowi handlu w niedziele dla spożywczaków mogą wystawić wyższą cenę. Orlen ma prawie 1/4 stacji (najwięcej), tego żadna władza nie przepuści.
Poza tym głupio by wyglądało: przy pompie trunki 5% [98] a nawet 10% [95] a na sklepie susza, samochód lepiej traktowany niż człowiek?!
No i ta paskudna filozofia ograniczania
Bo dzięki zakazowi handlu w niedziele dla spożywczaków mogą wystawić wyższą cenę. Orlen ma prawie 1/4 stacji (najwięcej), tego żadna władza nie przepuści.
Poza tym głupio by wyglądało: przy pompie trunki 5% [98] a nawet 10% [95] a na sklepie susza, samochód lepiej traktowany niż człowiek?!
No i ta paskudna filozofia ograniczania wolności, dążymy do rozwiązań Skandynawskich?
wizytator
Mnie dziwi tylko dlaczego policja nie ustawia sie w piąteczek wieczorem i weekendzik w okolicach stacji benzynowych z balonikiem. Żniwa pewne!
to_i_owo
A po co ktoś ma specjalnie na stacje jechać jak żabek jest z 10x więcej?
fiat126p
Raczej nie. Szybciej na niektórych ścieżkach rowerowych w sobotnie lub niedzielne popołudnie.
yaro800
Już po wyborach to teraz paliwo może być i po 7 zł - kto to powiedział? Wiadomo. Można na stacjach zabronić wszystkiego, ale trzeba się wtedy liczyć, że paliwo bedzie bardzo drogie, bo jakoś personel, energię, podatki trzeba mieć z czego płacić, to marża za paliwa musi być wyższa. I cudów nie ma. A ci co piją to alko i tak kupią Już po wyborach to teraz paliwo może być i po 7 zł - kto to powiedział? Wiadomo. Można na stacjach zabronić wszystkiego, ale trzeba się wtedy liczyć, że paliwo bedzie bardzo drogie, bo jakoś personel, energię, podatki trzeba mieć z czego płacić, to marża za paliwa musi być wyższa. I cudów nie ma. A ci co piją to alko i tak kupią gdzieś indziej.

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki