Resort sprawiedliwości planuje rewolucję w sądownictwie. Zamiast trzech szczebli będą dwa. Znikną sądy rejonowe, których jest najwięcej.
Zdaniem pomysłodawców w ten sposób więcej sędziów dostanie szansę na awans zawodowy. Powstaną też średniej wielkości sądy, które mają stać się lekarstwem na zbyt długie procesy - informuje "Rzeczpospolita".
Celem reformy ma być uproszenie struktury sądownictwa. Sądy okręgowe zawsze będą orzekały jako sądy pierwszej instancji, a apelacyjne jako drugiej - tłumaczy wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.
O spłaszczeniu dzisiejszej struktury sądownictwa mówiło się od lat. Ostatnio planował ją Jarosław Gowin, jako minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska.
Likwidacja odrębnej prokuratury wojskowej
Od dzisiaj prowadzony jest proces likwidacji odrębnej prokuratury wojskowej. W prokuraturze powszechnej od kwietnia będą utworzone komórki organizacyjne właściwe w sprawach wojskowych: Departament do Spraw Wojskowych w Prokuraturze Krajowej, wydziały do spraw wojskowych w prokuraturach okręgowych i działy do spraw wojskowych w prokuraturach rejonowych. Jak informowało MS, w tych jednostkach prokuratury powszechnej prokuratorami będą mogli być zarówno prokuratorzy cywilni, jak i żołnierze zawodowi.
O likwidacji prokuratury wojskowej jako odrębnej struktury mówili już przedstawiciele rządu PO-PSL. Zmiana ta była jednak odkładana w czasie wiele razy, m.in. ze względu na toczące się śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej. Ostatecznie zmianę przeprowadzi rząd PiS.
Uchwalone w styczniu ustawy autorstwa PiS reformujące prokuraturę - Prawo o prokuraturze i przepisy wprowadzające to prawo - od 4 marca połączyły funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Z kolei od 4 kwietnia przewidziano likwidację prokuratury wojskowej.
W ocenie ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry likwidacja prokuratury wojskowej usprawni walkę z przestępczością, a prokuratorzy wojskowi odciążą w pracy prokuratorów cywilnych.
"Do tej pory model funkcjonowania prokuratury wojskowej powodował, że obciążenie pracą prokuratora prokuratury wojskowej i prokuratora prokuratury powszechnej, którzy zarabiali tyle samo, było zasadniczo różne. Na prokuratora prokuratury wojskowej przypadało 15 razy mniej spraw do prowadzenia" - wskazywał ostatnio Ziobro.
Dodawał, że w związku z tym uznano, iż "z punktu efektywności państwa, pewnej sprawiedliwości i sprawności walki z przestępczością warto spowodować, że prokuratorzy prokuratury wojskowej będą mogli poza sprawami wojskowymi również prowadzić sprawy powszechnej przestępczości, żeby odciążyć prokuratorów cywilnych" - mówił.
(PAP)
jm/


























































