Niedziela jest trzydziestym drugim dniem inwazji Rosji na Ukrainę. Ostrzał Lwowa był jasnym sygnałem wysłanym do Prezydenta Bidena od Putina, że apetyt Rosji jest niepohamowany. Rosjanie wywożą ukraińskie dzieci do Doniecka. Dziesiątki parafii odchodzą z Patriarchatu Moskiewskiego.


Relację z soboty zapisaliśmy tutaj.
Sztab: wojska rosyjskie militaryzują strefę czarnobylską
Rosyjskie wojska militaryzują rejon Elektrowni Jądrowej w Czarnobylu – podaje w niedzielę w komunikacie operacyjnym sztab generalny ukraińskiej armii. Do Czarnobyla, który leży niecałe 20 km od elektrowni, są przewożone z Białorusi dziesiątki ton amunicji i rakiet.
Według informacji przekazanej przez ukraiński sztab, trasa transportu materiałów wybuchowych przebiega z białoruskiej Narowli przez miasto Prypeć oraz w odległości kilkuset metrów od powłoki ochronnej zniszczonego wybuchem w 1986 r. czwartego reaktora elektrowni.
W Czarnobylu, jak twierdzi ukraiński sztab, rozmieszczono tymczasowy punkt kierowania wojskami Wschodniego Okręgu Wojskowego Rosji, a także punkt dowodzenia 38. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej.
Według sztabu militaryzacja rejonu czarnobylskiego zwiększa ryzyko uszkodzenia budowli ochronnych wokół 4. reaktora i przedostania się substancji radioaktywnych do atmosfery.
Ukraińskie władze wojskowe oceniają również, że siły rosyjskie zaczęły częściej wykorzystywać starą i przeterminowaną amunicję, która grozi detonacją nawet podczas załadunku i transportu.
Na terytoriach tymczasowo okupowanych, wskazuje sztab, Rosjanie w dalszym ciągu łamią prawo humanitarne, dokonując porwań i zastraszając ludność, traktując ją jako zakładników.
W Iwankowie i w Oraniu w obwodzie kijowskim wojska rosyjskie w związku z problemami logistycznymi proszą miejscową ludność o żywność.
Rzeczniczka praw człowieka: wojska rosyjskie dokonują masowych deportacji
Wojska rosyjskie dokonują masowych deportacji ludności na wschodzie Ukrainy - oświadczyła w niedzielę ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa, powołując się na dane ogłoszone przez ministerstwo obrony Rosji.
Resort ten "melduje, że z obwodu chersońskiego (na wschodzie Ukrainy - PAP) wywieziono już 90 tys. obywateli Ukrainy, Mołdawii i FR" - przekazała Denisowa, cytowana przez agencję Ukrinform.
Dodała, że Rosjanie powołują się na "apele ze strony ambasad i wnioski złożone do wojskowej administracji Chersonia". Chersoń, położony nad Dnieprem na południu Ukrainy, był pierwszym dużym miastem zajętym przez siły rosyjskie.
Jak dodała Denisowa, o wywożeniu cywilów z tzw. "niebezpiecznych rejonów Ukrainy" mówił gen. Michaił Mizincew. Media nazywają go dowódcą oblężenia Mariupola. Mizincew powiedział - relacjonuje Denisowa - że "tylko w ciągu minionej doby z tymczasowo niekontrolowanych przez Ukrainę obszarów w obwodach donieckim i ługańskim wywieziono ponad 19,6 tys. cywilów, w tym 3300 dzieci".
Mizincew twierdzi także, że ogółem wywieziono z owych "niebezpiecznych rejonów" 439 420 osób; wśród nich 91 673 to dzieci - dodała Denisowa.
"Zwracam się do Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, by użył wszelkich możliwych sposobów, aby pomóc w powrocie Ukraińców bezprawnie wywiezionych do FR" - oświadczyła rzeczniczka: https://www.facebook.com/denisovaombudsman.
Wcześniej w niedzielę wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk powiedziała, że Rosjanie wywieźli siłą do Rosji już około 40 tys. Ukraińców, przedstawiając te przymusowe przesiedlenia jako rzekome "ewakuacje".
Władze: 31 pożarów w pobliżu elektrowni atomowej w Czarnobylu
W Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia w pobliżu elektrowni jądrowej płonie 10 tys. hektarów lasów; zarejestrowano tam 31 pożarów - ostrzegła w niedzielę ukraińska rzeczniczka praw człowieka Ludmyła Denisowa. Wcześniej o pożarach w tym rejonie informowała MAEA.
Denisowa w komunikacie na Facebooku zauważyła, że pożary przyczyniają się do podwyższenia poziomu skażenia radioaktywnego w powietrzu.
"Kontrolowanie i ugaszenie pożarów jest niemożliwe ze względu na przejęcie strefy przez wojska rosyjskie" - napisała rzeczniczka.
Wezwała Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (MAEA) o skierowanie na Ukrainę ekspertów i sprzętu do gaszenia pożarów.
MAEA w komunikacie przed trzema dniami podała, że lasy płoną na tym obszarze, na którym obserwowano podobne pożary w ostatnich latach. Agencja zapewniła, że "kontynuuje współpracę" z władzami ukraińskimi w celu uzyskania dalszych informacji na temat "sytuacji pożarowej".
Rosyjskie wojska zajęły ten obiekt jądrowy w pierwszym dniu zbrojnej agresji na Ukrainę 24 lutego.
W sobotę siły rosyjskie wystrzeliły w kierunku Ukrainy około 70 rakiet
W sobotę wojska rosyjskie wystrzeliły w kierunku Ukrainy około 70 rakiet, z których większość została zestrzelona przez armię ukraińską - podała w niedzielę Ukraińska Prawda, powołując się na rosyjski portal śledczy Insider.
Zdaniem dziennikarzy portalu siły rosyjskie wystrzeliły jednocześnie 52 pociski rakietowe z okrętów Floty Czarnomorskiej oraz co najmniej 18 - z terytorium Białorusi. "To rekordowa liczba pocisków, które Rosja wystrzeliła jednocześnie" - podano.
Dodano, że ukraińskie siły obrony przeciwlotniczej zestrzeliły większość z nich, jednak osiem pocisków dotarło do celu.
Insider oszacował, że całkowity koszt produkcji wystrzelonych w sobotę rakiet wynosi 340 mln dolarów. Po doliczeniu kosztów ich transportu kwota ta - zdaniem dziennikarzy - sięga nawet 500 mln USD.
W kierunku Odessy wystrzelono z Morza Czarnego dwie rakiety; zostały unieszkodliwione
W niedzielę w kierunku Odessy siły rosyjskie z Morza Czarnego wystrzeliły dwa pociski rakietowe, zostały one unieszkodliwione przez ukraińską obronę powietrzną - podała agencja UNIAN, powołując się na armię Ukrainy.
Według Sił Zbrojnych Ukrainy "wróg nadal prowadzi rozpoznanie powietrzne wybrzeża i wywiera presję psychologiczną na ludność cywilną".
Władysław Nazarow, rzecznik ukraińskiego Dowództwa Operacyjnego "Południe", wskazał, że "okupanci myślą, że jesteśmy zmęczeni, ale tak nie jest. Jesteśmy spokojni i gotowi do walki".
Armia: w obwodzie czernihowskim zniszczona rosyjska kolumna; dwie zdobyczne opancerzone ciężarówki Tornado-U
O zniszczeniu rosyjskiej kolumny wojskowej w obwodzie czernihowskim i zdobyciu dwóch opancerzonych ciężarówek Tornado-U poinformowało w niedzielę ukraińskie dowództwo operacyjne Północ.
Zdobyczne maszyny to nowe opancerzone ciężarówki Tornado-U, które, jak podano, „zjechały z taśmy w 2021 r”.
Ukraińskie wojsko poinformowało też o zniszczeniu w walkach dwóch wozów opancerzonych Tigr, czołgu i dwóch ciężarówek z amunicją.
Rosjanie używają nowego zdalnego systemu minowania
Wojska rosyjskie stosują na Ukrainie nowy system zdalnego minowania – poinformowała w niedzielę agencja Ukrinform, powołując się na portal Armyinform.co.ua.
"Na tym filmie wojska rosyjskie odpalają pociski w celu masowego zaminowywania ziemi ukraińskiej nowym systemem zdalnego minowania +Ziemledielije+ (ros. uprawa roli) w obwodzie charkowskim" – napisano pod nagraniem na portalu Armyinform.
Jak dodano, system ten został po raz pierwszy zaprezentowany w ubiegłym roku. Umożliwia on zdalne umieszczanie min na dystansie od 5 do 15 km. Wystrzeliwane pociski nie wybuchają, lecz rozmieszczają wiele min według zaprogramowanego schematu.
Sztab generalny: Rosja przenosi jednostki na Białoruś, by dokonać rotacji wojsk
Jednostki rosyjskie są przenoszone na terytorium Białorusi, co ma umożliwić rotację wojsk, które doznały znacznych strat, i wzmocnienie istniejących oddziałów, uzupełnienie zapasów jedzenia, paliwa i amunicji oraz ewakuację rannych i chorych - przekazał w niedzielę Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
Niektóre oddziały wojsk białoruskich nadal znajdują się na poligonach - dodano w opublikowanym na Facebooku komunikacie.
Poinformowano również, że na północny zachód od Kijowa wróg pod osłoną ognia artyleryjskiego i lotnictwa konsoliduje swoje siły i przygotowuje się do rotacji jednostek. Na wschód od stolicy Rosjanie nadal blokują Sławutycz i próbują przejąć kontrolę nad Czernihowem. W okolicach miejscowości Łukjaniwka i Rudnyck wróg poniósł straty i się wycofał.
Siły rosyjskie w obwodzie sumskim się przegrupowują; w pobliżu Charkowa skupiają się na uzupełnianiu strat; w rejonie Słowiańska umacnia zajmowane pozycje - czytamy dalej w komunikacie.
Przekazano również, że Ukraińskie Siły Zbrojne odbiły Trościaniec w obwodzie sumskim i Husarówkę w obwodzie charkowskim.
Jak dodano, w obwodzie donieckim Rosjanie próbują - bez sukcesu - zdobyć Mariupol, Popasną, Rubiżne i Siewierodonieck. Odnotowano też nieudaną próbę zajęcia miasta Krasnohoriwka, podczas której Rosjanie ponieśli ciężkie straty i wycofali się.
"Ukraińscy żołnierze nadal skutecznie stawiają opór rosyjskim najeźdźcom, odpierają ataki wroga i na niektórych kierunkach stopniowo wyzwalają czasowo zajęte przez wroga tereny" - konkluduje Sztab Generalny.
BBC: zginęło już siedmiu rosyjskich generałów, co pokazuje skuteczność ukraińskich snajperów
Na wojnie prowadzonej przez Rosję przeciwko Ukrainie zginęło już siedmiu rosyjskich generałów - podają zachodnie źródła. Według ekspertów wysokie straty pokazują skuteczność ukraińskich sił specjalnych i snajperów oraz słabe morale wojsk Rosji - podaje w niedzielę BBC.
Dowodzący 49. ogólnowojskową armią Południowego Okręgu Wojskowego generał Jakow Riezancew, który według strony ukraińskiej został zlikwidowany na lotnisku w Czornobajiwce pod Chersoniem (jego śmierć potwierdziły w mediach również źródła zachodnie), był jak dotąd najwyższym rangą rosyjskim oficerem zabitym na Ukrainie i siódmym w kolejności generałem wśród ofiar - informuje BBC.
Według komentatorów do tak dużych strat wśród generałów przyczynia się niskie morale wojsk rosyjskich, które zmusza wysokich rangą oficerów do osobistej obecności w pobliżu linii frontu - zauważa stacja.
"Niektórzy eksperci uważają jednak, iż nie można zakładać, że generałowie po prostu znaleźli się w złym czasie w nieodpowiednich miejscach. Należy uznać za prawdopodobne, że Ukraińcy celowo mierzą w dowódców najwyższego szczebla" - zaznacza BBC.
Śmierć Riezancewa sugeruje bardzo udaną operację przeprowadzoną przez snajperów - powiedział stacji emerytowany oficer brytyjskiej armii. Dodał, że takie działania mogą się przyczynić do "zniszczenia rosyjskiego dowództwa".
Jak informował wcześniej dziennik "Wall Street Journal" powołując się na źródło w ukraińskim rządzie, wywiad wojskowy Ukrainy stworzył jednostkę sił specjalnych, której jedynym zadaniem jest lokalizowanie i atakowanie wyższych rangą rosyjskich oficerów.
"Szukają ważnych generałów, pilotów, dowódców artylerii (...) mają o nich szczegółowe informacje, znają ich nazwiska, wojskowe numery identyfikacyjne" - przekazało źródło "WSJ". Dodało, że śledzeni przez ukraińskie siły specjalne rosyjscy oficerowie są następnie likwidowani przez snajperów lub artylerię.
Unian: człowiek wiązany z zabójstwem Niemcowa jest na Ukrainie
Wśród czeczeńskich bojowców uczestniczących w agresji na Ukrainę znajduje się mężczyzna wiązany z zabójstwem byłego lidera rosyjskiego opozycji Borysa Niemcowa - poinformowała w niedzielę agencja Unian.
"Bojownik, który zbiegł przed wyrokiem, przybył do Ukrainy z rozkazu Kremla" – pisze Unian, dodając, że nagranie przedstawiające go podczas porannej modlitwy salat w Mariupolu umieszczono na jednym z rosyjskich kanałów Telegramu.
Chodzi o Rusłana Gieriemiejewa, którego adwokaci rodziny zabitego w 2015 roku Niemcowa uważają za organizatora tego zabójstwa. Gieriemiejew był zastępcą dowódcy batalionu w wojskach wewnętrznych MSW Rosji.
Prezydent podpisał ustawę penalizującą ujawnianie ukraińskich pozycji
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę wprowadzającą odpowiedzialność karną za udostępnianie bez zezwolenia informacji o przemieszczaniu się międzynarodowej pomocy wojskowej lub wojsk ukraińskich w czasie stanu wojennego – podała w niedzielę agencja Ukrinform.
Ustawa dotyczy nie tylko przemieszczania się, ale też pozycji sił ukraińskich i innych formacji zbrojnych – wynika z informacji zamieszczonej na stronie Rady Najwyższej Ukrainy.
Zgodnie z ustawą za publikowanie informacji o ruchach kolumn międzynarodowej pomocy wojskowej – o ile nie ujawnił tego ukraiński Sztab Generalny lub jeśli nie uzyskało się na to zezwolenia – będzie grozić kara więzienia od 3 do 5 lat.
Natomiast za ujawnianie ruchu i pozycji wojsk ukraińskich będzie grozić od 5 do 8 lat więzienia. Jeśli dopuszczono się tego w grupie osób czy w ramach zmowy, albo też w celu przekazania państwu-agresorowi, kara wzrasta do 8-12 lat.
Brytyjskie ministerstwo obrony: Rosyjskie siły koncentrują się na wschodzie Ukrainy
"Siły rosyjskie wydają się koncentrować swoje wysiłki na próbie okrążenia sił ukraińskich znajdujących się bezpośrednio w otoczeniu regionów separatystycznych na wschodzie kraju, nacierając z kierunku Charkowa na północy i Mariupola na południu. Pole działań wojennych na północy Ukrainy pozostaje w dużej mierze statyczne, a lokalne kontrataki ukraińskie utrudniają rosyjskie próby przegrupowania sił" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.
Zełenski apeluje do społeczności międzynarodowej o dostawy ciężkiej broni
Prezydent Wołodymyr Zełenski ponownie zaapelował do społeczności międzynarodowej o dostawy ciężkiej broni na Ukrainę. "Ukraina nie może strącać rosyjskich rakiet strzelbami śrutowymi i bronią maszynową" - powiedział Zełenski w opublikowanym w nocy z soboty na niedzielę nagraniu wideo.
"Bez wystarczającej ilości czołgów, ciężkiego sprzętu i samolotów nie uwolnimy oblężonego przez Rosjan portu Mariupol" - podkreślił ukraiński przywódca.
Kancelaria prezydenta Ukrainy poinformowała wcześniej, że prośbę o dostawy ciężkiej broni Zełenski powtórzył także podczas wideokonferencji z prezydentem Polski Andrzejem Dudą.
Doradca MSW: Rosjanie niszczą zapasy paliwa i żywności
Rosjanie rozpoczęli niszczenie ukraińskich magazynów paliwa i żywnością, dlatego też w najbliższej przyszłości rząd (Ukrainy) będzie musiał rozproszyć te zapasy - powiedział w niedzielę doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko.
Występując w lokalnej stacji telewizyjnej Denysenko ostrzegł również, że Rosjanie sprowadzają nad granicę z Ukrainą oddziały wojskowe, w ramach rotacji sił i mogą podjąć nową próbę dalszej ofensywy.
Ministerstwo zdrowia: do naszych szpitali trafi 590 stacji Starlink
W placówkach służby zdrowia na Ukrainie zainstalowanych zostanie 590 stacji systemu telekomunikacyjnego Starlink, co pozwoli szpitalom utrzymać łączność mimo działań wojennych – podała w niedzielę agencja Ukrinform, cytując ministra zdrowia Wiktora Laszkę.
"Stacje globalnego systemu Starlink są już rozmieszczane w placówkach służby zdrowia w całym kraju. Dzięki szerokopasmowym satelitom SpaceX nasze szpitale będą mogły zawsze utrzymać łączność. To skrajnie ważne w czasach wojny" – oświadczył Laszko.
Według niego placówki służby zdrowia będą używały Starlinków w czasie problemów z dostawami prądu. Dzięki temu szpitale będą mogły utrzymać połączenie z internetem nawet w przypadku tymczasowego odcięcia standardowej łączności w wyniku działań wojennych.
Budowany przez firmę SpaceX system Starlink to telekomunikacyjne satelity przeznaczone do dostarczania internetu. Działają na niskich orbitach - na wysokości około 550 km
Atak bombami kasetowymi na Krasnohoriwkę
Siły rosyjskie zaatakowały zakazanymi bombami kasetowymi dzielnicę mieszkalną miasta Krasnohoriwka w obwodzie donieckim – poinformowało w niedziele biuro prasowe ukraińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na Telegramie.
"Wróg przeprowadził uderzenie z wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych Tornado-S na dzielnicę mieszkaniowa Krasnohoriwki. Rosyjskie wojska zastosowały zabroniona amunicją kasetową. Spadła on na ulice zabudowy prywatnej" – podało MSW.
Według MSW okres samolikwidacji tej amunicji może wynosić nawet 40 lat, a więc przebywanie w ich okolicy grozi śmiercią.
Wykorzystanie amunicji kasetowej na terenach, gdzie mieszkają ludzie, jest niezgodne z międzynarodowym prawem humanitarnym.
Szef władz obwodu ługańskiego: Rosjanie ostrzelali swoje własne pozycje
Wojska rosyjskie raziły ogniem moździerzowym swoje własne pozycje w Popasnej w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy – podała w niedzielę agencja Ukrinform, cytując szefa władz obwodowych Serhija Hajdaja.
Według Ukrinformu wojska ukraińskie wypychają siły rosyjskie z Rubiżnego i Popasnej, gdzie okupanci zdołali częściowo zająć pozycje. W niektórych dzielnicach tych miast trwają walki uliczne.
"W Popasnej wróg usiłował przeprowadzić szturm przy wsparciu artylerii, ale poniósł straty. Raził ogniem moździerzowym swoje własne pozycje" – przekazał Hajdaj na Telegramie.
Dodał, że w wyniku ostrzału zniszczonych zostało również 11 domów.
Mer Lwowa: Putin chciał powiedzieć "Hello!" prezydentowi Bidenowi
Putin chciał powiedzieć "Hello!" przebywającemu w Polsce prezydentowi USA Joe Bidenowi, stąd to uderzenie rakietowe na skład paliw we Lwowie - ocenił na sobotniej konferencji prasowej mer Lwowa Andrij Sadowy.
Sadowy zwołał na sobotę na godz. 20.30 konferencję w lwowskim centrum prasowym, by odnieść się do ostrzelania z rakiet składu paliw w północnej części miasta. Jednak w momencie, gdy konferencja się zaczynała, ogłoszono kolejny alarm bombowy, co zmusiło mera oraz szefa regionalnej administracji Maksyma Kozyckiego do dużej zwięzłości w wypowiedziach. Gdy występowali na konferencji, w tle słychać było syreny alarmowe.
Kozycki poinformował o popołudniowym rosyjskim ataku na skład paliw we Lwowie, na którą spadły trzy rakiety. Zapewnił, że nie było ofiar śmiertelnych, a w związku z atakiem rany odniosło pięć osób.
Mer Sadowy przekonywał, że tym atakiem rakietowym prezydent Putin najwyraźniej chciał "powiedzieć +Hello!+ prezydentowi Joe Bidenowi", który przebywał w Polsce, niedaleko granicy z Ukrainą.
Zapewnił zarazem, że jak Rosjanie będą podejmować próby kolejnych takich ataków, ukraińska obrona powietrzna sobie z nimi poradzi.
Atak rakietowy na skład paliw wywołał ogromny pożar. Gęsty dym był widoczny przez wiele godzin w całym mieście. Jednak próby dostania się w pobliże pożaru, podejmowane przez dziennikarzy, były torpedowane przez policję, która zablokowała wszystkie ulice dojazdowe do płonącego obiektu.
Mieszkańcy Lwowa o sobotnim ataku rakietowym: miasto nie jest bezpieczne, a Putin to diabeł
Mieszkańcy Lwowa, spotkani nieopodal miejsca wybuchu, byli zaskakująco spokojni. "Byłem wtedy w domu, w kuchni. Słyszałem trzy wybuchy. W pierwszej chwili pojawił się strach i przerażenie, gdzie uderzyły rakiety. Ale przecież spodziewaliśmy się, że będą takie ataki na Lwów" - powiedział jeden z mężczyzn, mieszkający na osiedlu znajdującym się tuż obok składu paliw. Dodał, że "Lwów nie jest już bezpiecznym miejscem. Do tej pory żyło nam się tu dobrze i w miarę spokojnie, ale to się już zmieniło. Zachodnia Ukraina nie jest bezpieczna. Wierzę, że Ukraina się obroni, znam naszych żołnierzy i ich duch walki, wygramy. Wszystko będzie w porządku" - podkreślił.
Inny przechodzący mężczyzna powiedział, że podczas ataku był w centrum miasta, ale natychmiast wrócił do domu, do żony i dzieci. "Mieszkamy blisko tej bazy paliwowej. Żona mówiła, że w domu zadudniło i był straszny huk. Potem pojawiły się kłęby czarnego dymu. To wszystko jest szalone, ta cała wojna, a Putin to jest zło, to diabeł" - przyznał. "Początkowo poczułem dwa wybuchy, chwilę potem usłyszałem, że leci kolejna rakieta, bo był świst i zaraz trzeci wybuch. Od razu wiedziałem, że rakiety leciały na ten skład paliwowy. Byliśmy na to gotowi, wiedzieliśmy, że może być taka sytuacja, bo podobnie było w Charkowie, Kijowie" - ocenił.
Jego zdaniem, pomimo tej sytuacji nastroje wśród Ukraińców są optymistyczne. "Jesteśmy zjednoczeni. Widzi Pani strach w moich oczach? Nie ma go i nie będzie. Ani u mnie, ani u tej pani co przechodzi obok, ani u tego pana. My się Moskali nie boimy, trzymamy się razem i widzi to cały świat" - dodał.
"To nic takiego, tylko skład paliw" - powiedział młody człowiek. Zapewnił, że nie obawia się, że za którymś kolejnym razem rakieta spadnie na dom mieszkalny. "Nie, do tego nie dojdzie" - przekonywał. "Ukraina wygra wojnę" - podkreślił na zakończenie rozmowy. "Obowiązkowo" - dodał.
Starszy człowiek, zagadnięty o swoje wrażenia, zaznaczył, że rozumie język polski, bo pracował w Polsce. Przyznał, że w skład paliw trafiły trzy rakiety, wystrzelone z rejonu Morza Czarnego. "Trafili w naftobazę i dlatego tak się pali" - zaznaczył. Przyznał zarazem, że kiedyś pracował z Polakiem, który mówił, że Lwów powinien należeć do Polski. "Ja mu mówiłem, że lepiej jakbyśmy byli pod Polakami niż w Związku Radzieckim" - przyznał. "Rusek to jest Rusek. On chce, żeby jemu było dobrze, ale wszystkimi innymi pogardza" - podkreślił.
Ugaszono pożar bazy paliwowej we Lwowie
Pół doby trwało gaszenie pożaru bazy paliwowej we Lwowie, spowodowanego sobotnim atakiem rakietowym wojsk rosyjskich – poinformowała ukraińska Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych w niedzielę na Telegramie.
Pożar wybuchł o godzinie 16:30 (15:30 czasu polskiego) w sobotę, zaś został ugaszony o godz. 6:49 (5:49 czasu polskiego) w niedzielę. https://t.me/dsns_telegram/5294?single
W dwóch sobotnich atakach rakietowych na Lwów trafiona została baza paliwowa oraz obiekty infrastruktury obronnej. Agencja Reutera podała w sobotę wieczorem, powołując się na mera Lwowa Andrija Sadowego, że pociski rakietowe zostały wystrzelone z Sewastopolu na anektowanym Krymie.
Rosyjskie ministerstwo obrony utrzymuje, że siły zbrojne FR dokonały ataku precyzyjnymi pociskami manewrującymi zakładu, w którym dokonywano napraw i modernizacji ukraińskich systemów przeciwlotniczych.
Rzecznik prezydenta: zabrakło poważnej reakcji Zachodu na ostrzał Lwowa
Nie było poważnej reakcji Zachodu na sobotni atak rakietowy sił rosyjskich we Lwowie – ocenił w niedzielę rzecznik prezydenta Ukrainy Serhij Nikiforow w nagraniu zamieszczonym w internecie.
"Wiele osób widziało w tym ataku symbole: to, że (prezydent USA Joe) Biden jest w Rzeszowie, a rakieta uderzyła 150 km od Rzeszowa. Jak mówił prezydent Wołodymyr Zełenski, Rosja ma apetyty na tereny aż do granicy ukraińsko-polskiej, ukraińsko-rumuńskiej i ukraińsko-słowackiej. A jest jasne, że lepiej zatrzymać wroga na terytorium Ukrainy, bo inaczej rakiety będą spadać coraz bliżej obszaru NATO” – powiedział rzecznik.
Tymczasem jego zdaniem poważnej reakcji Zachodu na ten atak nie było.
"Nasi najbliżsi przyjaciele to Litwa, Polska, Wielka Brytania i USA. Cała pomoc, jaką dostajemy, bazuje na dwustronnych porozumieniach, a od NATO jako Sojuszu można by oczekiwać więcej" – oznajmił.https://www.youtube.com/watch?v=txHO80reqdc
W dwóch sobotnich atakach rakietowych na Lwów trafiona została baza paliwowa oraz obiekty infrastruktury obronnej. Agencja Reutera podała w sobotę wieczorem, powołując się na mera Lwowa Andrija Sadowego, że pociski rakietowe zostały wystrzelone z Sewastopolu na anektowanym Krymie.
Metropolita Epifaniusz: dziesiątki parafii odchodzą z Patriarchatu Moskiewskiego
Dziesiątki parafii i kilka monastyrów wystąpiło już z Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego i przeszło do Cerkwi Prawosławnej Ukrainy (CPU) – podała w niedzielę agencja Ukrinform, cytując metropolitę CPU, biskupa Epifaniusza.
Według Ukrinformu chodzi o parafie w obwodach lwowskim, iwanofrankowskim, chmielnickim, zakarpackim, tarnopolskim, rówieńskim, wołyńskim, kijowskim i czerkaskim oraz monastyry w obwodzie lwowskim. CPU apelowała wcześniej do wiernych Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Moskiewskiego, by odchodzili ze wspólnoty podlegającej kanonicznemu zwierzchnictwu Rosji.
"Z miłością przyjmujemy naszych braci i siostry do rodziny Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej. Jesteśmy przekonani, że to tylko początek, a wielu duchownych i wiernych +otworzy oczy+, w tym także ci, którzy wciąż są oszukiwani, pozostają pod władzą Moskwy i mają za patriarchę kogoś, kto teraz błogosławi rosyjskich żołnierzy" – podkreśliła CPU.
Zełenski: Rosyjskie wojsko niszczy wszystko, co czyni Ukraińców narodem
Rosyjskie wojska niszczą wszystko, co czyni Ukraińców narodem, ale za to odpowiedzą – oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w nagraniu zamieszczonym w internecie w niedzielę.
Zełenski podkreślił, że okupanci dopuścili się kolejnych zbrodni przeciw historii i przeciw sprawiedliwości historycznej.
"Pod Charkowem wojska rosyjskie w swoim firmowym nieludzkim stylu +zdenazyfikowały+ pomnik ofiar Holokaustu w Drobyckim Jarze. Podczas Ii wojny światowej w tym miejscu naziści rozstrzelali blisko 20 tys. ludzi. Po 80 lata są oni zabijani powtórnie" – powiedział prezydent.
Zaznaczył, że zniszczony pomnik w kształcie menory to kolejne pytanie do całej żydowskiej wspólnoty świata o to, ile jeszcze zbrodni przeciw wspólnej pamięci o Holokauście będzie wolno popełnić Rosji na ukraińskiej ziemi.
"Rosyjskie wojska w pełni świadomie zabijają cywilów, niszczą dzielnice mieszkaniowe, celują w schrony i szpitale, w szkoły i uniwersytety. Nawet w cerkwie, nawet w pomniki ofiar Holokaustu!" – zaznaczył prezydent Ukrainy.
Wicepremier: najeźdźcy siłą wywieźli już 40 tys. Ukraińców do Rosji
"Rosja tworzy alternatywną +rzeczywistość humanitarną+ i próbuje ustanowić swoje własne tak zwane +trasy ewakuacyjne+ dla mieszkańców Mariupola do Rosji. Zgodnie z oczekiwaniami większość mieszkańców nie chce +uciekać+ na terytorium agresora. W rezultacie rosyjskie wojska siłą zabierają cywilów w głąb okupowanych terytoriów lub do Rosji" – podkreśliła Wereszczuk.
"Mówimy już o dziesiątkach tysięcy Ukraińców przymusowo przesiedlonych w ten sposób" – zaznaczyła ukraińska wicepremier. Dodała, że rosyjskie wojska działają w podobny sposób również na okupowanej przez siebie części obwodu kijowskiego, gdzie próbują przymusowo deportować Ukraińców na Białoruś.
W obleganym przez siły rosyjskie Mariupolu nad Morzem Azowskim panuje dramatyczna sytuacja humanitarna, a według mera Wadyma Bojczenki zniszczonych zostało 80 proc. domów mieszkalnych. Z przekazanych przez niego informacji wynika, że miasto opuściła już połowa z 540 tys. mieszkańców, którzy żyli tam przed wojną.(P
Ukrainform: dzieci wywiezione z Mariupola bez rodziców są w Doniecku
Dzieci bez rodziców, wywiezione przez rosyjskich okupantów z obleganego Mariupola nad Morzem Azowskim, znajdują się w szpitalu w okupowanym Doniecku – poinformowała w niedzielę agencja Ukrinform, powołując się na mieszkańców Doniecka.
"Na drugim oddziale zakaźnym przebywa dużo dzieci, które zostały przywiezione z Mariupola. Mają odzież, ale potrzebują pampersów, mieszanek mlecznych i owoców. Nie ma z nimi rodziców. Trzeba ich odnaleźć i nie lekceważyć żadnych ogłoszeń o zaginionych dzieciach" – powiedziała agencji jedna z mieszkanek Doniecka.
Ukrinform podaje też, że w niektórych szkołach Doniecka ulokowano przywiezionych przez rosyjskich żołnierzy z Mariupola dorosłych i jeśli nie mają oni w Doniecku krewnych, to są wywożeni do Taganrogu w obwodzie rostowskim Rosji.
Ludziom tym zabierane są telefony i dokumenty, które potem nie wszystkim zwracają. Według mieszkańców Doniecka są oni w "złym stanie psychicznym, widać, że są zmęczeni, wyczerpani i przeważnie milczą".
Mer Mariupola: Rosjanie chcą zmieść miasto z powierzchni ziemi
Rosjanie mają jeden cel: zmieść Mariupol z powierzchni ziemi, razem z jego wszystkimi mieszkańcami - powiedział w nocy z soboty na niedzielę mer tego miasta Wadym Bojczenko w rozmowie z agencją Unian.
"To jest po prostu ludobójstwo (...) Nie ma na to innego określenia" - stwierdził Bojczenko.
Podkreślił, że wojska agresora bezwzględnie występują przeciwko wszystkim mieszkańcom Mariupola, w tym także etnicznym Rosjanom. Poinformował, że siły ukraińskie stawiają "heroiczny opór" i odpierają rosyjskie ataki.
Zapewnił, że nad Mariupolem nadal powiewa ukraińska flaga. "Nasi żołnierze robią wszystko, by tak pozostało w przyszłości" - dodał. Przyznał jednak, że Rosjanie przejęli kontrolę nad niektórymi częściami Mariupola. "Miasto jest otoczone, pierścień okrążenia zaciska się coraz bardziej" - powiedział Bojczenko.
Mer Mariupola nie chciał rozmawiać o przyszłości miasta lub jego uwolnieniu z zewnątrz, przez odsiecz sił ukraińskich. "Musimy mieć cierpliwość i siłę, czas pokaże" - dodał.
Według władz miejskich w mieście zginęło 2187 cywilów. "Mogę powiedzieć, że w ostatnich godzinach liczba ta znacznie wzrosła" - stwierdził Bojczenko, nie podając jednak dokładnych danych. Do tej pory z 540 tysięcy mieszkańców Mariupola ewakuowano połowę.
Siły powietrzne: zestrzelono kolejny rosyjski samolot, 12 dronów i pięć rakiet
Ostatniej doby ukraińska obrona przeciwlotnicza strąciła jeden rosyjski samolot, 12 dronów i pięć pocisków manewrujących – podała w niedzielę agencja Ukrinform, cytując zamieszczony na Facebooku komunikat dowództwa sił powietrznych Ukrainy.
W sobotę ukraińscy obrońcy strącili "zaledwie jeden samolot okupanta", a to dlatego, że "wróg znacząco zmniejszył aktywność lotniczą w przestrzeni powietrznej Ukrainy" – zaznaczono w komunikacie.
"Ażeby prowadzić zwiad lotniczy i dalsze rozpoznanie obiektów trafionych w atakach z powietrza, okupanci aktywnie wykorzystują różne rodzaje bezzałogowych statków powietrznych, od operacyjnych i taktycznych po czterowirnikowe, które są coraz częściej niszczone przez ukraińskie jednostki obrony przeciwlotniczej" – dodano.
W komunikacie określono prezydenta Rosji Władimira Putina jako "Kremlowskiego Fuehrera" i wezwano państwa zachodnie do przekazania Ukrainie zaawansowanych systemów obrony przeciwlotniczej oraz myśliwców F-15, F-16 i F-18, aby "ukraińscy obrońcy mogli prowadzić równorzędną walkę z przeważającymi siłami wroga".(
Rosyjscy żołnierze, wycofując się z Trościańca, zaminowali szpital
"Widzieliśmy olbrzymie zniszczenia. Widzieliśmy dziesiątki spalonych pojazdów, zarówno cywilnych, jak i wojskowych. Zauważalny jest całkowity brak jakiejkolwiek komunikacji, prądu i wody (…) Sytuacja jest straszna. W ostatnich dniach szpital znajdował się pod ostrzałem. Został też zaminowany" – poinformował Sawczenko. Dodał, że szpital odminowuje obecnie zespół wojskowych saperów.
Konwój humanitarny przywiózł do miasta żywność, w tym jedzenie dla dzieci, produkty higieniczne i najpotrzebniejsze lekarstwa – podał Ukrinform.
Ukraińska 93. samodzielna brygada zmechanizowana Chołodnyj Jar ogłosiła w sobotę, że przejęła kontrolowany wcześniej przez wojska rosyjskie Trościaniec, wypierając stamtąd siły rosyjskiej kantemirowskiej dywizji pancernej.



















































