Wartość dywidend będzie w tym roku największą w historii polskiego rynku kapitałowego. Rekordową dywidendę wypłaci Telekomunikacja Polska - aż miliard 400 tysięcy, czyli złotówkę na akcję.
"Rzeczpospolita" szacuje, że w sumie w tym roku dochodami podzieli się około 90 spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. Duże wypłaty planują przede wszystkim banki. Zdaniem ekonomistów to efekt znajdujących się w tym sektorze nadwyżek pieniędzy. Banki nie mają gdzie inwestować, dlatego dzielą się zyskiem ze swoimi akcjonariuszami.
Dziennik zauważa, że na dywidendach zyska skarb państwa, który niemal wstrzymał prywatyzację, ale ciągle jest akcjonariuszem wielu spółek. W ubiegłym roku zyski przedsiębiorstw, w których państwo jest akcjonariuszem, były rekordowe. Biorąc pod uwagę pakiet akcji, jaki kontroluje skarb państwa, wpływy z dywidend to równowartość ok. 60 proc. zapisanych w ustawie przychodów z prywatyzacji.
"Rzeczpospolita" pisze, że na zachodnich giełdach systematycznie wypłacane dywidendy są magnesem dla drobnych inwestorów. Gracze często kupują akcje, zwracając mniejszą uwagę na cykle koniunktury, jakim podlega giełda. Wysoka dywidenda jest wystarczającą zachętą. Zaś dla przedsiebiorstw wypłacenie dywidendy jest kwestią prestiżu.
Więcej - w "Rzeczpospolitej", w artykule "Miliardowe dywidendy dzięki rekordowym zyskom".
iar/Rzeczpospolita/dj
Źródło:IAR























































