REKLAMA

Raport: Polacy kupują samochody na kredyt

2008-06-06 11:00
publikacja
2008-06-06 11:00
Bankowcy zacierają ręce, bo rośnie liczba klientów kupujących samochód na kredyt. Kupujemy więcej coraz droższych, lepiej wyposażonych nowych i używanych samochodów, ale też pożyczamy na nie coraz wyższe kwoty.

Szefowie banków specjalizujących się w udzielaniu kredytów samochodowych na naszym rynku mają powody do zadowolenia. Dynamiczny wzrost płac, jaki obserwujemy w ostatnich dwóch latach, bardzo pozytywnie odbił się na sprzedaży samochodów i kredytów samochodowych – ilości te są najwyższe od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej.

Jak podał Główny Urząd Statystyczny (GUS), w pierwszym kwartale bieżącego roku nastąpiła znaczna poprawa wartości wskaźników koniunktury konsumenckiej. Wynika ona głównie z wysokiej oceny sytuacji finansowej gospodarstw domowych, zaszłych zmian w ogólnej sytuacji gospodarczej kraju, obecnego dokonywania ważnych zakupów dla gospodarstw domowych oraz możliwości zaoszczędzenia pieniędzy w najbliższych miesiącach. Poprawa nastrojów konsumenckich zwiększa chęć do zadłużania się społeczeństwa, z tym, że kredyty hipoteczne na zakup mieszkania czy domu coraz częściej ustępują miejsca kredytom samochodowym i gotówkowym, wykorzystywanym do zakupu czterech kółek.


Po pierwszym kwartale 2008 roku sprzedaż tych ostatnich w ujęciu wartościowym (bez danych FCE Banku) wzrosła o 1/4 w porównaniu do analogicznego okresu z roku 2007 – jest to niemal identyczny wzrost, jaki zaobserwowaliśmy rok wcześniej.– Rynek sprzedaży kredytów samochodowych wciąż cechuje duży potencjał wzrostu. Wzrost uposażeń i polepszenie sytuacji materialnej sprawia, że konsumenci coraz chętniej przy zakupie samochodu posiłkują się kredytem – powiedział Grzegorz Tracz, wiceprezes Getin Banku odpowiedzialny za obszar korporacyjny i kredyty samochodowe. 12 największych banków specjalizujących się w udzielaniu kredytów samochodowych w minionym kwartale sfinansowało zakup 48 010 aut, pożyczając na nie kwotę wynoszącą 1765,8 mln zł (tabela 1).Oznacza to, że pożyczyliśmy o 24,9% więcej pieniędzy niż w I kwartale 2007 roku.

Liczba klientów również wzrosła o 5,6%, ale już nie tak gwałtownie jak wartość kredytów. Mamy więc do czynienia z dalszym utrzymaniem zeszłorocznego wzrostowego trendu wskazującego na to, że zaciągamy coraz wyższe kredyty na coraz droższe i lepiej wyposażone samochody. Średnia wartość udzielanego kredytu w I kwartale 2008 r. była o ponad 11% wyższa niż rok wcześniej i wyniosła 38 063 zł (wykres 3).


Średnia wartość wyleasingowanego samochodu osobowego w tym okresie wyniosła prawie 77,6 tys. zł, czyli była dwukrotnie większa od udzielonego kredytu samochodowego. Jednak różnica między średnią wartością kredytu a leasingu z roku na rok się zmniejsza, bo po pierwszym kwartale 2007 roku wartość leasingu była 2,5-krotnością kredytu.

Zdaniem eksperta

Wzrostowi sprzedaży samochodów w Polsce towarzyszy zwiększone zainteresowanie kredytami samochodowymi. W pierwszym kwartale 2008 roku ponad połowa podpisywanych umów, dotyczyła finansowania zakupu nowych aut. Banki sprzedają więcej kredytów na coraz wyższe sumy, wzrosła bowiem także średnia wartość samochodów kupowanych na kredyt. W przypadku nowych aut, jest to już ponad 42 tysiące złotych, podczas gdy jeszcze przed rokiem, na koniec pierwszego kwartału blisko 4 tysiące złotych mniej. W całym roku prognozy wskazują 15-procentowy wzrost rynku nowych samochodów, co w połączeniu z popytem na pojazdy używane powinno wpłynąć na dalsze polepszenie wyników banków.

Maciej Kostkowski, członek Zarządu Santander Consumer Banku, odpowiedzialny za pion kredytów samochodowych
Sprzedaż kredytów również szybciej rośnie niż leasingu, bo coraz częściej są one elastyczniejszą, zwłaszcza przy zakupie aut używanych, alternatywą dla leasingu. – Oprócz rosnącej sprzedaży dla klientów detalicznych, zauważamy również duże zainteresowanie kredytami samochodowymi wśród właścicieli małych i średnich firm. Kredyt samochodowy dla tego segmentu coraz częściej może stanowić alternatywę dla leasingu. Przy bardzo zbliżonych kosztach, do kredytów przedsiębiorców przekonuje większa dostępność tego produktu – zauważa Grzegorz Tracz

W pierwszym kwartale niższe niż cały rynek wskaźniki wzrostu, zanotowały banki związane kapitałowo z koncernami motoryzacyjnymi, czyli tzw. autobanki, które specjalizują się głównie w finansowym wsparciu sprzedaży nowych samochodów (94% portfela umów kredytowych). W analizowanym okresie udzieliły one łącznie 17 422 kredytów (wzrost o 5,8%), na kwotę 629 mln zł (wzrost o 16% – wykres 1 i 2). Ich udział w rynku spadł z 38,3 do 35,6%.



Kliknij aby powiększyć tabelę

Niezmiennie od zeszłego roku najczęściej klienci szli po kredyt samochodowy do Getin Banku. Po pierwszym kwartale br. bank ten współfinansował zakup 12 149 pojazdów, przekazując środki finansowe na łączną kwotę 411,8 mln zł. Dzięki takim wynikom, Getin Bank zanotował imponujące wzrosty na wszystkich możliwych płaszczyznach: wartości (+51,1%), ilości (19,7%) i średnich wartości udzielonych kredytów (+26,2%), a także zwiększył swój udział w rynku o 4% do 23,3%.

Pozycję wicelidera z prawie 29-procentową dynamiką wzrostu i ze sprzedażą kredytów na poziomie 372 mln zł zajął Santander Consumer Bank. Za tak dużym wzrostem stoi zmiana portfela udzielanych kredytów – hiszpański gigant jest liderem w kredytowaniu samochodów nowych (256 mln zł, 68,7% portfela), dzięki czemu systematycznie rośnie też średnia kwota udzielonego kredytu (+28,3%), która jest jedną z najwyższych w całym rynku i wynosi ponad 44 tys. zł. Do Santandera należy 21,1% rynku (+0,7%).


Tradycyjnie na trzeciej pozycji uplasował się GE Money Bank, który pożyczył 250,6 mln zł na zakup 6541 pojazdów. Co ciekawe, w przypadku tego banku, bardzo niewiele (+0,5%) wzrosła średnia wartość udzielanego kredytu, ponieważ GE Money Bank, odwrotnie niż Santander, zwrócił się bardziej w stronę klientów kupujących samochody używane (52,6% portfela).

Ekspert komentuje

Pierwsze miesiące 2008 roku, podobnie jak cały ubiegły rok, autobanki mogą zaliczyć do udanych. Kolejne miesiące nie powinny przynieść rozczarowań, a więc wzrost wyników sprzedaży będzie się utrzymywał w okolicach 10% w porównaniu z analogicznymi okresami w ubiegłym roku. Na dynamikę akcji kredytowej w pierwszym kwartale tego roku złożyło się kilka czynników. Największe wzrosty odnotowały banki samochodowe prowadzące intensywne kampanie promocyjne wspólnie z producentami, a wśród nich najwyższy 58-procentowy wzrost odnotował właśnie GMAC Bank z bardzo agresywną ofertą promocyjną na Ople czy Chevrolety. Na pewno bardzo pomógł również ok. 20-procentowy wzrost sprzedaży samochodów nowych. Polacy coraz więcej zarabiają – w 2007 roku wzrost płac sięgnął 14% – wybierają więc coraz droższe samochody z coraz lepszym wyposażeniem. Dzięki temu w pierwszym kwartale średnia kwota finansowania wzrosła o prawie 30% w porównaniu z rokiem poprzednim.

Hubert Skotkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu, członek zarządu GMAC Banku
Najwyżej pozycjonowany autobank – Volkswagen Bank Polska, zajął czwarte miejsce w rankingu. Niemiecki bank wspomógł zakup 4958 aut z Grupy VW (Skody, Volkswageny, Seaty i Audi) wydając swoim klientom 176,7 mln zł (+13,9%). Na uwagę zasługują jeszcze trzy banki, które zanotowały najwyższą dynamikę wartości udzielonych kredytów, są to: Fiat Bank (+49,4%), GMAC Bank (+58,1%) i występujący pierwszy raz w naszym rankingu Raiffeisen Bank (+77%).

Nie wszystkie banki wykorzystały rynkową hossę. Dodatnimi wynikami nie mogą się pochwalić: Dominet Bank i Toyota Bank. Oba banki straciły, w porównaniu z wynikami sprzed roku, zarówno na wartości, jak i liczbie udzielonych kredytów. Jest to, oczywiście, niepełny obraz rynku, gdyż nie wszystkie banki mające w swojej ofercie kredyty samochodowe, chcą się chwalić swoimi wynikami. Ponadto banki, które nie mają bezpośrednio w ofercie kredytów samochodowych, w przeróżny sposób starają się dotrzeć do klienta, oferując pomoc finansową w zakupie samochodu.

Niektóre z nich dają np. możliwość wzięcia kredytu hipotecznego finansującego za jednym zamachem zakup mieszkania oraz nowego samochodu. Inne proponują dobranie kredytu, na wcześniej zawartych warunkach kredytu hipotecznego, na dowolny cel, który często konsumowany jest właśnie na zakup auta.

PROGNOZA

Wraz ze wzrostem zamożności oraz optymizmu polskich konsumentów będzie również zwiększał się popyt na samochody nowe kupowane u dilerów, gdzie coraz aktywniejsze są banki niezależne. Przy zakupie nowych aut czeka nas zatem ciekawa konkurencja między ofertą tych banków a autobanków, bo te ostatnie nie będą chciały tak łatwo oddać rynku, bo przecież ich wyniki są mocno skorelowane z wynikami sprzedaży nowych aut. Jednocześnie nic nie wskazuje na to, żeby import samochodów gwałtownie spadł i zmniejszył się popyt na samochody używane, dlatego również w tym sektorze, możemy spodziewać się zwiększonej aktywności kredytowej ze strony banków niezależnych. Dynamika sprzedaży nowych i używanych pojazdów powinna w kolejnych kwartałach przybrać na sile, a wraz z nią sprzedaż kredytów, których wartość w tym roku może zbliżyć się do rekordowego poziomu 8 mld zł.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Chiński drób zaleje Europę? Polska ma się czego bać
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Szkodnik
Dnia 2008-06-06 o godz. 11:30 ~ogórek napisał(a):
> przyjamniej u mnie w wielkopolsce to znany model - każdy
> sąsiad musi sie okazać nowym samochodem (a później 5 lat
> spłaca i je kluski 6 dni w tygodniu)

Nie dziwota, ze produkcja pyry spada!


~ppp
> a później 5 lat spłaca i je kluski 6 dni w tygodniu

Nie znasz się. Samochody na kredyt kupują głównie osoby które miałyby problem z udowodnieniem swoich dochodów (np pracujące na czarno lub ukrywające dochody).
Schemat jest taki:
Osoba A kupuje samochód na kredyt. Dostaje zaświadczenie i zanosi je do US. Urząd
> a później 5 lat spłaca i je kluski 6 dni w tygodniu

Nie znasz się. Samochody na kredyt kupują głównie osoby które miałyby problem z udowodnieniem swoich dochodów (np pracujące na czarno lub ukrywające dochody).
Schemat jest taki:
Osoba A kupuje samochód na kredyt. Dostaje zaświadczenie i zanosi je do US. Urząd skarbowy jest zadowolony. Następnie po miesiącu spłaca całe zadłużenie kredytowe.

~m2
Dnia 2008-06-06 o godz. 11:46 ~ppp napisał(a):
> > a później 5 lat spłaca i je kluski 6 dni w
> tygodniu

Nie znasz się. Samochody na kredyt kupują głównie
> osoby które miałyby problem z udowodnieniem swoich dochodów
> (np pracujące na czarno lub ukrywające dochody).
Schemat
> jest
Dnia 2008-06-06 o godz. 11:46 ~ppp napisał(a):
> > a później 5 lat spłaca i je kluski 6 dni w
> tygodniu

Nie znasz się. Samochody na kredyt kupują głównie
> osoby które miałyby problem z udowodnieniem swoich dochodów
> (np pracujące na czarno lub ukrywające dochody).
Schemat
> jest taki:
Osoba A kupuje samochód na kredyt. Dostaje
> zaświadczenie i zanosi je do US. Urząd skarbowy jest
> zadowolony. Następnie po miesiącu spłaca całe zadłużenie
> kredytowe.

to jak taka osoba wykaże swoją zdolność kredytową?
~ppp odpowiada ~m2
1. Osoba A posiada zwykle pewien wkład własny np 20-25 tyś
2. Zdolność kredytowa - tutaj można zdziałać cuda
a) żyrowanie matki, ojca,dziadków, cioci, wujka to norma w Polsce
b) łącznie dochodów
c) zwykle samochody kupują rodziny w których co najmniej jedna osoba ma jakiś dochód w papierach

Akurat wykazanie zdolności
1. Osoba A posiada zwykle pewien wkład własny np 20-25 tyś
2. Zdolność kredytowa - tutaj można zdziałać cuda
a) żyrowanie matki, ojca,dziadków, cioci, wujka to norma w Polsce
b) łącznie dochodów
c) zwykle samochody kupują rodziny w których co najmniej jedna osoba ma jakiś dochód w papierach

Akurat wykazanie zdolności kredytowej dla kredytów samochodowych (~ 40 tyś) to nie jest żaden problem.
~rem odpowiada ~ppp
Wzrost sprzedazy nowych samochodow widac wyraznie. Wystarczy rzut oka na wieksze parkingi w duzych miastach. Z moich obserwacji wynika co 3-4 rodzina zmienila na nowy, wiekszy lub dokupila nastepny.
~Marcin odpowiada ~ppp
1. Bardzo proszę piszmy tys.,
2. Jak US dorwie takiego delikwenta to i tak będzie wiedział że ten kredyt jest tylko dla ukrycia dochodów,
3. Kupić samochód to naprawdę nie jest wielki problem ale utrzymać go to całkiem inna sprawa.

Np. kupujemy nasz pierwszy samochód za ~40 tys. (jak w przykładzie)
- miesięczny koszt
1. Bardzo proszę piszmy tys.,
2. Jak US dorwie takiego delikwenta to i tak będzie wiedział że ten kredyt jest tylko dla ukrycia dochodów,
3. Kupić samochód to naprawdę nie jest wielki problem ale utrzymać go to całkiem inna sprawa.

Np. kupujemy nasz pierwszy samochód za ~40 tys. (jak w przykładzie)
- miesięczny koszt w postaci amortyzacji liczonej dla 5 lat to ~667 PLN,
- miesięczny koszt ubezpieczenia bez zniżek ~250 PLN,
- miesięczny koszt paliwa (jeździmy więcej niż do kościoła i myjni) ~250 PLN,
- miesięczny koszt przeglądów ~85 PLN,
- miesięczny koszt sezonowych opon i felg ~25 PLN,
- inne miesięczne koszty które wystapią na 99% w okresie eksploatacji ~15 PLN,

SUMA 1292 miesięcznie

Utrzymanie samochodu jest bardzo drogie. Płacimy jednak za wygodę, czas itp
~hmm odpowiada ~Marcin
Samochod to nie tylko wydatek, to zrodlo samozadowolenia i "preparat" antydepresyjny.
To musi dzialac bo ilosc nowych, duzych samochodow jakie ludzie ostatnio kupili, nijak sie ma do srednich zarobkow = 3 tys.
~ogórek
kredytem do samochodu dopłacą 30%
po 5 latach dostaną za niego 40%

czysty "zysk" ;)))

przyjamniej u mnie w wielkopolsce to znany model - każdy sąsiad musi sie okazać nowym samochodem (a później 5 lat spłaca i je kluski 6 dni w tygodniu)

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki