Szefowie banków specjalizujących się w udzielaniu kredytów samochodowych na naszym rynku mają powody do zadowolenia. Dynamiczny wzrost płac, jaki obserwujemy w ostatnich dwóch latach, bardzo pozytywnie odbił się na sprzedaży samochodów i kredytów samochodowych – ilości te są najwyższe od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej.
Jak podał Główny Urząd Statystyczny (GUS), w pierwszym kwartale bieżącego roku nastąpiła znaczna poprawa wartości wskaźników koniunktury konsumenckiej. Wynika ona głównie z wysokiej oceny sytuacji finansowej gospodarstw domowych, zaszłych zmian w ogólnej sytuacji gospodarczej kraju, obecnego dokonywania ważnych zakupów dla gospodarstw domowych oraz możliwości zaoszczędzenia pieniędzy w najbliższych miesiącach. Poprawa nastrojów konsumenckich zwiększa chęć do zadłużania się społeczeństwa, z tym, że kredyty hipoteczne na zakup mieszkania czy domu coraz częściej ustępują miejsca kredytom samochodowym i gotówkowym, wykorzystywanym do zakupu czterech kółek.

Po pierwszym kwartale 2008 roku sprzedaż tych ostatnich w ujęciu wartościowym (bez danych FCE Banku) wzrosła o 1/4 w porównaniu do analogicznego okresu z roku 2007 – jest to niemal identyczny wzrost, jaki zaobserwowaliśmy rok wcześniej.– Rynek sprzedaży kredytów samochodowych wciąż cechuje duży potencjał wzrostu. Wzrost uposażeń i polepszenie sytuacji materialnej sprawia, że konsumenci coraz chętniej przy zakupie samochodu posiłkują się kredytem – powiedział Grzegorz Tracz, wiceprezes Getin Banku odpowiedzialny za obszar korporacyjny i kredyty samochodowe. 12 największych banków specjalizujących się w udzielaniu kredytów samochodowych w minionym kwartale sfinansowało zakup 48 010 aut, pożyczając na nie kwotę wynoszącą 1765,8 mln zł (tabela 1).Oznacza to, że pożyczyliśmy o 24,9% więcej pieniędzy niż w I kwartale 2007 roku.
Liczba klientów również wzrosła o 5,6%, ale już nie tak gwałtownie jak wartość kredytów. Mamy więc do czynienia z dalszym utrzymaniem zeszłorocznego wzrostowego trendu wskazującego na to, że zaciągamy coraz wyższe kredyty na coraz droższe i lepiej wyposażone samochody. Średnia wartość udzielanego kredytu w I kwartale 2008 r. była o ponad 11% wyższa niż rok wcześniej i wyniosła 38 063 zł (wykres 3).

Średnia wartość wyleasingowanego samochodu osobowego w tym okresie wyniosła prawie 77,6 tys. zł, czyli była dwukrotnie większa od udzielonego kredytu samochodowego. Jednak różnica między średnią wartością kredytu a leasingu z roku na rok się zmniejsza, bo po pierwszym kwartale 2007 roku wartość leasingu była 2,5-krotnością kredytu.
Zdaniem eksperta |
|
|
Wzrostowi sprzedaży samochodów w Polsce
towarzyszy zwiększone zainteresowanie
kredytami samochodowymi. W pierwszym
kwartale 2008 roku ponad połowa
podpisywanych umów, dotyczyła finansowania
zakupu nowych aut. Banki sprzedają więcej kredytów na coraz
wyższe sumy, wzrosła bowiem także średnia wartość samochodów kupowanych
na kredyt. W przypadku nowych aut, jest to już ponad 42 tysiące
złotych, podczas gdy jeszcze przed rokiem, na koniec pierwszego kwartału
blisko 4 tysiące złotych mniej. W całym roku prognozy wskazują 15-procentowy
wzrost rynku nowych samochodów, co w połączeniu z popytem na pojazdy
używane powinno wpłynąć na dalsze polepszenie wyników banków. Maciej Kostkowski, członek Zarządu Santander Consumer Banku, odpowiedzialny za pion kredytów samochodowych |
W pierwszym kwartale niższe niż cały rynek wskaźniki wzrostu, zanotowały banki związane kapitałowo z koncernami motoryzacyjnymi, czyli tzw. autobanki, które specjalizują się głównie w finansowym wsparciu sprzedaży nowych samochodów (94% portfela umów kredytowych). W analizowanym okresie udzieliły one łącznie 17 422 kredytów (wzrost o 5,8%), na kwotę 629 mln zł (wzrost o 16% – wykres 1 i 2). Ich udział w rynku spadł z 38,3 do 35,6%.

Kliknij aby powiększyć tabelę
Niezmiennie od zeszłego roku najczęściej klienci szli po kredyt samochodowy do Getin Banku. Po pierwszym kwartale br. bank ten współfinansował zakup 12 149 pojazdów, przekazując środki finansowe na łączną kwotę 411,8 mln zł. Dzięki takim wynikom, Getin Bank zanotował imponujące wzrosty na wszystkich możliwych płaszczyznach: wartości (+51,1%), ilości (19,7%) i średnich wartości udzielonych kredytów (+26,2%), a także zwiększył swój udział w rynku o 4% do 23,3%.
Pozycję wicelidera z prawie 29-procentową dynamiką wzrostu i ze sprzedażą kredytów na poziomie 372 mln zł zajął Santander Consumer Bank. Za tak dużym wzrostem stoi zmiana portfela udzielanych kredytów – hiszpański gigant jest liderem w kredytowaniu samochodów nowych (256 mln zł, 68,7% portfela), dzięki czemu systematycznie rośnie też średnia kwota udzielonego kredytu (+28,3%), która jest jedną z najwyższych w całym rynku i wynosi ponad 44 tys. zł. Do Santandera należy 21,1% rynku (+0,7%).

Tradycyjnie na trzeciej pozycji uplasował się GE Money Bank, który pożyczył 250,6 mln zł na zakup 6541 pojazdów. Co ciekawe, w przypadku tego banku, bardzo niewiele (+0,5%) wzrosła średnia wartość udzielanego kredytu, ponieważ GE Money Bank, odwrotnie niż Santander, zwrócił się bardziej w stronę klientów kupujących samochody używane (52,6% portfela).
Ekspert komentuje |
|
|
Pierwsze miesiące 2008 roku, podobnie
jak cały ubiegły rok, autobanki mogą
zaliczyć do udanych. Kolejne miesiące
nie powinny przynieść rozczarowań,
a więc wzrost wyników sprzedaży będzie
się utrzymywał w okolicach 10% w porównaniu
z analogicznymi okresami w ubiegłym roku. Na dynamikę akcji
kredytowej w pierwszym kwartale tego roku złożyło się kilka czynników.
Największe wzrosty odnotowały banki samochodowe prowadzące intensywne
kampanie promocyjne wspólnie z producentami, a wśród nich najwyższy
58-procentowy wzrost odnotował właśnie GMAC Bank z bardzo
agresywną ofertą promocyjną na Ople czy Chevrolety. Na pewno bardzo
pomógł również ok. 20-procentowy wzrost sprzedaży samochodów nowych.
Polacy coraz więcej zarabiają – w 2007 roku wzrost płac sięgnął
14% – wybierają więc coraz droższe samochody z coraz lepszym wyposażeniem.
Dzięki temu w pierwszym kwartale średnia kwota finansowania
wzrosła o prawie 30% w porównaniu z rokiem poprzednim. Hubert Skotkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu, członek zarządu GMAC Banku |
Nie wszystkie banki wykorzystały rynkową hossę. Dodatnimi wynikami nie mogą się pochwalić: Dominet Bank i Toyota Bank. Oba banki straciły, w porównaniu z wynikami sprzed roku, zarówno na wartości, jak i liczbie udzielonych kredytów. Jest to, oczywiście, niepełny obraz rynku, gdyż nie wszystkie banki mające w swojej ofercie kredyty samochodowe, chcą się chwalić swoimi wynikami. Ponadto banki, które nie mają bezpośrednio w ofercie kredytów samochodowych, w przeróżny sposób starają się dotrzeć do klienta, oferując pomoc finansową w zakupie samochodu.
Niektóre z nich dają np. możliwość wzięcia kredytu hipotecznego finansującego za jednym zamachem zakup mieszkania oraz nowego samochodu. Inne proponują dobranie kredytu, na wcześniej zawartych warunkach kredytu hipotecznego, na dowolny cel, który często konsumowany jest właśnie na zakup auta.
PROGNOZA
| Wraz ze wzrostem zamożności oraz optymizmu polskich konsumentów będzie również zwiększał się popyt na samochody nowe kupowane u dilerów, gdzie coraz aktywniejsze są banki niezależne. Przy zakupie nowych aut czeka nas zatem ciekawa konkurencja między ofertą tych banków a autobanków, bo te ostatnie nie będą chciały tak łatwo oddać rynku, bo przecież ich wyniki są mocno skorelowane z wynikami sprzedaży nowych aut. Jednocześnie nic nie wskazuje na to, żeby import samochodów gwałtownie spadł i zmniejszył się popyt na samochody używane, dlatego również w tym sektorze, możemy spodziewać się zwiększonej aktywności kredytowej ze strony banków niezależnych. Dynamika sprzedaży nowych i używanych pojazdów powinna w kolejnych kwartałach przybrać na sile, a wraz z nią sprzedaż kredytów, których wartość w tym roku może zbliżyć się do rekordowego poziomu 8 mld zł. |




























































