Czternasta emerytura będzie już stałym świadczeniem. Będziemy się starali, żeby to było na taką miarę, żeby emeryci, którzy są dzisiaj największa ofiarą inflacji, tę inflację odczuwali jak najmniej - powiedział w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński.


Prezes PiS w ramach objazdu po kraju odwiedził w niedzielę woj. lubelskie. W Kraśniku pytany był, czy w dobie kryzysu, który zaczyna do Polski docierać, budżet państwa wytrzyma trzynastą, czternastą emeryturę inne zdobycze socjalne.
"Jeśli my pozostaniemy przy władzy i nie zacznie się potem wielki rabunek, to wytrzyma. Wytrzyma, bo my nie mamy w tej chwili podstaw, żeby się spodziewać w Polsce +depresji+, czyli takiej wielkiej recesji, więc będziemy w stanie zapewnić to, co jest tutaj niezbędne" - odpowiedział Jarosław Kaczyński.
Zapewnił, że polityka socjalna będzie pod szczególną ochroną.
"Dwie proklityki socjalna i obronna, to są te dwie najbardziej chronione. Będzie trzynastka, będzie czternastka. Czternastka będzie już stałym świadczeniem. Będziemy się starali, żeby to było na taką miarę, żeby emeryci, którzy są dzisiaj największa ofiarą inflacji, żeby tę inflację odczuwali jak najmniej" - stwierdził Jarosław Kaczyński.
"Od 89 r., mimo że mieliśmy wiele kiepskich rządów albo nawet zupełnie złych rządów, to i tak jesteśmy na listach światowych na drugim miejscu po Chińczykach, jeśli chodzi o tempo wzrostu gospodarczego" - mówił prezes PiS na spotkaniu w Kraśniku.
"Ta statystyka jest nie do końca precyzyjna, ale mimo wszystko na pewno jesteśmy w czołówce. Nie jesteśmy państwem, które Unię Europejską, od chwili, kiedy w niej jesteśmy, obciąża jakimiś wielkimi deficytami, sytuacją typu południe Europy" - dodał.
Jak powiedział, Polska szybko goni Niemcy pod względem dochodu na mieszkańca. "W 1991 roku mieliśmy na głowę 27 proc. tego, co mieli Niemcy licząc w sile nabywczej, a w zeszłym roku to było 66 proc., a sądzę, że w tym roku będziemy mieli 67 czy nawet 68 proc. (...) Gdybyśmy jakimś cudem rządzili od początku, dziś bylibyśmy jeszcze dużo, dużo dalej" - stwierdził prezes PiS.
Jego zdaniem, stawką najbliższych wyborów jest m.in. upadek polityki społecznej, polityki gospodarczej i zrównoważonego rozwoju.
"Prowadzimy politykę zmierzającą do tego, by Polska była państwem narodowym, wspólnotą, a to tak jak być dobrą rodziną, bo w dobrej rodzinie pomaga się wszystkim, no chyba że ktoś jest już jakimś zupełnym wyrzutkiem" - kontynuował Kaczyński. Podkreślił, że dobrze skonstruowany naród i państwo mają służyć temu, by ludzie mieli równe szanse i każdy miał zapewnione jakieś minimum. "My idziemy w tym kierunku, choć droga jest szczególnie na tych ziemiach dosyć długa" - zaznaczył.autor: Anna Bytniewska, Piotr Nowak


























































