Prezes Pekao SA nie spodziewa się dodatkowej rundy zwolnień pracowników

Bank Pekao spodziewa się w tym roku wzrostu zysku netto; oczekuje, że w 2020 r. zapłaci niższe niż w tym roku składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) - poinformowali w czwartek przedstawiciele Pekao SA. Prezes banku nie spodziewa się dodatkowej rundy zwolnień pracowników w tym roku.

(fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu)

Składki i wpłaty banku na Bankowy Fundusz Gwarancyjny w I kwartale 2019 r. wyniosły 393,2 mln zł i były wyższe o ok. 219 mln zł niż w I kwartale 2018 r. "Uważamy - przy czym to nie są nasze decyzje, to są decyzje rady BFG - że te składki nie powinny być w przyszłym roku tak znaczące w odniesieniu do naszego banku" - powiedział prezes banku Michał Krupiński podczas konferencji prezentującej wyniki finansowe banku za I kwartał br.

Bank poinformował w czwartek, że nominalnie wynik netto obniżył się do poziomu 242 mln zł – ze względu na wzrost o ponad 200 mln zł opłat na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

"Spodziewamy się w tym roku wzrostu zysku netto banku pomimo faktu, że rzeczywiście są spore składki" - powiedział prezes. Zaznaczył, że w dalszym ciągu bank oczekuje "bardzo dobrych" wyników w tym roku.

Prezes Krupiński przekazał, że bank rozmawia z BFG na temat metodologii naliczania składek. "Staramy się lepiej wyczuć intencję. Uważamy, że zarówno w tym zakresie, być może też w zakresie tworzenia rekomendacji KNF dla banków przy wypłacie dywidendy - decyzje powinny być kilka miesięcy wcześniej. Bo to nie jest pomocne także z punktu widzenia zarządzania procesem budżetowym" - powiedział.

Wiceprezes banku Tomasz Kubiak powiedział, że ten rok będzie wyjątkowy dla banku jeśli chodzi o poziom składki. "Jeśli chodzi o składki BFG, to myślę, że w sektorze one będą rosły. Natomiast myślę, że w przyszłym roku zapłacimy niższą składkę niż w tym roku, nawet jeśli w sektorze te składki rosną" - powiedział Kubiak.

Prezes Krupiński poinformował, że bank od tego roku liczy na pierwsze pozytywne efekty przeprowadzanej optymalizacji kosztowej, a pełne efekty mają być widoczne od przyszłego roku.

"Ten rok jest rokiem transformacyjnym, co powoduje, że z jednej strony ponosimy pewne nakłady z tym związane - głównie chodzi o realizację projektów strategicznych. Natomiast jesteśmy w stanie dzięki tym działaniom generować spore oszczędności (...). Działania po stronie automatyzacji, robotyzacji procesów pomagają też wygenerować spore oszczędności po stronie kosztów nieosobowych. Nie spodziewamy się dodatkowej rundy zwolnień w tym roku" - powiedział.

Pod koniec kwietnia Pekao przekazało, że zgodnie z szacunkami ok. 70-90 mln zł wyniosą koszty związane z rozwiązaniem umów o pracę i zmianą warunków zatrudnienia pracowników banku; z tego tytułu zostanie utworzona rezerwa. Maksymalnie z 900 pracownikami zostaną rozwiązane umowy o pracę. Planowana restrukturyzacja zatrudnienia przynieść ma od przyszłego roku do 100 mln zł rocznych oszczędności.

Wiceprezes Kubiak przekazał, że koszty restrukturyzacji zatrudnienia zostaną poniesione w II kwartale. "Zawiążemy 70—90 mln zł rezerwy, to koszt związany z odprawami" – powiedział.

Bank Pekao 25 kwietnia br. zawarł ze wszystkimi działającymi organizacjami związkowymi porozumienie określające zasady zwolnień grupowych. Tym samym - jak zaznaczył bank - "rozpoczął proces zapowiedzianej wcześniej restrukturyzacji". Uzgodniono także, że zwolnienia grupowe zostaną przeprowadzone w okresie od 26 kwietnia do 31 października 2019 roku i obejmą w zakresie rozwiązania umów o pracę maksymalnie 900 pracowników oraz w zakresie zmiany warunków zatrudnienia maksymalnie 620 pracowników banku.

Prezes podtrzymał, że bank nie planuje zamykać oddziałów w 2019 roku. "Nie zakładamy zamknięć oddziałów w tym roku. Nie planujemy. Natomiast na bieżąco bardzo mocno analizujemy sytuację. Wiemy, gdzie są nasze silne strony, a gdzie słabe" - tłumaczył Krupiński.

Jak mówił, jeśli chodzi o placówki banku, to zidentyfikowano kilka kłopotów. "Pierwszy jest taki, że nie mamy de facto sieci franczyzowej. I to jest coś, nad czym pracujemy. Będziemy przekształcać część naszych placówek na placówki partnerskie czy franczyzowe" - zapowiedział. Zwrócił też uwagę na "dobre, silne oddziały w centrach dużych miast". "Z jednej strony w niektórych przypadkach mamy zbyt dużo naszych oddziałów, z drugiej strony w niektórych formatach i placówkach nie jesteśmy obecni" - powiedział. "W cyklu kwartalnym na bieżąco to analizujemy" - wskazał.

Jeśli chodzi o zwolnienia, "to nie jesteśmy jedynym bankiem, który tego typu zmian dokonuje; po drugie obserwujemy, co się dzieje w sektorze w Polsce, ale i globalnie".

"Uznaliśmy, że nasza struktura zarządcza (...) jest zbytnio rozbudowana. (...) 620 pracownikom zaproponowaliśmy warunki zmieniające zatrudnienie. (...) Będziemy chcieli doprowadzić do sytuacji, w której - mówiąc w szczegółach - wprowadzamy dyrektorów obszarowych" - mówił prezes. Tłumaczył, że ma to spowodować m.in. "spłaszczenie na poziomie zarządzania". Zapewnił, że wszystkie zmiany są przeprowadzane przy wsparciu związków zawodowych.

Bank Pekao SA został założony w 1929 r. Obsługuje ponad 5,5 mln klientów detalicznych, a także co drugą korporację w Polsce. Od 1998 roku bank jest na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, a jego akcje znajdują się w indeksie WIG20. Pekao w ostatnich 10 latach wypłaciło 20 mld zł dywidendy w ciągu dekady. 

autor: Aneta Oksiuta

Źródło: PAP
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 oorim

...pod warunkiem, że pracownicy i związki przestaną robi ferment podczas obecnej rundy... ??

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne