Brytyjski premier Keir Starmer przyjmie propozycję wejścia w skład Rady Pokoju dla Strefy Gazy, która ma nadzorować palestyńską administrację na tym terytorium - podał we wtorek dziennik „The Times”. Powołanie rady jest elementem planu pokojowego po wojnie Izraela z palestyńską organizacją Hamas.


Skład Rady, której będzie przewodniczyć prezydent USA Donald Trump, może zostać przedstawiony podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w przyszłym tygodniu. Jak powiedział „The Times” wysoki rangą brytyjski dyplomata, oczekuje się, że przy okazji tego wydarzenia odbędzie się pierwsze posiedzenie Rady.
Trump kilkakrotnie mówił, że chce, aby w Radzie zasiadali przywódcy najważniejszych państw. Jednak w kontekście Wielkiej Brytanii wymieniane było nazwisko byłego premiera Tony'ego Blaira. Na dodatek to on, według pierwotnych planów, miał odgrywać czołową rolę w Radzie. Kandydatura Blaira budziła jednak duży sprzeciw części państw arabskich, gdyż to on zdecydował o udziale Wielkiej Brytanii w inwazji na Irak w 2003 r.
Jak zauważył „The Times”, obecny szef brytyjskiego rządu zbudował silne relacje z Trumpem, co m.in. zaowocowało tym, że Wielka Brytania została objęta niższymi od innych krajów stawkami celnymi, a chociaż Trump nie zgadza się z decyzją Starmera o uznaniu przez Londyn państwowości palestyńskiej, nie wpłynęło to na ich stosunki. (PAP)
bjn/ ap/



























































