REKLAMA
ZŁOTY BANKIER

Premier: Nie narzekam na ochronę SOP

2025-10-02 13:07
publikacja
2025-10-02 13:07

Premier Donald Tusk zapytany o medialne doniesienia o jego niezadowoleniu i zmianach kadrowych w SOP w związku z kradzieżą należącego do jego rodziny auta, powiedział że nie narzeka na ochronę SOP. Dodał, że ochrona została wzmocniona „w związku z niejasnym charakterem tego incydentu”.

Premier: Nie narzekam na ochronę SOP
Premier: Nie narzekam na ochronę SOP
fot. KPRM / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Według środowych publikacji Radia Eska oraz „Super Expressu” miało dojść do „kadrowego trzęsienia ziemi w Służbie Ochrony Państwa” - w związku z kradzieżą auta premiera zwolnieni ze stanowiska mieli zostać dyrektor i wicedyrektor biura ochrony szefa rządu, a szef SOP-u miał został wysłany na przymusowy półroczny urlop; cała rodzina premiera zaś miała również zostać objęta pełną ochroną.

Tusk, który w czwartek przebywa w Kopenhadze, został zapytany przez dziennikarzy czy to prawda, że jest niezadowolony z działalności SOP oraz szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Premier odpowiedział, że nie zajmuje się „oceną działania służb”. - Nie narzekam w żaden sposób na ochronę. Wzmocniono ochronę w związku z niejasnym charakterem tego incydentu. Służba Ochrony Państwa staje na głowie, nawet czasami ja się czuję za bardzo chroniony, a nie za mało chroniony - powiedział szef rządu.

Dodał przy tym - zaznaczając, że nie chce, by zabrzmiało to arogancko - że „jak jest z kogoś niezadowolony, to dziękuje mu za współpracę i proponuje komuś innemu to zajęcie”. - Nie trzeba spekulować, ja jestem tutaj bardzo konkretny w tym przypadku - powiedział Tusk.

Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przekazała w środę PAP, że po kradzieży samochodu rodziny premiera minister Marcin Kierwiński poprosił o raport i informacje ze strony Służby Ochrony Państwa, a szef SOP wyciągnął konsekwencje wobec dyrektora i wicedyrektora biura ochrony premiera.

– W tym momencie ze strony MSWiA nie zapadły żadne decyzje – poinformowała Gałecka. Zaznaczyła, że informacje i dalsze decyzje w sprawie ze strony MSWiA zostaną zakomunikowane po otrzymaniu raportu i rozmowie ministra z komendantem SOP.

W połowie września rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński poinformował, że sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt dla mieszkańca Sopotu podejrzanego o kradzież samochodu marki Lexus należącego do rodziny premiera Tuska.

Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy kradzieży samochodu z włamaniem, a także dokumentów, które były w środku pojazdu. Drugi zarzut obejmuje posłużenie się podrobionymi tablicami rejestracyjnymi poprzez umieszczenie ich na skradzionym aucie. Łukaszowi W. grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Łukasz W. został zatrzymany na lotnisku w Gdańsku. Planował wylecieć do Burgas w Bułgarii. Jak przekazała rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku Karina Kamińska, 41-latek był zaskoczony i nie stawiał oporu. Funkcjonariusze przeszukali także jego mieszkanie i zabezpieczyli materiał dowodowy. Jak ustaliła PAP, mężczyzna był już wcześniej karany za oszustwa i przestępstwa przeciwko życiu.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Sopocie.(PAP)

pab/ mok/ js/

Źródło:PAP
Tematy
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki