Prawidłowość, czy zbieg okoliczności?
W dzisiejszym
komentarzu skoncentruję się na omówieniu jednego z zamieszczonych po prawej
stronie wykresów - "Różnica w oprocentowaniu lokat 3M dla USD i EUR".
Na przestrzeni ostatnich 12 lat różnica w oprocentowaniu
krótkoterminowych (3-miesięcznych) lokat na rynku międzybankowym poruszała się w
trzech falach. Pierwsza fala trwająca do III kwartału 1992 roku
charakteryzował się silnym spadkiem. Oznaczało to, iż oprocentowanie lokat
dolarowych było coraz niższe względem procentowania euro (wcześniej ecu). Na
dnie różnica ta wynosiła nawet ponad 9 punktów procentowych. W tym momencie
gospodarka amerykańska zaczęła powoli wychodzić z recesji zapoczątkowanej parę
lat wcześniej. Druga fala trwająca aż do końca 1999 roku, to fala szybkiego
wzrostu różnicy w oprocentowaniu lokat dla obydwu wymienionych walut. Warto
jednak zwrócić uwagę na fakt, że do końca 1994 roku dynamika tej fali była
znacznie wyższa niż w okresie kolejnych pięciu lat. Szczyt tej fali zgrał się w
czasie ze szczytem koniunktury na rynku amerykańskim. Od października 1999 roku
mamy trzecia falę, która trwa do dziś. Obecnie oprocentowanie lokat
nominowanych w euro jest coraz wyższe względem podobnego oprocentowania dla
dolara. Jak sądzę koniec osłabienia w gospodarce amerykańskiej nadejdzie
wtedy, gdy na wykresie tej krzywej powstanie wyraźna zmian kierunku ruchu. Czy
będzie to na poziomie obecny, czy też parę punktów procentowych niżej - tego nie
wiem. Być może ogóle nie mam racji, a kształt omawianej krzywej jest tylko
zbiegiem okoliczności towarzyszącym kształtowaniu się koniunktury po drugiej
stronie Atlantyku. Jak zwykle czas pokaże. W komentarzu weekendowym zrobie zestawienie wykresu, o którym mowa z wykresem kursu EUR/USD w tym samym okresie. (JM)




























































