REKLAMA

„Później będzie taniej" - analitycy opowiedzieli, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy

Michał Kubicki2022-06-03 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-06-03 06:00
„Później będzie taniej" - analitycy opowiedzieli, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy
„Później będzie taniej" - analitycy opowiedzieli, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy
fot. Michał Kubicki /

Zakończona konferencja "WallStreet26" była miejscem debaty trzech uznanych analityków, którzy diagnozowali obecną sytuację na rynkach, sondowali, jak będzie przebiegała dalsza walka z inflacją oraz wskazywali preferowane klasy aktywów.

Jednym z bardziej obleganych wydarzeń podczas konferencji „WallStreet26”, organizowanej przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII), była debata pt. „Gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy? Ocena sytuacji rynkowej i potencjału koniunktury giełdowej w perspektywie kolejnych 12 miesięcy”.

Udział w niej wzięli Sobiesław Kozłowski z Noble Securities, Konrad Ryczko z DM BOŚ oraz dr Przemysław Kwiecień z DM XTB. Całość poprowadził Adrian Mackiewicz z SII, który dyskusję skierował na trzy główne zagadnienia dotyczącego tego, w jakim obecnie momencie jesteśmy na rynku i dokąd zmierzamy, jaka jest ocena sytuacji związanej z inflacją oraz jakie klasy aktywów preferują rozmówcy przy budowie portfela w obecnych czasach, a jeśli akcje to jakie?

Poniżej prezentuję subiektywny wybór najciekawszych wypowiedzi dotyczących poszczególnych tematów z wydarzenia, które przez niektórych zostało już nazwane debatą trzech giełdowych niedźwiedzi.  

Gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy?

Konrad Ryczko, DM BOŚ

„Rynki w tej chwili nie wyceniają twardego lądowania globalnej gospodarki, a jedynie dyskontują potencjalne zmiany stopy procentowej. Padają tezy, że cofnięcie technologicznego Nasdaqa do 20 proc. sprowadzające go w ramy technicznej bessy wynika z dostosowania sektora technologicznego do perspektywy wyższych stóp”.

„Wszystkie te przepływy w spółkach, które być może jeszcze nie generują zysku dla akcjonariuszy, ale miały generować w przyszłości, należy zdyskontować o przyszłe przepływy pieniężne do teraz, co powoduje spadek wyceny. Pytaniem jest, czy rynek ma rację i czy Fed zdoła doprowadzić gospodarkę na tzw. miękkie lądowanie, czy uda się obronić wzrost i obniżyć inflację”

„Jestem sceptyczny co do obecnej sytuacji zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym. Mamy toksyczne środowisko tak naprawdę wszelakiej klasy aktywów. Gdy sprawdzimy year to date to jedynymi aktywami, które się obroniły są cash, czyli amerykański dolar, oraz commodities, czyli surowce”

„Uważam, że następne 12 miesięcy może być trudne, chociaż trzeba pamiętać, że każda przecena kiedyś dobiega końca i w końcu ceny zejdą do takich poziomów, że uczestnicy rynku, którzy przetrzymają ten trend i będą mieli wolne środki, będą mogli nabyć aktywa w atrakcyjnych cenach”.

Dr Przemysław Kwiecień, DM XTB

„Rynek wycenia na obecną chwilę taki scenariusz, że Fed podnosi stopy, gospodarka „mięknie”, więc Fed też mięknie i wracamy do hossy, co potwierdzają ostatnie ruchy na indeksach, które zyskały po nieco „nieśmiałych” sygnałach Fedu, o być może obniżce stóp w przyszłym roku lub pauzie w podnoszeniu stóp we wrześniu. Rynek został „zmanierowany” przez Fed, który przez 3 miesiące od marca do maja 2020 r. „wydrukował” więcej pieniądza niż kiedykolwiek wcześniej. Inwestorzy przez to zostali nauczeni tego, że Fed pomaga i jak jest źle, i jak jest dobrze. Myślę, że to rozgrywa dzisiaj rynek. Pytanie, czy ten trik się powtórzy. Moim zdaniem on się nie powtórzy. To, co widzimy, to jest bear market rally”.

„Patrząc na ostatni sentyment, rynek był tak wyprzedany jak bardzo rzadko bywa, wobec czego wystarczyła iskra by zaliczył wzrosty i to się stało, a wiele osób uwierzyło, że to jest już koniec spadków i wracamy do tego, co było po koronawirusie. Tylko że teraz Fed nie może tego powtórzyć, zalewając rynek pieniędzmi”

Sobiesław Kozłowski, Noble Securities

„Trzeba sobie uświadomić, że w Stanach mamy za sobą okres 13 lat hossy. (…) Punkt zwrotny, patrząc na cykl rotacji aktywów i szczyt, już był, na akcjach w Polsce wypadł gdzieś w październiku. Teraz jest czas na surowce, ewentualnie gotówkę”.

„Jednak jest widoczne to, że od kilku lat nie żyjemy w otoczeniu cyklów koniunkturalnych, tylko cyklów polityki banków centralnych. Teraz trzeba się zastanowić nad dwoma podejściami. Czy zastrzyk kolejnych bilionów dolarów na rynku i później kilkanaście lat stagflacji jak w Japonii, czy cofnięcie trwające rok, dwa, może dłużej i później powrót do fundamentów i normalnego rynku byka”.

„Na ten moment uważam, ze dołek wypadnie na przełomie tego i przyszłego roku, ale do 15 czerwca i kolejnego posiedzenia Fedu jest szansa na sprzedaż po w miarę atrakcyjnych cenach. Później będzie taniej”

„Dla przypomnienia podam przykład z roku 2018, kiedy Fed przewidywał trzy podwyżki (stóp procentowych, red.) i rynek spadł bardzo mocno, po czym władze monetarne „wymazały” zakładany cykl. Teraz inwestorzy myślą, że będzie tak samo. Nie, z większym prawdopodobieństwem zakładam negatywne zaskoczenie”.

Podwyżki stóp procentowych, inflacja, nowi milionerzy

Sobiesław Kozłowski, Noble Securities

„Coraz częściej widzę podobieństwo do lat 70., kiedy został zerwany parytet złota z dolarem, wysokie ceny ropy i pozostałych surowców. Widzę wiele analogii do tego okresu. Puenta jest taka, jeśli będziemy mieli zbyt dużo "miękkich lądowań", to wielu może stać się szybko milionerami, tylko te miliony będą warte tyle, co w latach 90.”.

„Widzę, że jedna ręka zabiera, druga ręka wydaje. Kto ma ratę kredytu hipotecznego, dom, który musi ogrzać i płaci co miesiąc rachunki za prąd, widzi istotny wpływ na budżety gospodarstw domowych decyzji RPP. Z drugiej strony cykl wyborczy ma swoje prawa. Obietnice polityków często są kosztowne, co powoduje, że w najbliższym czasie polityka fiskalna będzie luźna. To może spowodować, że stopy procentowe będą wyższe, niż zakładamy”.

„Inna rzecz, która mnie niepokoi, to rentowność polskich obligacji. Jeszcze w czerwcu-lipcu 2021 r. wynosiły 1,7 proc., aktualnie 6-6,6 proc. - to jest dramat dla inwestorów, którzy potracili 9-letnie stopy zwrotu na aktywach określanych jako bezpieczne, bez ryzyka. Reasumując, widzę na ten moment ryzyko, że stopy procentowe będą na wyższym poziomie”.

Konrad Ryczko, DM BOŚ

„Uważam, że sił rynkowych i makroekonomicznych nie da się oszukać. (…) Celowym rozwiązaniem jest recesja. (…) Szczęśliwie wszystko dzieje się szybciej w tej chwili. Rynki i gospodarka są mocno przyspieszone i to, co było realizowane kiedyś w kilku kwartałach czy nawet latach, teraz dzieje się szybciej”.

„Może się zdarzyć, o czym mówią niektórzy, że inflacja w średnim terminie nie wróci do celu, więc potencjalnie może czekać nas rozmowa o celach inflacyjnych banków centralnych. Co do krajowej sytuacji, celem jest, aby dochód rozporządzalny gospodarstw domowych był niższy. Skoro rata jest wyższa, to po to, aby gospodarstwo miało mniej pieniędzy do wydania. Jeżeli rząd stara się przygotować pakiety wsparcia dla kredytobiorców, to niweluje te podwyżki”.

„Była argumentacja o tym, że NBP dba o inflację, a rząd polityką fiskalną chce dbać o wzrost gospodarczy. Tak to niestety nie działa. Uważam, że ta polityka jest błędna”.

Dr Przemysław Kwiecień, DM XTB

„Oczekuję szczytu inflacji w czerwcu-lipcu na poziomie ok. 15 proc. Gdyby nie dosypywanie pieniędzy przez politykę fiskalną to pewien obraz już zaczyna się układać. Rosnące stopy procentowe zaczynają być problem dla gospodarki i ten hamulec zaczyna być zaciągany. Tylko że pieniądze są „rozdawane”, to nie widać jeszcze spowolnienia konsumpcji. To jest sytuacja bardzo niebezpieczna, bo może sprawić, że inflacja się utrwali na dłużej, czyli stopy procentowe będą musiały być podniesione bardziej, do powiedzmy 7,5 proc. Taki poziom stóp będzie dla naszej gospodarki zabójczy”.

„Istnieje obecnie dychotomia, bo z jednej strony stopy są cały czas dużo za niskie, aby ograniczyć popyt i by inflacja wracała do celu, a z drugiej są dużo za wysokie dla tych, którzy planują nowe inwestycje. To jest problem, który obecnie mamy, z którym nie chcą się zmierzyć politycy po stronie podażowej, na którą mają wpływ, bo działania po tej stronie przynoszą owoce po kilku latach i to jest sukces mało widoczny, rodzący się w bólu”.

Aktywa na niepewne czasy, jeśli akcje to jakie?

Konrad Ryczko, DM BOŚ

„Niektórzy inwestorzy zakładają, że papiery skarbowe notowane na Catalyst na poziomie 7-8 proc. yield to maturity to już dobry deal. (…) Myślę, że pozycja gotówkowa nawet pomimo inflacji długoterminowo wsparta portfelem obligacyjnym będzie bardziej atrakcyjne niż walczenie z inflacją na rynku akcyjnym”.

„Staram się być oportunistą rynkowym. Wydaje mi się, że technologia to będzie ten segment, który zostanie przereagowany. Będzie taki moment, że Google, Facebook czy Apple będą zbyt mocno przecenione. Wtedy będzie rezygnacja, choć np. Google jest jedną z tych spółek, które potencjalnie przetrwają wyższe stopy procentowe i to tam potencjalnie doszukiwałbym się okazji”.

Sobiesław Kozłowski, Noble Securities

„Reasumując, to portfel z gotówką i to, na czym się kto zna lub jest przekonany. Niektóre obligacje owszem, niektóre akcje owszem, ale raczej „przyczajony tygrys, ukryty smok”. Niech się wyjaśni, co do wojny w Ukrainie, co do inflacji, to wtedy można wejść all-in i budować stopy zwrotu na emeryturę”.

„Zaakcentowałbym to, że jest relatywnie słaby sentyment do energetyki. Stawiałbym na to, co ostatnio zachowywało się słabo, a jest potencjał do poprawy. Więc energetyka".

Dr Przemysław Kwiecień, DM XTB

„Na pewno nie gotówka taka czysta, ponieważ zjadą ją inflacja. Przy rosnących stopach procentowych mamy możliwość, żeby gotówka gdzieś siedziała i trochę pracowała. Ogólnie uważam, że budowa portfela czy strategii zależy od naszych celów. To zależy, czy dopiero zaczynamy, czy mamy już pewną wiedzę, czy mamy horyzont krótkoterminowy, czy mamy 20 lat. To być może błahostki, ale bardzo istotne, by nie nadziać się na pochopne decyzje”.

„Wierzę w technologię. Wiem, że jest ona teraz pod kreską, ale uważam, że to jest to, co zmienia świat. To jest gamechanger, to moje prywatne odczucie. Natomiast nie patrzę na sektory, patrzę na podejście algorytmiczne i jeśli dana spółka jest ciekawa, to sektor ma drugorzędne znaczenie”.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. tel.728 927 242

Tematy
Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Otwórz konto, które samo oszczędza na 6,5% i zgarnij nawet 450 zł

Komentarze (10)

dodaj komentarz
podatnik-
Ano jesteśmy w PRLu bis, ani to kraj ani to państwo, który 12 Czerwca 2022 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla kombinatorów, gdzie zwykły Ano jesteśmy w PRLu bis, ani to kraj ani to państwo, który 12 Czerwca 2022 to bardziej kolonia niewolnicza niż kraj, stworzony przy stole zwanym okrągłym i podczas pijackich libacji w Magdalence pod polityczną mafię, kolesiów, przekrętów, złodziejstwa i niespotykaną arogancję władzy! Bardziej miejsce dla kombinatorów, gdzie zwykły człowiek jest niczym, a przestępców się chroni. Zwykły człowiek nie odczuwa że to "jego kraj", gdzie miliony młodych, zdolnych, wykształconych, kreatywnych ludzi wyjechało za przysłowiowym chlebem? Gdzie przyzwoity człowiek nie ma szans na pracę, bo ją po znajomości dostają kolesie, gdzie na badania czy operację czeka się kilka lat. I na koniec gdzie już w 2009 r. człowiek Prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego Piotr Kownacki jako prezes PKN Orlen zarabiał dziennie 31.000,00 PLN słownie trzydzieści jeden tysięcy złotych a maksymalna emerytura powstańca, który walczył za Warszawę wraz z kombatanckimi dodatkami wynosi 1.500,00 PLN słownie jeden tysiąc pięćset złotych miesięcznie i to wszystko powstało pod czujnym okiem dwóch niezależnych telewizji założonych w już podobno "wolny PRLu bis" przez kapusi SB! I na koniec PRL bis jest bankrutem od poczęcia z aktualnym długiem wynoszącym 7 bilionów (naszych bilionów) PLN!
milky_on
Skoro wszyscy analitycy i eksperci twierdzą że czeka nas największa bessa w historii, ogromna przecena na której oni (i reszta która sprzedala) będą mogli się obkupic po taniości .. to co się wydarzy ?
tomitomi
he,he , he ....podają nowoczesną instrukcję ; ''Jak czochrać goja '' ,,,,,
....nowe czasy - stare problemy !
ehh ,życie ,,,
sarad
"Wierzę w technologie [..]Natomiast nie patrzę na sektory, patrzę na podejście algorytmiczne i jeśli dana spółka jest ciekawa, to sektor ma drugorzędne znaczenie”.
Przepona mi pęka od taki rad w stylu pożal się boże!
zbyszek_
Korposzczurki vs szkoleniowcy i 1den zawodnik!
endes
Czosnkowe bzdety pod dyktando wierchuszki
endes odpowiada (usunięty)
A wiesz co to nowalijki?

Powiązane: Konferencja WallStreet

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki